1 listopada, to szczególna data w kalendarzu Ko¶cio³a Katolickiego. Tego dnia obchodzimy uroczysto¶æ Wszystkich ¦wiêtych, a wiêc ca³e niebo i ziemia ¶wiêtuj± zas³ugi, heroizm, wiarê, nadziejê i mi³o¶æ ich ku Bogu i s³u¿bie ludziom wszystkich bohaterów naszej ¶wiêtej wiary.
W Polsce, jak doskonale wiemy, ten dzieñ jest okazj± do zadumy i refleksji nad tymi, którzy poprzedzili nas w drodze do domu Ojca i przekroczyli bramy raju. O¶mielê siê rzec, ¿e chyba nawet bardziej 1 listopada przypomina w naszej kulturze Dzieñ Zaduszny, poniewa¿ wiêcej w nim smutku i nostalgii ani¿eli rado¶ci, ¿e wielu spo¶ród naszych braci i sióstr w Chrystusie otrzyma³o wieniec chwa³y.
To nasza tradycja, któr± szanujê.
W mym artykule chcia³bym pokrótce opowiedzieæ o ¦wiêcie Zmar³ych – Dia de los difuntos - tak nazywany w Meksyku jest 1 listopada - które, prawdê mówi±c, obejmuje równie¿ Dzieñ Wszystkich Wiernych Zmar³ych 2 listopada. Choæ, jak doskonale wiemy 1listopada to Dzieñ Wszystkich ¦wiêtych.
Nie chcê tu porównywaæ naszych obchodów i tradycji tego ¶wiêta, bo to dwa ró¿ne ¶wiaty i tradycje. Po prostu - krótko opiszê jak ten dzieñ wygl±da w miasteczku mej pos³ugi, Tenango del Aire.
Ju¿ na dobry tydzieñ przed 1 listopada, w sklepach, restauracjach, szko³ach, domach prywatnych, stacjach benzynowych i gdzie tylko siê da pojawiaj± siê ozdoby przedstawiaj±ce ko¶ciotrupy, czaszki, kosy i wiele innych elementów mówi±cych o tym ¶wiêcie. Po prostu ¶mieræ na weso³o. Równie¿ i tu...
... przenikn±³ zwyczaj Halloween, z s±siednich Stanów Zjednoczonych. Pomimo to Meksykanie wypracowali, ¿e tak powiem, swój styl Halloween i to z wiêksz± przewag± w³asnej tradycji.
W pierwotnych religiach Indian oddawano kult swoim zmar³ym, a tradycje tamtejszych pokoleñ przetrwa³y w du¿ym stopniu do dzi¶.
Muszê te¿ dodaæ, ¿e i media nie pozostaj± obojêtne wobec obchodów ¦wiêta Zmar³ych. W telewizji, radiu i prasie ca³y czas trwa kampania reklamowo-marketingowa, bo to nie tylko zabawa, ale i wielki obrót w handlu. Na ka¿dym kanale przez dwa dni mo¿na ogl±daæ programy rozrywkowe, filmy i teleturnieje z akcentami tego ¶wiêta, a jeszcze bardziej w stylu Halloween. Od po³udnia transmitowane s± peliculas de terror – filmy grozy, które ciesz± siê w Meksyku wielk± popularno¶ci±. Po prostu jedno wielkie ¶wiêto, ale po meksykañsku, czyli z zachowaniem w³asnej kultury i zwyczajów, a z drugiej strony jest to medialne i marketingowe show - tak po amerykañsku.
Ciekawe tradycje:
Na szczególna uwagê zas³uguj± ofrendas - specjalnie szykowane w domach i innych miejscach, o³tarze z ofiarami dla zmar³ych. W sk³ad tych ofiar wchodz±: pokarmy, napoje (w tym te¿ alkohole), papierosy, perfumy, ubrania i wiele innych rzeczy, do których przyzwyczajeni byli ich bliscy zmarli. W niektórych domach sto³y (o³tarze) uginaj± siê pod ciê¿arem rozmaitych ofiar dla zmar³ych. Ustawiane s± figurki ¶mierci, czasami bardzo realistyczne, a czasami wrêcz komiczne.
