|
Emocje opadły. Medale rozdane. Dyskusje dotyczące błędów sędziowskich i niestrzelonych bramek powoli cichną. Można nareszcie wyłączyć telewizor i zauważyć, że istnieje również inny świat niż tylko boisko piłkarskie i trybuny wypełnione kibicami. Wakacje. Koniec z nauką, koniec z pracą. Wreszcie święty spokój.
Właśnie. Kołacze się w głowie pytanie: czy wakacje to święty spokój? Dobrze, że są wakacje i urlopy. Pytanie tylko: jak je przeżyjemy, czy będzie to prawdziwy wypoczynek?
Czas wolny od obowiązków zawodowych jest wspaniałą okazją do umacniania naszych więzi, wychodzenia z samotności. Benedykt XVI zauważa, że w świecie, w którym żyjemy, wzmocnienie ciała i ducha jest niemal niezbędne, zwłaszcza dla tych, którzy mieszkają w mieście, gdzie warunki życia i jego nierzadko szaleńcze tempo pozostawiają mało miejsca na wyciszenie, refleksję, odprężający kontakt z przyrodą. Wakacje to również dni, kiedy można poświęcić więcej czasu modlitwie, lekturze i rozważaniom nad głębokim sensem życia, w pogodnej atmosferze, jaką stwarza życie rodzinne i przebywanie z najbliższymi.
Odpoczynek, ucząc nas prostoty i przyjmowania darów, chroni nas przed pokusą samowystarczalności. Wolny czas uświadamia nam często zbawienną pustkę, w której Bóg działa w sposób szczególny: uzdrawia naszą duszę oraz regeneruje nasze siły fizyczne i duchowe, aby życie nasze...
... przynosiło dobre owoce.
Odpoczynek ma sens, nie tylko dlatego, że przywraca nam siły do życia i pracy, ale głównie dlatego, bo pozwala nam z hojniejszą wdzięcznością cieszyć się darem Bożej miłości obecnej w pięknie całej rozpromienionej słońcem rzeczywistości. Czas odpoczynku staje się dla nas wyzwaniem okresu wakacyjnego. Jest bowiem próbą wiary, a zarazem sprawdzianem jak kochać Boga, służyć drugiemu człowiekowi i z szacunkiem odnosić się do przyrody.
Wakacje są czasem osobistego świadectwa wierności Bogu. Sprawdzianem tego jest moja modlitwa i religijna postawa oraz czytelne świadectwo mojej wiary w Boga. Należy je składać wszędzie: w malowniczej scenerii krajobrazów – na szlakach wakacyjnych wędrówek, pośród ludzi obojętnych na Chrystusa, w środowiskach zwalczających religię. Wyznawcy Chrystusa są bowiem w szczególny sposób wezwani, aby w każdym miejscu dawać dobry przykład chrześcijańskiego życia.
Mądrze zagospodarowany wolny czas daje szansę spotkania bliźnich i doświadczenia ich i naszej bezinteresowności oraz głębi naszego serca w stosunku do osób potrzebujących naszej pomocy.
Wszystkim Czytelnikom życzę udanego wypoczynku i owocnej lektury „Horyzontów Misyjnych”.
Ks. Adam Golec SAC |