Strona główna
Drodzy Czytelnicy! Drukuj Poleć znajomemu

Błogosławieni, którzy mają cierpliwość większą od samego życia i każdą chwilę w wieczność obracają...
(Anna Kamieńska „Błogosławieni”)

Szybko mijają dni i lata... Czas upływa niepostrzeżenie... Listopad…
Kościół w tym właśnie miesiącu umieszcza Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny - czas zadumy, zamyśleń, refleksji nad tajemnicą ludzkiego życia i przemijania.

W tych dniach głębiej doświadczamy faktu, że nasze życie jest niczym nikły płomień świecy na wietrze. W tych dniach stajemy się szlachetniejsi. Nie myślimy o pracy. Nie gonimy za biznesem. Nie robimy pieniędzy. Łączymy się ze sobą i tymi, którzy odeszli w niepowtarzalnej aurze niecodzienności. Płomienie i kwiaty są widzialnym znakiem tego, co głębsze i niewidzialne: tęsknoty i żalu, wdzięczności i spóźnionych pojednań, modlitwy i miłości.

„Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie” pisał Ernest Hemingway. Jeszcze nie tak dawno ktoś był obok nas. Dzielił radości i smutki, obawy i nadzieje. Dzisiaj już go nie ma. Odszedł na „drugi brzeg”. Zostaliśmy pomniejszeni o jedną obecność. Pozostały wspomnienia, tęsknota, bezradność, niejednokrotnie łzy. Zostały pytania stare jak świat, które przychodzą w takich chwilach: Dlaczego śmierć znów przyszła tak szybko? Po co żyję? Czy życie ma sens? Czy śmierć to koniec i kres wszystkiego? Czy jest Niebo?

W takich chwilach, wśród pytań bez odpowiedzi, trzeba się pochylić z pokorą nad „Księgą Życia” Ewangelią. Ona rozjaśnia mroki naszej małej wiary i dodaje nadziei. Znajdujemy w niej słowa naszego Pana wzbudzające nadzieję: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce”.

Czas zadumy nad grobem, dla nas, wierzących, powinien stać się czasem modlitwy za tych, którzy odeszli. Dopiero, kiedy uświadomimy sobie, że nasz bliski odszedł do Boga, że jego życie nie skończyło się, ale uległo przemianie, z naszego serca wzniesie się modlitwa do Boga.

I „spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.

Ks. Adam Golec SAC