Mo¿na te¿ spotkaæ w domach i innych miejscach postacie zmar³ych wykonane z ubrañ zmar³ego na kszta³t cz³owieka. Robi to mocne wra¿enie - szczególnie na mnie. Znów w innych przypadkach u wej¶cia do domu mo¿na napotkaæ siedz±cego, czasami zwisaj±cego na sznurze, ko¶ciotrupa, b±d¼ jakiego¶ potwora.
Klasycznym przysmakiem i zwyczajem jest przygotowanie samemu lub zakupienie chleba zwanego Pan de muerte – chlebem zmar³ych. Mo¿e mieæ on przeró¿ne kszta³ty, a w smaku jest s³odki i naprawdê smaczny, szczególnie z ciep³ym mlekiem lub atole.
Od rana po ulicach naszego Tenango przemykaj± grupki dzieci z rodzicami prosz±c o s³odycze u sklepikarzy i po domach. To znamy doskonale z kultury amerykañskiej i zwi±zanym z ni± tzw. ¶wiêtem Halloween.
Tradycj± naszej parafii jest równie¿ odwiedzanie przez nas domów, z t± ró¿nic±, ¿e my odwiedzamy domy tych, którzy zmarli w minionym roku. Taka wizyta polega na wspólnej modlitwie za zmar³ego, chwili refleksji i rozmowy. Towarzysz± nam równie¿ nasi parafianie. W tym roku ks. proboszczowi Grzegorzowi towarzyszy³a grupa m³odzie¿y, ks. Bartkowi - panie z Akcji Katolickiej i innych grup, a ze mn± wybrali siê najm³odsi tj. ministranci, ich rodzeñstwo i kilkoro rodziców. Na zakoñczenie takiej wizyty tradycyjnie rodzina zmar³ego zaprasza na ma³y poczêstune, a na drogê wszyscy otrzymuj± jedzenie, owoce i s³odycze. Bardzo mi³y zwyczaj, a po takim wieczorze ma siê jedzenia na tydzieñ. Mieszkañcy Tenango w swojej hojno¶ci nie znaj± granic.
Zgrzeszy³bym, je¶li nie ukaza³bym sfery duchowej tych ¶wi±t. Nie jest tylko wszystko jest na weso³o. Oczywi¶cie w swej formie zewnêtrznej tak to wygl±da. Jednak jeste¶my wszyscy ¶miertelni i ¶mieræ nieodzownie towarzyszy nam w naszym ¿yciu i ¿yciu naszych bliskich. W wielu domach, które odwiedzili¶my z dzieæmi, a i u wielu znajomych zauwa¿y³em zadumê, smutek, ale i nadziejê, ¿e: „¶mieræ niczego w nas nie skoñczy i ¿e ¶mieræ bêdzie nam pocz±tkiem nowego ¿ycia”.
Jest tu inaczej w ¦wiêto Wszystkich ¦wiêtych oraz w Dzieñ Zaduszny, ale…przecie¿ wszystkie kraje i narody maj± swoj± piêkn± i niepowtarzaln± kulturê z towarzysz±cymi jej zwyczajami. To stanowi bogactwo naszego ¶wiata i te¿ Ko¶cio³a. Oczywi¶cie, wiele ró¿nych tradycji i zwyczajów ma korzenie pogañskie. Jednak tu w Meksyku wyj±tkowo silnie przenikaj± siê one wzajemnie.
A my nie os±dzajmy zbyt pochopnie, aby nie os±dziæ siebie. Bo czy¿ i w naszym kraju, pomimo ponad tysi±cletniej tradycji chrze¶cijañskiej, jeste¶my wolni od zabobonów i tradycji naszych przodków? Chocia¿by „czarnego kota”, „st³uczonego lustra” czy „nie wstawania rano lew± nog±” i wielu innych…, bo przyniesie to pecha i wiele innych nastêpstw, których siê boimy?
Br. Miguel Szczygio³ SAC |