Pod has³em RODZINA SZKO£¡ WARTO¦CI LUDZKICH I CHRZE¦CIJAÑSKICH w dniach 14 a 17 stycznia 2009 r. odby³o siê VI ¦wiatowe Spotkanie Rodzin w Meksyku.
Jest 8.15 rano w mie¶cie Meksyk. S³oñce chce zab³ysn±æ nad najwiêkszym miastem Ameryki £aciñskiej, jednak chmury na to nie pozwalaj±. Drobny deszcz spada na region Santa Fe na wschodzie stolicy Meksyku i powoduje, ¿e temperatura spada do 6 stopni. Jest zimno, ale nie w budynku Expo Bancomer, gdzie w ramach VI ¦wiatowego Spotkania Rodzin odbywa siê Kongres Teologiczno-Pastoralny.
Temperatury w ¶rodku nie mo¿na mierzyæ za pomoc± termometrów. Ciep³o braterskiego spotkania przezwyciê¿a ka¿dy ch³ód. Z ka¿d± chwil± centrum wystawowe Expo Bancomer zape³nia siê.
Nie ma dzwonu, który wzywa na Msze ¦wiête, ale 10 tysiêcy uczestników kongresu wie, ¿e o 8.30 w jednej z sal maj± spotkanie z Bogiem, Mi³uj±cym Ojcem, który oczekuje ich na Eucharystii, przy stole Wieczerzy Pañskiej, gdzie ka¿dy jest mile widziany i nikt nie czuje siê obco.
Chodz±c po ogromnych korytarzach centrum wystawowego spotyka siê twarze o wszelkich kolorach: bia³e, czarne, ¿ó³te...; ró¿ne twarze, ale z tym samym wyrazem rado¶ci na ka¿dej z nich. W tym miejscu ...
...spotka³o siê, jak podaj± organizatorzy, dziesiêæ tysiêcy osób z 98 krajów. Obok przedstawicieli rodzin spotyka siê ich duszpasterzy, w tym 30 kardyna³ów i ponad 200 biskupów.
Nasuwa siê porównanie, ¿e takie spotkanie to prawdziwa Wie¿a Babel – to jednak tylko z³udzenie, bo to Nowa Piêædziesi±tnica, gdy¿ Duch ¦wiêty da³ ka¿demu umiejêtno¶æ zrozumienia drugiego: gesty mi³o¶ci, u¶miech, sygna³y sympatii wyra¿ane w ró¿nych jêzykach, które nie zawsze mo¿na zrozumieæ, przeobra¿aj± siê w swoisty dialog.
Mimo tych drobnych trudno¶ci ka¿dy uczestnik kongresu czuje, ¿e tworzy ¿ywy Ko¶ció³, a mo¿liwo¶æ spotkania z innymi kulturami pomaga w zrozumieniu powszechno¶ci Ko¶cio³a.
„Teraz rozumiem, co to znaczy powszechno¶æ” – mówi Laura z Ekwadoru, podnosz±c g³os w¶ród nieustaj±cego zgie³ku, wywo³ywanego g³osami tysiêcy osób przemierzaj±cych korytarze.
„Dlaczego tu jestem? Poniewa¿ kocham moj± rodzinê, poniewa¿ rodzina jest tego warta” – mówi m³ody Brazylijczyk, kiedy pytam o powód jego uczestnictwa w Spotkaniu.
Wszyscy przyjechali, aby uczestniczyæ w Kongresie, podczas którego specjali¶ci z ca³ego ¶wiata nie tyle podaj± gotowe recepty na poprawienie kondycji rodziny czy szczê¶liwe ¿ycie, ile ukazuj± niebezpieczeñstwa jakie mog± zagra¿aæ ka¿dej rodzinie na ¶wiecie.
