Oczekiwanie Drukuj Poleć znajomemu
Człowiek ciągle na coś czeka. Na mieszkanie, pracę, diagnozę lekarską czy drugiego człowieka. Czeka z radością, bólem czy strachem. Jednak człowiek wierzący czeka na coś więcej – czeka na swojego Zbawiciela.

Przyszedł On po raz pierwszy, rodząc się, gdy czas się wypełnił, w Betlejem. Ludzie czekali na Niego wiele tysięcy lat. Na pamiątkę tego w Kościele przeżywany jest okres adwentowy, nazywany czasem radosnego oczekiwania na przyjście Pana w Tajemnicy Narodzenia.

Radość tego oczekiwania płynie z nadziei, że kiedy On przyjdzie, zwycięży zło i w życiu człowieka zapanuje szczęście. Ta nadzieja powoduje, że człowiek nie traci ducha, nie załamuje się, nie zniechęca. To ona sprawia, że człowiek bardzo chory wraca do zdrowia. Jej moc daje człowiekowi siłę do przetrwania codziennych trudności, szczególnie ta nadzieja, która prowadzi ku Chrystusowi – zwycięzcy grzechu, piekła szatana. „Nadzieja zawieść nie może” (Rz 5, 5).

Znakiem prawdziwego oczekiwania nie są założone ręce, bezczynność, ale działania zmierzające do jak najlepszego przygotowania się na spotkanie. W życiu codziennym to sprzątanie mieszkania, odpowiedni wystrój, odpowiedni strój, odpowiednie menu.
W wymiarze oczekiwania na Chrystusa.... ...to uporządkowanie życia, serca – nawrócenie, czyli odrzucenie wszystkiego, co nie jest zgodne z wolą Boga i Jego prawem. Stąd w Adwencie podejmowane są odpowiednie praktyki duchowe, wyrzeczenia. To jednak byłby ogromny minimalizm.

Chrystus przychodzi do człowieka każdego dnia, rodzi się każdego dnia i dlatego każdego dnia trzeba być przygotowanym na Jego przyjęcie. Przychodzi tak zwyczajnie, przez człowieka. „Drogi współczesnego Kościoła prowadzą przez człowieka” – mówił Jan Paweł II. To o człowieka upomina się Chrystus w Ewangelii (por. Mt 25, 31-46).
Zatem Adwent prowadzi do człowieka i przez człowieka do Chrystusa. Takiego Adwentu potrzebuje współczesny świat.

Ks. Jan