Człowiek Roku Drukuj Poleć znajomemu

Im bliżej końca roku tym częściej będziemy poddawani presji przeróżnych plebiscytów, losowań i rankingów. Wybierani będą: najlepszy, najbogatszy, największy, najpiękniejsza… naj…
I chyba dobrze, że te wątpliwej jakości emocje wynikające ze wspomnianych wyborów nas praktycznie ominą. Z prostej przyczyny. Nasz zwycięzca w najbardziej prestiżowym rankingu został już ogłoszony przez Ojca Świętego Benedykta XVI dnia 28 czerwca 2007 roku. Człowiekiem Roku jest św. Paweł z Tarsu.


Postać która fascynuje ludzi od dwudziestu wieków. Kim był? Dlaczego przez wieki budzi zachwyt i kontrowersje? Dlaczego od chwili, w której pojawił się na arenie dziejów, on sam i to co głosił, wywołuje spory?

Jego życie można porównać do gigantycznego maratonu. Pokonał prawie 16 tysięcy kilometrów. A musimy pamiętać, że nie dysponował takimi środkami transportu jak my. Pędził, aby zdobyć świat dla Chrystusa, bo – jak pisał – „sam zostałem zdobyty przez Chrystusa”. Z prześladowcy Kościoła stał się największym misjonarzem, Apostołem Narodów.

Dzisiejsi specjaliści od reklamy i marketingu mogą tylko pomarzyć o jego skuteczności. Dzieło św. Pawła zdumiewa swoim ogromem. „Patrząc po ludzku, bez Pawła nie byłoby Kościoła powszechnego, nie byłoby chrześcijańskiej Europy” – pisał kard. Joachim Meissner.
Sukces apostolatu Pawła z Tarsu, jak zauważył Benedykt XVI, „opierał się przed wszystkim na osobistym zaangażowaniu się w głoszenie Ewangelii z totalnym oddaniem się Chrystusowi; oddaniem, które nie lękało się...

...ryzyka, trudności ani prześladowań”. Klemens Rzymski, zwracając się do mieszkańców Koryntu, którzy jak mało kto znali Apostoła, pisał: „z powodu zazdrości i niezgody Paweł zmuszony był pokazać nam, jak się zdobywa nagrodę cierpliwości... Po głoszeniu całemu światu sprawiedliwości i po dotarciu do najdalszych krańców Zachodu, zaznał męczeństwa przed rządzącymi; tak odszedł z tego świata i dotarł w miejsce święte, stając się tym samym największym przykładem wytrwałości” (Do Koryntian 5).

Osoba i dokonania św. Pawła inspirują również dzisiaj. Prekursor wprowadzania nowoczesnych metod do przepowiadania Ewangelii wskazywał: „Gdyby święty Paweł żył dzisiaj, płonąłby podwójnym płomieniem, ogniem, gorliwością do Boga i Chrystusa oraz do ludzi wszystkich krajów. Aby go słyszano, wszedłby na najwyższe katedry i przekazywałby swoje słowo za pomocą aktualnie dostępnych środków: przez prasę, kino, radio, telewizję. Jego nauka nie byłaby chłodna i abstrakcyjna. Kiedy przybywał do jakiegoś miejsca, nie czynił tego po to, by wygłosić jednorazową naukę, lecz zostawał na dłużej i formował: kształtował umysły, przekonywał, nawracał, jednoczył z Chrystusem, wprowadzał w życie w pełni chrześcijańskie. Nie wyjeżdżał, dopóki nie miał wewnętrznej pewności, że jego duchowi synowie i córki wytrwają. Pozostawiał prezbiterów, aby kontynuowali jego dzieło; wracał potem często ze swoim słowem lub pismem; czekał na wiadomości, łączył się z nimi duchowo i modlił się za nich.” (bł. Jakub Alberione).

Trwający Rok świętego Pawła jest dla nas szansą, byśmy odkryli na nowo tego niezwykłego człowieka, moc jego wiary, sekret tak owocnej misji. Kościołowi, któremu brakuje dziś misyjnego żaru oraz odważnych, przekonujących świadków wiary, potrzebny jest ogień, którym płonął Paweł.
Prośmy zatem, za wstawiennictwem św. Pawła, o żar ognia dla tych, którzy nie lękają się świadczyć o Chrystusie, wśród niebezpieczeństw i prześladowań oraz o odwagę dla nas samych.

Panie Jezu, nasz Mistrzu i Nauczycielu, Ty zostałeś posłany przez Ojca, by dokonać dzieła zbawienia świata. Ty wybrałeś św. Pawła, Apostoła Narodów, aby zaniósł Ewangelię poganom. Przez jego wstawiennictwo prosimy Cię, Panie, o dar nawrócenia serca i gorliwej modlitwy, o łaskę uważnego słuchania Twego słowa i wprowadzania go w codzienne życie. Spraw, Najwyższy Pasterzu Kościoła, abyśmy zapaleni gorliwością apostolską św. Pawła odważnie włączyli się w dzieło nowej ewangelizacji i mocą Twego Ducha odnawiali oblicze ziemi. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Ks. Adam Golec SAC