Podczas otwarcia kongresu prezydent Stanów Zjednoczonych Meksyku Felipe Calderon Hinojosa podkre¶li³, ¿e „upadek warto¶ci rodzinnych prowadzi do narastania problemów spo³ecznych i wzrostu przestêpczo¶ci”. Przechadzaj±c siê po budynku, widzi siê wiele grup narodowo¶ciowych, wiele w tradycyjnych strojach, inne z flagami narodowymi, co powoduje, ¿e dostrzega siê prawdziwo¶æ ¶wiatowego spotkania. Zakonnice, klerycy ze wszystkich stron ¶wiata wypowiadaj± ¶wiadectwo swojego powo³ania, które narodzi³o siê w rodzinie.
Niespodziewanie delegacja z Kuby ¶ci±ga na siebie uwagê wielu osób. Przez wiele lat mieszkañcy wyspy mieli ogromne trudno¶ci w czynnym uczestnictwie w ¿yciu Ko¶cio³a, tote¿ dzi¶ ma³a, lecz pe³na optymizmu delegacja witana jest z ogromnym zainteresowaniem. „Zdjêcie, zdjêcie” – prosz± niektórzy. I bracia z Kuby, tak jakby to æwiczyli wielokrotnie, ustawiaj± siê, aby zrealizowaæ pro¶bê.
„Odwagi bracia, Chrystus jest drog±” – s³ychaæ g³os skierowany w ich stronê.
Byæ mo¿e ca³o¶æ zakoñczy³aby siê publiczn± manifestacj± poparcia dla Kubañczyków, gdyby nie silny g³os: „Tam idzie Matka Bo¿a z Guadalupe!”. Zarówno na korytarzach, jak i w sali obrad, gdzie prowadz±cy przyjmuj± obraz Matki z Guadalupe, uczestnicy kongresu z ogromn± rado¶ci±, z oklaskami witaj± Maryjê. Spontanicznie rozpoczyna siê ¶piew: „Desde el cielo, uma hermosa manana...”, tak czêsto s³yszany w sanktuarium w Guadalupe. Mo¿na odnie¶æ wra¿enie, ¿e w tym miejscu zgromadzi³o siê dziesiêæ tysiêcy osób szalonych: szalonych z mi³o¶ci, szalonych dla Chrystusa, szalonych dla Madonny z Tepeyac.
Taki klimat odczuwa siê w ka¿dym momencie.
Zaczynaj± siê wyk³ady i uczestnicy w ciszy staraj± siê na¶ladowaæ Matkê Bo¿±, zachowuj±c w sercu to wszystko, co us³yszeli, aby pó¼niej móc podzieliæ siê tym z braæmi i siostrami w swoich krajach.
W trakcie obrad kongresu wiele znakomito¶ci ze ¶wiata nauki, duchowo¶ci, przedstawicieli rodzin ukazywa³o warto¶æ tradycyjnego modelu rodziny z³o¿onej z ojca, matki i dzieci. Uczestnicy omawiali problemy, jakie napotykaj± rodziny oraz sytuacjê rodzin niepe³nych. Z ogromn± wiar± zauwa¿a siê, ¿e ka¿dy problem mo¿na rozwi±zaæ i ¿e najwa¿niejsza jest zaufanie Bogu i si³a rodzinnego spotkania.
Ojciec Raniero Cantalamessa, kaznodzieja Domu Papieskiego, podkre¶li³, ¿e nie wystarczy broniæ chrze¶cijañskiego idea³u ma³¿eñstwa i rodziny. Wed³ug niego najwa¿niejszy jest spoczywaj±cy na wyznawcach Chrystusa obowi±zek ¿ycia tym idea³em w pe³ni i promowania go we wspó³czesnym ¶wiecie „bardziej przez czyny ni¿ s³owa”.
Przewodnicz±cy Papieskiej Rady ds. ¦wieckich, kardyna³ Stanis³aw Ry³ko, wskaza³ na parafie, ruchy i stowarzyszenia prorodzinne jako organizmy, które pomagaj± Ko¶cio³owi w formowaniu warto¶ci rodzinnych.
Maria Smereczyñska, która reprezentowa³a Polsk± Federacjê Rodzin Katolickich, wskaza³a na obowi±zki pañstwa wzglêdem rodziny, przestrzegaj±c przed myleniem prawdziwej polityki prorodzinnej, pozwalaj±cej rodzinie jak najlepiej wype³niaæ swoje zadania, z polityk± „pañstwa opiekuñczego”, gdy¿ rodzina nie jest problemem, który nale¿y rozwi±zaæ, lecz warto¶ci±, któr± nale¿y wspieraæ.
