Strona g³ówna
¦wiadkowie cierpienia Drukuj Poleæ znajomemu

Señora Josefina z Neza sama musi siê leczyæ, bo ju¿ za m³odu straci³a nerkê, a w dodatku puchn± jej kolana. I ju¿ wkrótce ma wyznaczony termin na operacjê nóg. Mimo tego wci±¿ jest aktywna jako nadzwyczajny szafarz. Co czwartek idzie do chorych z Panem Jezusem.

Sama jest ¶wiadkiem cierpienia, wiêc lepiej rozumie swoich chorych. Przy tym ma wielkie serce do ewangelizacji i niesamowity humor, który niejednego podnosi na duchu.

W zwi±zku z przyspieszonym ¿yciem w stolicy i okolicach, którego efektem s± m.in. wielogodzinne korki samochodowe, a co za tym idzie stres, znerwicowanie, przemêczenie, mo¿na do¶wiadczyæ owocu zabicia ducha przez leki, depresje oraz poczucie beznadziei. Dla niektórych swoistym ¶rodkiem na wyleczenie siê z tego jest alkohol lub narkotyki.
W³a¶nie we wrze¶niu po¿egnali¶my w Tenango dwóch m³odzieñców: jednego kawalera, a drugiego ¿onatego, którzy zmarli na marsko¶æ w±troby.

Dla wielu naturalnym wyj¶ciem z tego na³ogu jest tzw. juramento. Niedawno brat Micha³ pierwszy raz asystowa³ 17-latkowi przy takiej przysiêdze przed Krzy¿em.
M³odzieniec, w obecno¶ci swojej mamy, siostry i br. Micha³a, na 3 miesi±ce wyrzek³ siê picia alkoholu.

Drugim wyj¶ciem z tego bagna...

... jest grupa Anonimowych Alkoholików z dwunastoma stopniami uzdrowienia.
Ko³o Tenango, w okolicach starych haciend, zburzonych w czasie rewolucji, co tydzieñ zje¿d¿aj± siê „anonimowi”, aby w chatkach z dykty uzdrawiaæ swego ducha i cia³o.

Przy okazji tego problemu warto zwróciæ uwagê na dramat rodzinny. Nawi±zuj±c do tego, na ostatnim zebraniu z biskupem Luisem w gronie naszych ksiê¿y z dekanatu, podjêto temat alkoholizmu, szukaj±c sposobu, jak zaradziæ cierpieniu najbli¿szych. Tutaj te¿ dotykamy sprawy sierot spo³ecznych oraz samotnych rodziców – czê¶ciej matek ni¿ ojców.

Anita oraz Monica rozesz³y siê kilka miesiêcy temu ze swymi mê¿ami. Obie maj± po dwójce dzieci. Anita (dziêki Bogu!) wróci³a do mê¿a, maj±c na uwadze dobro dzieci. Monica wci±¿ siê modli za swego mê¿a, aby znalaz³ pracê i móg³ ponownie wróciæ do rodziny. Przez ten czas dwójka ch³opców cierpi z powodu braku taty.

Jedno¶æ rodziny czêsto rozbija tak¿e emigracja zarobkowa do USA. Wiele osób nie mo¿e dostaæ wizy na legalny wyjazd, wiêc szuka innego sposobu i tak powstaj± grupy tzw. de mojados, którzy za 3 tys. dolarów przechodz± nocami przez pustyniê, aby dotrzeæ nielegalnie do celu. Czasami, kto¶ z powodu wycieñczenia zostaje porzucony i pozostawiony samemu sobie. Jak ma szczê¶cie, to policja graniczna USA go znajdzie, da zje¶æ i odprawi do Meksyku. Bêd±c ju¿ w Stanach, wielu pracuje nielegalnie przez wiele lat, nie maj±c mo¿liwo¶ci powrotu do domu bez potrzebnych papierów.
Zatem dzieci nie widz± wcale swoich rodziców. A co gorsza, niektórzy desperaci szukaj± nowych ma³¿onków.

Ma³¿onkowie siê rozchodz± nie tylko przez tzw. nielegaln± emigracjê zarobkow±. Wielkie spustoszenie w ma³¿eñstwach rodzi tradycja nazywana machismo. Problem przejawia siê miêdzy innymi w utrzymywaniu kilku kobiet naraz, niejednokrotnie za zgod± swej legalnej ¿ony.

W³a¶nie jaki¶ miesi±c temu zadzwoni³a pani Arcelia, która od 14 lat jest rozwiedziona i wychowuje dwójkê dzieci. Mimo bólu w sercu wci±¿ szuka drogi powrotu do mê¿a. Dowiedzia³a siê, ¿e jest bardzo chory na cukrzycê wiêc prosi³a ksiêdza, aby mu udzieli³ namaszczenia chorych.
Pojechali¶my do szpitala w Chalco. Kiedy wchodzili¶my do recepcji jego córka, Ana, przestrzega³a mnie, ¿e jest on daleko od Ko¶cio³a. Jednak zgodzi³ siê na przyjêcie ksiêdza. Ze ³zami w oczach wyspowiada³ siê, przyj±³ sakrament namaszczenia chorych i wiatyk.

W tym samym szpitalu, równie¿ ze ³zami w oczach, przeprasza³a mnie pewna pielêgniarka, która zaprowadzi³a mnie do swego ciê¿ko chorego ojca, a on odmówi³ przyjêcia pos³ugi sakramentalnej. Wci±¿ jeszcze pokutuje tu my¶lenie o ksiêdzu przy chorym jako tzw. poca³unek ¶mierci, przez co kilka razy zdarzy³o mi siê przyjechaæ – niestety – ju¿ do zmar³ego.

Tym, co jednak mo¿e cieszyæ, s± cudownne uzdrowienia przez ufno¶æ w Bo¿e Mi³osierdzie. Z ka¿d± niedziel± przybywa wotów dziêkczynnych w Tenango. Ludzie z ró¿nych rejonów przybywaj± do Sanktuarium Bo¿ego Mi³osierdzia, aby podziêkowaæ za wys³uchane modlitwy i prosiæ o nowe uzdrowienia.

W lipcu tego roku señora Maura, jako chrzestna, poprosi³a mnie o ochrzczenieJose Luisa w szpitalu w Amecameca. Ch³opiec urodzi³ siê w 8 miesi±cu ci±¿y, w stanie krytycznym. Lekarze dawali mu niewielkie szanse na prze¿ycie, a je¿eli ju¿ – to z upo¶ledzeniem umys³owym. Dona Maura, jak sama wspomina, modli³a siê du¿o do Jezusa Mi³osiernego za swego chrze¶niaka. Dziêki Bogu, miesi±c temu mogli¶my dziêkowaæ podczas Mszy ¦wiêtej za wyj¶cie zdrowego Jose Luisa ze szpitala.

W Meksyku s± teraz modne tzw. Msze ¶w. uzdrowienia, podczas których wielu ludzi szuka zagojenia swoich ran. W czasie rekolekcji kap³añskich, prowadz±cy je ksi±dz biblista podzieli³ siê z nami ma³± uwag± na ten temat: to nie cz³owiek, ale Jezus uzdrawia i ka¿da Eucharystia jest cudownym lekarstwem na nasze s³abo¶ci.

Ks. Bart³omiej Pa³ys SAC

 
SMS misje