Strona główna arrow Rok 2010 arrow Nr 52 (3/2010) arrow "Polski" ośrodek dla trędowatych w Indiach
"Polski" ośrodek dla trędowatych w Indiach Drukuj Poleć znajomemu
Od ponad 40 lat w Indiach funkcjonuje Ośrodek Rehabilitacji Trędowatych założony przez polskich misjonarzy i nieprzerwanie związany z naszą ojczyzną. DŻIWODAJA (dotychczas stosowana nazwa angielska JEEVODAYA) w sanskrycie znaczy „świt życia”. Miejsce to jest dla setek i tysięcy ludzi potrzebujących, szczególnie tych najbiedniejszych z biednych – trędowatych, prawdziwym świtem, początkiem innego życia.

Dżiwodaja zostało założone w 1969 roku przez ks. Adama Wiśniewskiego SAC i Barbarę Birczyńską. Na terenie, który udało się im zakupić, postawili trzy wojskowe namioty, w których zamieszkali wraz z grupką dzieci dotkniętych trądem. Ks. Adam udzielał porad lekarskich biednym z okolicy, a pani Barbara zajęła się budowaniem osiedla.
Już 31 stycznia 1971 (po roku i 2 miesiącach) administrator apostolski diecezji Raipur mógł poświęcić kaplicę i pierwsze stałe budynki tworzące Ośrodek.

Zgodnie z ideą założycieli Dżiwodaja niesie pomoc medyczną – trąd jest chorobą uleczalną, ale „normalny” indyjski lekarz nie przyjmie pacjenta z widocznymi okaleczeniami spowodowanymi trądem, bo straciłby innych pacjentów; czasami nie rozpoznaje też trądu we wczesnym stadium. Lekarz w Dżiwodaja (w latach 1969-1987 ks. Adam Wiśniewski; od 1989 – do dziś Helena Pyz) przyjmuje wszystkich ludzi potrzebujących pomocy. Oprócz trądu ogromnym problemem są: gruźlica i inne choroby zakaźne, ostatnio także AIDS. Przychodnia w Dżiwodaja przyjmuje około 10 tysięcy pacjentów rocznie.

Drugim nurtem pracy Ośrodka jest pomoc edukacyjna. Dzieci...
... osób trędowatych, okaleczonych, nie mogą chodzić do zwykłej szkoły, bo protestują rodzice innych dzieci. Dlatego Ośrodek stworzył dla nich szkołę, która daje szansę uzyskania wykształcenia i przerwania zaklętego kręgu choroby, biedy i odrzucenia społecznego.
Obecnie w szkole w Dżiwodaja uczy się ponad 500 dzieci w klasach od 1 do 12, które pochodzą z kolonii dla trędowatych na terenie kilku stanów Indii. Dyrektorem Ośrodka jest indyjski pallotyn ks. Abraham Tylammanal.

Kolejny – bardzo ważny wymiar działania Ośrodka to rehabilitacja przez pracę, poprzez bycie potrzebnym.

Na stałe w Dżiwodaja mieszka około 100 osób, większość z nich to wyleczeni trędowaci i ich rodziny. Osoby te nie tylko odnalazły sens swojego życia, ale pokazują innym, że choroba nie musi zdeterminować ich życia do bycia żebrakiem i wyrzutkiem społeczeństwa.

Ośrodek świadczy swoją pomoc całkowicie charytatywnie. Pacjenci są przyjmowani nieodpłatnie, dostają też za darmo potrzebne im leki, opatrunki, a w koniecznych przypadkach także mleko, trochę żywności, a nawet odzież.
Dzieci mieszkające w Ośrodku przez 10 miesięcy roku szkolnego są na jego całkowitym utrzymaniu: otrzymują posiłki, mieszkanie w internacie, naukę w szkole, a także podręczniki, mundurki i potrzebne leczenie.

Wszystko to jest możliwe dzięki pomocy z Polski i innych krajów Europy. Kiedy ks. Wiśniewski budował Dżiwodaja, zwracał się do rozsianej po całym globie Polonii.
Od 1993 roku Ośrodek wspiera istniejący w Polsce Sekretariat Misyjny Jeevodaya zbierający ofiary od osób, którym nieobojętny jest los trędowatych i ich dzieci. Sekretariat organizuje też akcje na rzecz osób trędowatych, koordynuje Adopcję Serca, organizuje wyjazdy wolontariuszy do Ośrodka i projekt studiów absolwentów Dżiwodaja w Polsce.

Więcej o Ośrodku można przeczytać na stronie www.jeevodaya.org

Anna Sułkowska