Mija³y godziny a klimat spotkania nie zmienia³ siê – wyk³ady, wspólne posi³ki, przerwy z czasem na rozmowê, uczestnictwo w przedstawieniach artystycznych, adoracja Naj¶wiêtszego Sakramentu, spowied¼... wszystko w atmosferze wzajemnej ¿yczliwo¶ci i zaanga¿owania.
Mimo fizycznej nieobecno¶ci papie¿a Benedykta XVI odczuwa³o siê jego obecno¶æ w¶ród uczestników spotkania. Piêæ tysiêcy zdjêæ utworzy³o „mozaikê rodzinn±” – portret Benedykta XVI, na który sk³ada³y siê zdjêcia rodzin z ca³ego ¶wiata. Dwa razy Ojciec ¦wiêty bezpo¶rednio przemawia³ do uczestników: poprzez nagranie video i na zakoñczenie spotkania podczas bezpo¶redniego po³±czenia z Watykanem.
„Rodzina jest w sercu papie¿a” – podkre¶li³ Ojciec ¦wiêty i zapewni³ o swojej modlitwie w intencji rodzin ca³ego ¶wiata, zawierzaj±c je Matce Bo¿ej z Guadalupe, aby „kroczy³y drog± ¶wiêto¶ci”. Podkre¶li³, ¿e „rodzina jest niezast±pionym fundamentem spo³eczeñstwa i dobrem dla dzieci, godnych postrzegaæ ¿ycie jako owoc mi³o¶ci i ca³kowitego oddania ze strony rodziców”. Rodzina ma pierwsze miejsce w wychowaniu dzieci. Jest szko³± warto¶ci ludzkich.
Prawdziwa wolno¶æ cz³owieka polega na byciu stworzonym na obraz i podobieñstwo Bo¿e, z tego powodu cz³owiek winien dzia³aæ z odpowiedzialno¶ci±, wybieraj±c zawsze dobro, aby móg³ ¿yæ w mi³o¶ci. Aby tak siê sta³o, bardziej ni¿ teoretycznych rozwa¿añ, potrzeba wspó³¿ycia w mi³o¶ci, któr± mo¿e daæ tylko wspólnota rodzinna. Jest to jedyne miejsce, gdzie mo¿na nauczyæ siê prawdziwie prze¿ywaæ warto¶ci: ¿ycia, zdrowia, wolno¶ci, pokoju, sprawiedliwo¶ci, prawdy, pracy, zgody i respektu.
Dzi¶ bardziej ni¿ kiedykolwiek potrzeba ¶wiadectwa i publicznego zaanga¿owania wszystkich ochrzczonych, aby potwierdziæ godno¶æ i warto¶æ rodziny, oraz nierozerwalnego ma³¿eñstwa, w którym kobieta jest gotowa na przyjêcie nowego ¿ycia.
Podsumowuj±c kongres prymas Meksyku, kardyna³ Norberto Rivera Carrea, stwierdzi³, ¿e „w tych dniach by³o bardzo ³atwo zauwa¿yæ, ¿e Ko¶ció³ nie jest przeciwko nikomu, tylko za prawem zaproponowania ka¿demu Ewangelii rodziny i ¿ycia”.
Ka¿dego dnia, miêdzy 14 a 17 stycznia 2009 roku, po zakoñczeniu aktywno¶ci kongresowiczów korytarze cichn±, sale pustoszej±, gasn± ¶wiat³a i mrok wype³nia centrum wystawowe. Jednak w sercach uczestników kongresu wyczuwa siê obecno¶æ braci, obecno¶æ Boga. Idea³ rodziny, motyw spotkania daje si³ê, aby wróciæ do codzienno¶ci. W¶ród licznych owoców spotkania najwa¿niejszy jest ten, ¿e wszyscy czuj± siê jedn± rodzina, rodzin± Bo¿±.
Tekst i zdjêcia: ks. Artur Karbowy SAC |