|
Wakacje w parafii Tenango del Aire |
|
|
|
Dla dzieci w Meksyku 10 lipca rozpoczął się czas wakacji - potrwa ok. 6 tygodni. Trzeba było pomyśleć o dobrym zagospodarowaniu tego czasu. W naszej parafii w Tenango dzieje się sporo - jako opiekun ministrantów zorganizowałem dla dzieci i młodzieży z grupy i ich rodzeństwa wakacje w parafii.
Przez pięć tygodni będziemy się spotykać cztery razy w tygodniu: wtorek, środa, czwartek i sobotę na wspólnych rozrywkach wakacyjnych. A atrakcji przygotowałem wiele. Za nami już dwa tygodnie wakacji.
Rozpoczęliśmy we wtorek od zabaw sportowych.
W środę również było dużo ruchu podczas tzw. Clase de zumba – ćwiczeń fizycznych do muzyki nowoczesnej, prowadzonych przez instruktorkę. Pot lał się obficie, a zabawy i śmiechu było co nie miara.
W kolejnym dniu rozpoczęliśmy czwartkowe Clases de dibujo – lekcje rysunku pod bacznym okiem artystki malarki Elizabeth. I tak wyszło, że ja okazałem się największym beztalenciem. Mówi się trudno rysuje się dalej!
W soboty mamy zawsze spotkania formacyjne ministrantów – tak było i teraz, tyle że w bardzo wakacyjnym wydaniu, z przewagą ...
... gier i konkursów sportowych.
Drugi tydzień wakacji w parafii również przyniósł wiele atrakcji dla dzieci.
We wtorek ministranci oraz ich bracia i siostry wzięli udział w zajęciach z dobrego wychowania i zabaw z plasteliną. Zajęcia poprowadziła maestra Yadira.
Środa była bardzo słodka - wzięliśmy udział w zajęciach kulinarnych. A ściślej mówiąc, udaliśmy się do zaprzyjaźnionej rodziny, która w Tenango, a także w innych miastach, ze stolicą włącznie, słynie ze swych piekarni i ciastkarni.
Dzięki ich uprzejmości dzieci przez trzy godziny uczyły się wyrabiać ciasteczka, słodkie bułki i wiele innych produktów, z których słynie Pasteleria y Panaderia de Tenando del Aire.
Zajęcia poprowadziła sama szefowa wraz z mistrzami i czeladnikami. Było świetnie i bardzo słodko ponieważ dzieci mogły do woli objadać się wszystkimi słodkościami.
Zaś czwartek był bardzo, bardzo kolorowy. Dzieciaki miały zajęcia plastyczne.
Tematem zajęć były pejzaże, malowane w plenerze – udaliśmy się do okolicznej kopalni kamieniołomu.
Ja też malowałem, ale, jak w poprzednim tygodniu utwierdziłem się w moim beztalenciu malarskim.
Za to dzieciaki pokazały klasę tak wysoką, że jedna z ministrantek przez przypadek wylała na siebie farbę i była najbardziej kolorowym dziełem tego dnia.
W sobotę tradycyjnie mieliśmy spotkanie ministrantów, oczywiście w bardzo wakacyjnym wydaniu. Z tą różnicą, że jeszcze odbyło się spotkanie organizacyjne, ponieważ w nowym tygodniu we wtorek wyjeżdżamy na wycieczkę jednodniową do Puebli, do tamtejszego African Safari - ogrodu zoologicznego.
Tak więc atrakcji czeka nas wiele.
cdn.
Br. Miguel Szczygioł SAC, Mexico |