Narkoman Drukuj Poleć znajomemu
Problem narkotyków staje się w Papui coraz poważniejszy. Niemal w każdym miejscu w kraju ludzie uprawiają marihuanę. Coraz więcej ludzi odurza się tym narkotykiem i coraz częściej dochodzi do tragedii z tym związanych.

Kilka tygodni temu, w miejscowości Yangoru, sąsiadującej z parafią Warabung, jeden z młodych ludzi odurzył się marihuaną. Idąc naćpany spotkał na swej drodze dwójkę kilkuletnich dzieci. Narkoman trzymał w ręku maczetę i tą maczetą obciął dzieciom głowy. Całą sytuację widział dziadek tych dzieci i próbował uciec do buszu. Narkoman... ... dopadł go i również obciął mu głowę, a co więcej rozciął ciało, aby wyrwać serce. Następnie nadział odciętą głowę dziadka na dłoń i tak ją niosąc przemaszerował na posterunek policji.
Wszedł na posterunek i położył odciętą głowę na biurku urzędującego tam policjanta, mówiąc, że przynosi mu swoją marihuanę. Policjant na ten widok uciekł z posterunku i dopiero jak się zeszło więcej ludzi obezwładniono narkomana i zamknięto go w celi.

Kiedy po jakimś czasie ojciec dwójki zabitych dzieci dowiedział się co zaszło, chwycił za maczetę, wdarł się do celi, w której był zamknięty narkoman i obciął mu głowę.

To jeden z najdramatyczniejszych ostatnio przypadków. Ale narkotyki powodują coraz więcej nieszczęść, a władze nie bardzo starają się zaradzić temu problemowi. Co więcej - rządzący zachowują się jakby on w ogóle nie istniał.

Ks. Jacek Bilik SAC
 
SMS misje