Strona główna arrow Aktualności arrow Polska wigilia w PNG
Polska wigilia w PNG Drukuj Poleć znajomemu
Czas adwentu i świąt Bożego Narodzenia to dla misjonarzy czas szczególnie intensywnej pracy. Trzeba odwiedzić wszystkie wspólnoty, by umożliwić ludziom należyte przygotowanie do świąt, szczególnie przez możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.

Toteż nic dziwnego, że dopiero kilka dni temu we wspólnocie pallotyńskiej w Boram mieliśmy wigilię polską – tak nazywamy spotkanie polskich misjonarzy, pracujących w naszym regionie. Co roku polscy misjonarze i misjonarki z diecezji: Wewak, Aitape i Vanimo spotykają się po nowym roku na wspólnym świętowaniu Narodzenie Pana. Tradycja ta ma już wiele lat i sprzyja utrzymywaniu kontaktów między misjonarzami.
W tym roku spotkanie organizowali pallotyni.

Zawsze, zanim zaczniemy wspólny posiłek, udajemy się do kościoła na wspólną
Mszę Świętą. W tym roku przewodniczył ks. Krzysztof Morka SAC (nasz senior), a Słowo Boże wygłosił najmłodszy spośród nas, ks. Paweł Kotecki SAC.
Po Mszy św. udaliśmy się... ... na wspólny posiłek, poprzedzonym, jak polska tradycja nakazuje, łamaniem się opłatkiem przywiezionym z kraju.
Po złożeniu życzeń spożyliśmy potrawy, przygotowane przez szefa kuchnia - czyli ks. Darka.
W przygotowaniu dań uczestniczyli wszyscy współbracia, lecz całością dyrygował niezastąpiony ks. Darek. Po skończonym posiłku przyszedł czas na śpiewanie kolęd i pastorałek. Między śpiewami wszyscy dzielili się opowiadaniem o przeżywaniu świąt Bożego Narodzenia na swoich parafiach.

Trzeba dodać, że prawie każdy z nas jest sam na parafii. Odległości miedzy nami są bardzo duże, więc takie spotkania są bardzo potrzebne w budowaniu więzi. W tym roku było nas dwanaścioro. Skojarzenie nasuwa się samo - jak dwunastu apostołów.
Za rok kolejne spotkanie. Organizatorami będą Księża Werbiści

Trochę inne spotkanie odbyło się tydzień temu w Wirui u sióstr Marianitas.
Z ks. Janem i ks. Andrzejem pojechałem do sióstr na świąteczną kawę. Ktoś zaproponował śpiewanie kolęd. Najpierw śpiewaliśmy kolędy po polsku, następnie wszyscy razem w pidgin a na zakończenie siostry Marianitas śpiewały po hiszpańsku. Na gitarze przygrywał nam ks. Jan Rykała. Potem opowiadaliśmy jak obchodzimy Boże Narodzenie w naszym kraj, a siostry opowiadały jaki jest ono obchodzone w Meksyku, Ekwadorze, Wenezueli i w Papui.

Atmosfera była tak miła, że nie chciało się opuszczać tak miłego towarzystwa. Jednak obowiązki czekały
i trzeba było to sympatyczne spotkanie zakończyć.
Może za rok ponownie spotkamy się na wspólnym śpiewaniu kolęd i może w szerszym gronie?

Br. Janusz