W Meksyku dla jednych 14 lutego to „Dzień zakochanych”, „Dzień miłości”, a dla mnie i moich ministrantów to „Dia de amistad” – „Dzień przyjaźni”. I właśnie w atmosferze przyjaźni i koleżeństwa świętowaliśmy ten dzień.
Z pomocą rodziców udało nam się zorganizować kolację, na którą każda z mam przygotowała coś do jedzenia, oczywiście tradycyjnie po meksykańsku. Zaś ministranci i ministrantki kilka tygodni wcześniej losowali imiona kolegów i koleżanek z grupy, którym kupili prezenty, aby się podczas kolacji nimi wymienić. Z uwagi na czteroosobową przewagę dziewczynek w grupie ja wraz z ks. Bartkiem również zostaliśmy włączeni do losowania i przypadły nam po dwie ministrantki, tak aby każdy był zadowolony.
Na nasze świętowanie przybyli także..
.... rodzice dzieci, więc postanowiliśmy, że dla rodziców będzie to „Dzień zakochanych”, a dla ministrantów „Dzień przyjaźni”. Jak postanowiliśmy tak też i było.
Największe emocje wzbudziła oczywiście wymiana prezentów. Wraz z rodzicami wpadliśmy na pomysł, aby każde z dzieci, wręczając prezent, w geście przyjaźni przytuliło swego kolegę czy koleżankę. Takie klasyczne polskie „misiaki”. Pomysł ten okazał się trafny, bo wywołał wiele pozytywnych emocji i szczerego śmiechu., np: kiedy Sergio, mający ok. 130cm wzrostu wręczał prezent Kati, która z kolei należy do najwyższych w grupie.
Do tego jeszcze wszyscy wołali „que bonita pareja” – „jaka ładna para”. Z kolei 10-letnia Liliana, wręczając swój upominek najstarszemu w grupie Ivanowi, tak się zawstydziła, że zamiast dać mu prezent zaczęła tam i z powrotem tuptać zapominając o wręczeniu upominku. Wiele innych zabawnych sytuacji i żartów wydarzyło się jeszcze, co uczyniło nam ten wieczór bardzo radosnym i miłym.
Z radością stwierdziłem, że sprawdził się mój pomysł, aby ten dzień stał się dla nas okazją do kolejnego pogłębienia relacji koleżeńskich między ministrantami, a zarazem i pomiędzy rodzicami. Cieszy mnie, że zauważam pomiędzy ministrantami dobre relacje koleżeńskie, a także i przyjaźnie.
„Kto znalazł przyjaciela skarb znalazł”, mówi Księga Przysłów.
Br. Michał Szczygioł SAC |