Strona główna arrow Warto przemyśleć arrow Wieczernik - głód Eucharystii
Wieczernik - głód Eucharystii Drukuj Poleć znajomemu
Pozostajemy w Wieczerniku. W roku zamyślenia nad kapłaństwem jest to szczególnie odpowiednie miejsce, by pozostać tu na dłużej. Bo to tu właśnie Chrystus wraz z ustanowieniem Eucharystii ustanowił hierarchiczne kapłaństwo Nowego Przymierza.

Wydarzyło się to podczas uczty zwanej przez żydów Paschą. Nie był to zwykły posiłek. Dla wyznawców judaizmu był to najważniejszy posiłek całego roku. Dla chrześcijan okaże się on najważniejszym w dziejach całego świata. Każda Msza Święta będzie przypomnieniem i uobecnieniem tej Wieczerzy.

Jedzenie, posiłek. W tej czynności można dopatrzyć się wielu płaszczyzn. Ta pierwsza, to zwykłe zaspokojenie głodu. Tego domaga się organizm. Nie da spokoju, dopóki nie zostanie zaspokojony. Nawet gdybym w ferworze wielu prac na chwilę zapomniał o jedzeniu, organizm upomni się o swoje. Muszę coś zjeść, aby nie być głodnym, abym nie umarł. Trudno mi nawet jeden dzień wytrzymać bez jedzenia. Już po kilku godzinach głód zaczyna dokuczać, a potem boli coraz bardziej. Odkrywam, że ten prawdziwy głód znam tylko ze słyszenia. Pomimo wielu przeżytych lat, to ja tak naprawdę w życiu nie zaznałem prawdziwego głodu. Czy chociaż czasem za to Bogu dziękuję? A czy myślę o tych, którzy z głodu cierpią i umierają? Podobno w każdej minucie umierają z głodu na świecie cztery osoby... Panie, daj nam chleba powszedniego. Panie, pomóż mi odkryć, co mogę uczynić, aby pomóc cierpiącym z głodu.

Druga płaszczyzna posiłku jest pełna symboli. Wydaje się, że chyba od zawsze... ... możliwość zjedzenia wspólnie z kimś posiłku bywała rodzajem wyróżnienia. Wspólny posiłek bywał też czynnością potwierdzającą zawarcie jakiegoś układu, przymierza. Z własnego doświadczenia dobrze wiemy, jak ważna jest obecność zaproszonych gości na posiłku z okazji urodzin, imienin, wesela czy też innego wydarzenia z naszego życia. Przecież zazwyczaj zaproszeni goście nie przychodzą na taką ucztę dlatego, że brak im w domu jedzenia. Może nawet mają u siebie lepsze, bardziej im smakujące. Obecność, odpowiedź na zaproszenie przyjścia jest symbolem. Symbolem tak dobrze rozumianym przez wszystkich. Przychodzę, bo osoba która mnie zaprosiła jest dla mnie kimś ważnym. Przychodzę, bo przez moją obecność mogę razem z nią dzielić radości a może i smutki. To SPOTKANIE. To moja odpowiedź na gest zaproszenia. Ktoś włożył tyle serca w przygotowanie posiłku. Już przygotowując potrawy myślał o mnie, o tym co lubię, co dla mnie jest ważne. Poświęcił dla mnie swój czas. „Pan wieczerzę przygotował i zaprasza lud...".

Jestem w Wieczerniku. To tu ma miejsce ten wyjątkowy posiłek. Jedzenie przemienia się w celebrację. Padają słowa, które zapisane przez uczniów, będą powtarzane miliony razy przez kolejne tysiąclecia. I tu dotykamy kolejnej płaszczyzny tego wielkoczwartkowego Posiłku. To coś o wiele głębszego niż zwykły symbol. To tajemnica EUCHARYSTII. „Bierzcie i jedzcie. To jest Ciało Moje. To jest Krew Moja." (por Mt. 26). „Jedzcie, abyście nie umarli" (J6,50).

Tajemnica. Kto może, niech pojmuje. Chleb staje się Ciałem, a wino Krwią Chrystusa. Nie ma fajerwerków, nie ma trzęsienia ziemi. Nawet kolor i smak pozostają te same. Tajemnica wiary. Mam jeść. Mam spożywać, abym nie umarł. I nie chodzi tu przecież o śmierć ciała. Ta musi nastąpić, gdyż jest konsekwencją grzechu pierworodnego. Jezus wyraźnie nauczał, że tej śmierci nie mamy się bać. Mamy się bać tej, która na zawsze może nas oddzielić od Boga. To śmierć duszy. To śmierć zadana przez grzech. Spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa daje mi możliwość uczestniczenia w zwycięstwie Chrystusa nad grzechem i śmiercią. Jest też posiłkiem mojej duszy, abym nie ustał w drodze, abym duchowo nie umarł. „Panie, daj mi tej wody, abym już więcej nie pragnęła" - prosiła Samarytanka przy studni. Głód, pragnienie. Czy chociaż raz byłem tak głodny Eucharystii, jak moje ciało, gdy podczas głodu pragnie pożywienia? Oby moja dusza nie umarła z głodu...

A jeśli z jakichś powodów nie możesz przystępować do Stołu Eucharystii, nie możesz przyjmować Ciała Chrystusa pod postacią Chleba, przecież możesz to czynić duchowo. Jeśli prawdziwie pragniesz, słowa o uzdrowieniu duszy odnoszą się także do Ciebie. Może zaznasz łaski, jakiej doznał setnik (zob. Łk7, 1-10).

Ks. Piotr Nowicki SAC