Dary i wyzwania Drukuj Poleć znajomemu
Z małym przesunięciem również w Korei rozpoczęliśmy Nowy 2009 Rok (26 stycznia – według kalendarza chińskiego). Rok pełen pomysłów i planów – już dziewiętnasty od przyjazdu pierwszych pallotynów do Korei Południowej.

Główny rys planu programu do realizacji nakreśliliśmy sobie w dość nietypowy sposób. Jak co roku – już od kilku lat – pallotyni pracujący w Korei wydają kalendarz. Z jednej strony błahostka – ale dociera do wielu rodzin, które o Bożym Miłosierdziu (gdyż tej tematyce był poświęcony kalendarz) albo jeszcze nie słyszały, albo ich życie nadal dalekie jest od ufności w Boże Miłosierdzie.

W tym roku jednak postanowiliśmy złamać „czystość formy” – kalendarz opisuje życie i działalność Świętego Wincentego Pallottiego – Apostoła Miłosierdzia Bożego. Z szerokiego wachlarza prac podejmowanych przez Świętego (opisanych w kalendarzu), wypływa wielka ufność w Boże Miłosierdzie, któremu do końca oddawał się podczas długich godzin posługi w Trybunale Miłosierdzia – konfesjonale. Wiedząc, że dzieło, do którego został powołany jest wielkie, a jego siły coraz mniejsze powołał Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego.

Postać Świętego Wincentego przedstawiona w kalendarzu nie jest ani przesłodzona ani zmieniona – przedstawia kapłana, którego każdy człowiek, a szczególnie każdy Koreańczyk, miejmy nadzieję, chciałby spotkać na drodze swojego życia. Gdyż, jak wszędzie, tak również ...

...i w Korei (choć licznej w powołania) musimy się modlić o święte powołania.

W naszych pallotyńskich domach w Korei modlitwa o powołania płynie, jak nieustanny refren z ust wiernych, w czasie każdej Godziny Miłosierdzia oraz po każdej Mszy Świętej. A Pan Bóg tej modlitwy słucha i nie szczędzi nam swych darów.

Kiedy ktoś wstępuje do Stowarzyszenia, powtórzyć można to, co oznajmili aniołowie pasterzom: Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan (Łk 2,10-11) – pisał Święty Wincenty Pallotti.

Radością aniołów chciałbym podzielić się również z Wami, Drodzy Czytelnicy Horyzontów Misyjnych, gdyż mamy pełną świadomość, że również dzięki Waszym modlitwom Jezus Miłosierny nieustannie nam błogosławi.
Pierwszego lutego 2009 roku, w naszym domu w Bundangu, zamieszkało trzech nowych kandydatów do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. Po kilkumiesięcznych kontaktach telefonicznych, mailowych i osobistych z Duszpasterzem Powołań, ks. Franciszkiem, zdecydowali się na rozpoczęcie okresu postulatu.
Dwóch kandydatów pragnie w przyszłości przyjąć święcenia kapłańskie, jeden zaś pragnie służyć swym powołaniem braterskim w naszych wspólnotach. W każdym z nich kryje się wielka tajemnica, każdy chciałby jak najlepiej przygotować się do rozpoczęcia życia zakonnego, choć jak na razie nie mają o tym „zielonego pojęcia”.

Dar, którym zostaliśmy obdarowani (pallotyni pracujący w Korei oraz cała polska Prowincja Zwiastowania Pańskiego), jest nie tylko dla nas wyzwaniem formacyjnym w wymiarze duchowym. Potrzeba na drodze formacji pogłębienia wymiaru intelektualnego (kandydaci na kleryków rozpoczęli od 1 marca naukę w Seminarium Duchownym – dojeżdżając do niego codziennie na wykłady) oraz, a może przede wszystkim, potrzeba formacji w wymiarze ludzkim (niejednokrotnie w koreańskich rodzinach spotykamy „kult syna”, który „wychodząc z domu” nie jest odpowiednio przygotowany do życia).

Dzielę się tymi radościami, prosząc Was, Kochani Czytelnicy, o dużo modlitwy w intencji naszych obecnych i przyszłych kandydatów.

Tak jak nowy etap dla naszej wspólnoty rozpoczął się 2 lutego – podczas uroczystego rozpoczęcia okresu postulatu (który będzie trwał rok), tak również miesiąc później – 2 marca 2009 roku nastąpiła ważna zmiana dla kl. nowicjusza Józefa Kim Ji Hak.
Tego dnia podczas uroczystej Mszy Świętej, przy obecności ponad 150 świadków (wiernych przybyłych na tę uroczystość), z dobrej i nieprzymuszonej woli, na ręce Delegata Wyższego Przełożonego, księdza Zbigniewa Wasińskiego SAC, kl. now. Józef, złożył swoją pierwszą konsekrację w Zjednoczeniu Apostolstwa Katolickiego.
Po uroczystym podpisaniu Aktu Konsekracji otrzymał również strój stowarzyszenia oraz Księgę Prawa Stowarzyszenia. Zazwyczaj bardzo opanowany i „twardy” kl. now. Józef przed uroczystością, jak również w jej trakcie, zdawał się być mocno przejętym i poruszonym wypowiedzianymi przez siebie słowami przyrzeczeń. Rodzina kl. Józefa nie mogła niejednokrotnie powstrzymać łez. Wierni zgromadzeni w naszej kaplicy również często dyskretnie przecierali oczy.

Ks. Paweł, opiekun okresu wstępnego, w tym akcie jak gdyby oddał całej wspólnocie kl. Józefa, który (ukończywszy już wcześniej formację seminaryjną) będzie od tego momentu odważnie podejmował posługę w naszych wspólnotach, przygotowując się do kolejnych profesji czasowych i wiecznej – o co winniśmy się wszyscy nieustannie modlić.

Dary i wyzwania… zatytułowałem tak artykuł chyba nieprzypadkowo, gdyż przez ręce Miłosiernego Jezusa, z którym w Korei jak dotąd kojarzeni są pallotyni, spływają na nas nieustanne dary, które zawsze łączą się z nowymi wyzwaniami. Święty Wincenty zazwyczaj dziękował za to, co pragnął otrzymać.

My również wraz z Pallottim chcielibyśmy dziękować za dary już otrzymane i za wszelkie dobro, którym nas raczy najhojniejszy Zbawca obdarowywać. Nie chcemy przy tym jednak zapomnieć słów Naszego Założyciela: Dążmy nie do tego, by było nas bardzo dużo, lecz do tego, byśmy byli pełni ducha. Bo nawet jedna osoba napełniona duchem Jezusa Chrystusa wiele zdziała, i wystarczy jedna, której brak ducha, by spowodować wielkie szkody, nawet pośród wielu dobrych.

Fr Jaro – ks. Jarosław Kamieński SAC, zdjęcia Autora