Strona główna
Wybierajcie więc życie Drukuj Poleć znajomemu

W roku 2008 Kościół w Brazylii wybrał jako temat Kampanii Braterstwa, poświęconej obronie życia, króciutki fragment z Księgi Powtórzonego Prawa: „Wybierajcie więc życie” (Pwt 30,19). Życie, które ostatnio straciło swoją wartość, dlatego Kościół próbuje zmobilizować nas wszystkich, aby życie na nowo miało swoją wartość i odzyskało swoją godność.

W piątek, 22 lutego, mieliśmy kolejny przykład jak w ostatnich czasach życie jest mało cenione, chronione, uważane za bezwartościowe i bez znaczenia. Przestępczość sprawiła, że kolejne życie zostało przerwane – tym razem ofiarą był mój sąsiad Pablo, chłopak mający zaledwie 22 lata.
Zginął, gdyż próbował bronić swoją mamę przed atakiem kilku młodych, zagubionych ludzi, którzy włamali się do jego domu i strzelili mu w plecy za nic. Za nic, za nic...!

Dla nas, chrześcijan, mających jakieś wykształcenie, prawidłowo funkcjonującą rodzinę, wychowanych w atmosferze miłości i dobroci, odczuwających rzeczywistą obecność miłości Boga w naszym życiu, najważniejsze jest życie. Wiemy, że ma swoja wartość – o wiele większą....

...niż rzeczy, które możemy kupić, zdobyć czy nawet ukraść. Wiemy, że samochód, elektronika, markowe ubrania i buty nie są warte więcej niż życie człowieka, który jest stworzeniem Bożym.
Dlatego uważam za absurdalne, złe i bezduszne, kiedy ktoś zabija drugą osobę za nic, tak – za nic, gdyż te wszystkie rzeczy są niczym dla nas wobec wspaniałego daru Boga, jakim jest życie.

Rodzi się jednak we mnie pytanie: czy osoby, które nigdy nie słyszały o Bogu albo które może nawet słyszały o Bogu, ale nigdy nie odczuły, nie doświadczyły Jego miłości w swoim życiu, czy one mają pojęcie o tych wartościach?
Jak możemy wymagać, aby one kochały życie, kiedy nie wiedzą co to jest miłość, jeśli nigdy nie byli kochani?
Czy możemy oczekiwać, żeby oni kochali tak samo jak my kochamy?
Czy możemy oczekiwać, żeby docenili

Obrona życia musi rozpocząć się od relacji miłości. Przede wszystkim od relacji miłości w rodzinie. Małżeństwa, które się kocha; gdzie miłość rodzi owoc, którym jest inne życie – od momentu poczęcia godne miłości i mające do niej prawo.
To właśnie w praktyce byłby najlepszy sposób ochrony życia – dać odczuć prawdziwą wartość tego wspaniałego daru Bożego. Niestety, nie widzimy tego obecnie.

Dziś miłość międzyludzka jest coraz trudniejsza. Coraz częściej człowiek zamyka się w samym sobie, szukając wszystkiego tylko dla siebie, aby zaspokoić własne ego, nie zważając na drugiego. Tworzy w ten sposób relacje bez miłości i szuka tylko przyjemności oraz tego, aby mieć. Co więc robić?

Myślę, że musimy skoncentrować się na konieczności zaszczepienia miłości między ludźmi, przekazaniu i doświadczeniu miłości Boga i Jego nauk. Jeśli nie nauczymy się miłować, nigdy nie nauczymy się przebaczać i prosić o przebaczenie.
Trzeba iść głębiej i zacząć od obrony życia od momentu
Trzeba ukazać co naprawdę jest ważne dla dziecka, wychowując je w miłości, zapewniając życie godne, z prawem do godnego zamieszkania, wyżywienia, doświadczenia wartości chrześcijańskich.

W ten sposób dorośnie młody człowiek, który będzie szukał miłości, przebaczenia; walczący o godniejszą społeczność, w której liderzy wraz ze społeczeństwem

Dopóki nie mamy liderów, którzy kierują się miłością, nie będziemy mieć obrony życia. Dopóki nasi liderzy kryją się w swoich gabinetach, zamykając oczy na świat, życie nie będzie szanowane, ale traktowane jako bezwartościowe, bez prawa do narodzin, z dziećmi bez szkoły sprzedającymi cukierki na skrzyżowaniach ulic, z młodzieżą pracująca dla handlarzy narkotyków, uzależnioną, napadającą na domy, zabijającą ludzi dla pieniędzy, by zaspokoić swój nałóg i z dorosłymi domagającymi się kary śmierci, aborcji, eutanazji...

Właśnie dlatego Kościół zwraca uwagę, abyśmy my, chrześcijanie, wprowadzali w życie naukę Jezusa, kochając i będąc kochanymi. Niosąc miłość tam gdzie jej nie ma, niosąc Słowo Boże do tych, którzy nigdy go nie słyszeli. Czy to jest za dużo?

Nie! Nie za dużo – wystarczy zacząć w rodzinie, na ulicy, w kościele, we wspólnocie...; by każdy „czynił swoją część” na swoim osiedlu, w mieście, stanie, kraju, w świecie. W ten sposób życie zdobędzie na nowo swoją wartość.

Jezus oddał swoje życie, abyśmy my wszyscy mieli życie. Kiedy zaniesiemy miłość do wszystkich nie będziemy musieli więcej płakać z powodu straty życia – dziecka tak jak w przypadku Joao Helio (sześcioletni chłopiec, który przed rokiem w Rio de Janeiro był ciągnięty za samochodem przez 7 kilometrów), życia młodzieży – tak jak w przypadku Pabla, życia tylu niewinnych ludzi, które tracą wskutek braku miłości. 

Nikt nie rodzi się bandytą, nikt nie rodzi się złodziejem, nikt nie rodzi się morderca, nikt nie rodzi się terrorystą, nikt nie rodzi się przemytnikiem – to brak miłości czyni ludzi takimi.

Camille do Espírito Santo Santos, lat 22, katechetka w parafii Itaipu
Tłum. ks. Artur Karbowy

 
SMS misje