Strona główna arrow Papua Nowa Gwinea arrow Bierzmowanie w Brandi (PNG)
Bierzmowanie w Brandi (PNG) Drukuj Poleć znajomemu

Wreszcie jest po bierzmowaniu. Spadł mi kamień z serca, że to już za mną. Było to ciężarem, bo szło jak kula u nogi.

Tutejsza młodzież, a może nie tylko tutejsza jest tak powolna w przyswajaniu wiadomości i informacji, że czasami ręce opadają. Prowadziliśmy lekcje przygotowujące do bierzmowania, które ciągle nam skracano. Lekcja religii powinna tu trwać 40 min., a często było to 20-15. Co można zrobić w tak krótkim czasie? Zdecydowałem się na dodatkowe spotkania w sobotę, na które jednak nie pofatygowało się przyjść zbyt dużo osób. Ja jednak zamiast spraw duchowych musiałem robić listy kandydatów, prostować imiona, prosić o wszystkie potrzebne informacje i błagać o przyniesienie zaświadczeń o chrzcie św.

Wielu jest powołanych a niewielu odpowiada...

...na powołanie. Wczoraj biskup przyjechał, by się z nimi spotkać, a dzisiaj już bierzmowanie. Msza św. trwała 1,5 godz.

Od samego rana lał deszcz, na szczęście przed Mszą św. zelżał, a potem ustał na dobre. Ludzi o dziwo było bardzo dużo. Rozdaliśmy ponad 500 Komunii św. Przybyło wielu znajomych i rodziny bierzmowanych. Studenci z Brandi postarali się o wystrój szkolnego holu, było ładnie. Trochę zawiodła mnie nasza grupa muzyczna. Zawsze śpiewają bardzo ładnie, a dzisiaj im nie wychodziło za dobrze i nagłośnienie szwankowało.

Dobrze, że mam tu Janusza, który o wiele rzeczy zadbał, przygotował ministrantów, wszystko przywiózł i odwiózł, bo ja miałem ran Mszę św. w Boram.
Bogu dzięki, że to już za nami. Teraz trzeba sie skoncentrować na oddaniu Parafii Niepokalanemu Sercu Maryi 12 października.

Ks. Jan Rykała SAC

 
SMS misje