Strona główna
Wielkanocne symbole Drukuj Poleć znajomemu

Choć może się to wydawać dziwne, ale w Brazylii więcej ludzi przychodzi do kościoła w Wielki Piątek niż w Niedzielę Wielkanocną.

Tak jakby, mówiąc żartem, ludzie przychodzili zobaczyć jak Pana Jezusa krzyżują. Być może, iż wiąże się to z bardzo plastyczną liturgią, która poprzez komentarze, wyjaśnienia bardziej trafia do serc Brazylijczyków. Zwłaszcza Latynosów, którzy są bardzo emocjonalni i uczuciowi.
A inni być może uważają, że odprawili już w Wielki Piątek uroczystości i jadą na dłuższy weekend na odpoczynek.

W ubiegłym roku mieliśmy w parafii procesję rezurekcyjną z Najświętszym Sakramentem o siódmej rano. Po powrocie była Msza Święta, a później Msza św. dla dzieci z objaśnieniem „na żywo” symboli wielkanocnych, czyli jakiś królik, jakieś pisklę…

Któregoś roku, w Rio, miałem na takiej Mszy dla dzieci zabawną przygodę.
Brazylijczycy mają zwyczaj obdarowywać się jajkami z czekolady z cukierkami w środku (tak jak my barankami z cukru, przynajmniej jak byłem mały). Kiedyś odkroiłem górną część jajka, wysypałem cukierki. Udało mi się zdobyć małego pisklaka. Przed samą Mszą Świętą...

...wtłoczyłem go do tego jajka – oczywiście zostawiłem małe dziureczki, żeby się nie udusił.
W Brazylii w tym czasie jest bardzo gorąco. Jak pisklaka wkładałem, oczywiście przy jego dużym oporze, był cały żółty.

W czasie Mszy zapytałem dzieci: Co to jest? Jajko! – odpowiedziały chórem. A co jest w środku? – zadałem następne pytanie. Oczywiście odpowiedziały: Cukierki! Powiedziałem: Nie. Co jest w jajku? Kurczaczek! – powiedziało któreś.
No to otworzyłem jajko i wyszedł kurczaczek. Jak wyszedł, to się wszyscy śmiać zaczęli, bo był cały oblany czekoladą. Potem dziecko, które dało dobrą odpowiedź dostało to jajko z kurczakiem.

Białego króliczka dostała jakaś dziewczynka. Ale to nie koniec – na drugi dzień przyszła jej matka i mówi: Proszę księdza, ona dostała tego króliczka, przyniosła do domu i co mamy z nim zrobić? Mieszkamy w bloku. Ona nie chce go nigdzie oddać. Odpowiedziałem na to: niech więc pani go hoduje.

Przy realizowaniu takich przedstawień symbolicznych czy wyjaśniających Ewangelię zwykle pomaga mi dziecięca grupa teatralna. Nie tylko dzieci, ale i dorośli lubią takie „ilustrowanie” Mszy Świętej, które pomaga im w zrozumieniu słowa Bożego.

Ks. Jarosław Chmielecki SAC, misjonarz w Brazylii
Zdjęcie autora

 
SMS misje