Apel Kościoła o pomoc dla ofiar katastrofalnej ulewy w Rio de Janeiro Drukuj Poleć znajomemu
W poniedziałkowe popołudnie 5 kwietnia w Rio de Janeiro zaczął padać intensywny deszcz. Padało całą noc i wkrótce wiele miejsc w metropolii  oraz sąsiednich miastach znalazło się pod wodą. Osoby, które skończyły pracę i opuściły miejsca pracy zostały zaskoczone przez pogodę. Wiele osób spędziło noc w samochodzie, autobusie czy na ulicy. Nie mieli jak wrócić do domów, gdyż woda zalała ulice.

Wtorkowy poranek 6 kwietnia rozpoczął się ulewnym deszczem. Wciąż jeszcze wiele osób próbowało wrócić do domu. Urzędy, szkoły, uczelnie zamknięto i odwołano wszelkie zaplanowane czynności. Nie było możliwości, aby dojechać do pracy, szkoły. Padało bez przerwy przez cały dzien. Rio de Janeiro i sąsiednie miasta stały się nieprzejezdne. 13 kilometrowy most łączący Rio de Janeiro i Niteroi został zamknięty. Przestały również funkcjonować lotniska. Główne ulice miasta są nieprzejezdne. Miejska kolejka, metro i połączenie barkami przestały działać. Nikt nie mógł się dostać ani wydostać z miasta. Wiele samochodów pływało rzekami, w które zamieniły się ulice. Ugrzęzło również wiele autobusów, co dodatkowo tamowało ruch.

Kiedy miasto zanurzało się w wodzie wzgórza, na których wznoszą się favele zjeżdżały w dół. Wiele...

...

samochodów pływało rzekami, w które zamieniły się ulice. Ugrzęzło również wiele autobusów, co dodatkowo tamowało ruch.

Kiedy miasto zanurzało się w wodzie wzgórza, na których wznoszą się favele zjeżdżały w dół. Wiele domów osunęło się  wraz z rodzinami, które w nich mieszkały. Wiele domów ludzi biednych oraz średniozamożnych spłynęło z deszczem, błotem i powalonymi drzewami. Biedni i bogaci zginęli. Ogromna tragedia, a deszcz ciągle pada. Na prośbę władz nikt nie opuszcza domów. We wtorek miasta wyglądały jak opuszczone.

Najbardziej ucierpiało sąsiadujące z Rio de Janeiro Niteroi. Padało bez przerwy od poniedziałkowego popołudnia do środy rano (5 -7 kwietnia). Wiele dzielnic przez 36 godzin było bez światła i całkowicie odciętych od świata. Wiele barier chroniących przed spadającymi z góry kamieniami i obsunięciami ziemi zostało zniszczonych. Błoto zalało główne ulice miasta, uniemożliwiając poruszanie się jakimkolwiek pojazdem. Tylko pieszo można było przedostać się do niektórych miejsc.

Z powodu dużej ilości wody jezioro Piratininga w Niteroi wylało i zalało domy położone nad brzegiem. Tylko w Niteroi, według oficjalnych danych, zginęło 60 osób, a wiele uważa się za zaginione.

W całym stanie Rio de Janeiro zginęło 119 osób; 60 jest zaginionych; tysiące pozbawionych dachu nad głową. Miasta  São Gonçalo, Maricá, Saquarema, Petrópolis są odcięte od świata. Turystyczne punkty Rio de Janeiro znalazły się pod wodą. Stadion Maracana, Ogród Botaniczny są zalane. Trochę dziwnie to brzmi, ale także zalane zostało jezioro Rodrigo de Freitas.

Przezywamy tragedię i chaos. Od dwóch dni nie wychodzimy z domu. Jeszcze są miejsca całkowicie odcięte od świata, również miejsce gdzie mieszkam. Jedyna droga, którą pieszo można się dostać do centrum została opanowana przez przestępców, którzy z pistoletami w ręku zabierają wszystko przechodzącym osobom. Nie możemy iść nawet do kościoła, aby się pomodlić, gdyż nie wiemy czy jest bezpiecznie. Żywność w sklepach jest masowo wykupywana, mieszkańcy boją się, że wkrótce może zabraknąć podstawowych produktów. Szkoły, kościoły zamieniły się w tymczasowe domy dla tych, którzy stracili dach nad głową.

Oczekujemy, że pogoda się polepszy, deszcze będą mniej intensywne, aby rozpocząć odbudowę i normalne życie.

Camille Santos – Niteroi

Tłum. Ks. Artur Karbowy SAC


Wkrótce po przekazaniu tego tekstu dowiedziałem się, że w Niteroi znowu padał ulewny deszcz. Ziemia spadła na ostatnie połączenie dzielnicy Piratininga z centrum miasta (Piratininga to część naszej parafi). Na skutek obsunięcia ziemi kolejnych 45 domów zostało zniszczonych i ponad 70 osób uznano za zaginione. W samym Niteroi zginęło już ponad 70 osób. Nasza pallotyńska parafia w Niteroi, gdzie proboszczem jest ks. Marek Karny SAC udziela schronienia osobom, które zostały pozbawione dachu nad głową.

 

O konkretne akty solidarności z osobami, które ucierpiały na skutek ulewnych opadów, które od poniedziałku wieczór nękają brazylijski stan Rio de Janeiro zaapelowała kuria archidiecezjalna w Rio de Janeiro zwróciła się z prośbą o do wiernych, by włączyli się do zbiórki żywności i ubrań, organizowanej w każdej parafii archidiecezji. Wszyscy księża zostali poinstruowani jak przekazywać dary do najbardziej poszkodowanych regionów.

Metropolita Rio de Janeiro, abp Joao Orani Tempesta zwrócił się do wszystkich proboszczów, aby „ze względu na klęskę parafie przyjęły osoby pozbawione dachu nad głową oraz aby kaplice, szkoły, instytucje związane z archidiecezją włączyły się w pomoc dla potrzebujących".

"W tygodniu Wielkanocnym, kiedy miłość Chrystusa oświetla człowieka, przyzywam wstawiennictwa św. Sebastiana, patrona naszego miasta, aby skończyła się klęska i św. Jerzego, aby w obliczu trudności odnowił siły mieszkańców Rio de Janeiro" - pisze metropolita w liście pasterskim.

Ks. Artur Karbowy SAC