Strona główna arrow Rok 2007 arrow Nr 39 (2/2007) arrow O ojcostwie słów kilka
O ojcostwie słów kilka Drukuj Poleć znajomemu

Ojcostwo to przede wszystkim relacja ojca z dzieckiem, która we współczesnym świecie nabiera nowych wartości.

Ze względu na pracę zawodową mężczyzna w rodzinie często staje się wielkim nieobecnym, którego status sprowadza się tylko do dostarczania rodzinie środków materialnych. Ale są też rodziny, gdzie ojciec i matka przyjmują funkcje partnerskie. A bywa i tak, że właśnie ojciec zmuszony jest podjąć rolę jedynego opiekuna dzieci.

W tradycji judeochrześcijańskiej ojciec był ziemskim przedstawieniem Boga. Bardzo częste, także w kulturze europejskiej, jest porównywanie miłości Boga do człowieka z relacją ojciec-syn.

Znaczenie ojcostwa podkreślano szczególnie w XVII w. – ojciec nie tylko płodzi, żywi, wychowuje i kształtuje dzieci, ale też jest obrazem Boga na ziemi. Ma dawać przykład kobiecie i dziecku, które są mu dane przez Boga w depozyt.

Relacja uczuciowa ojca i dzieci została wzmocniona w Oświeceniu. Podkreślono jego funkcję wychowawczą. Ale w tymże czasie zaczęto w debatach politycznych kwestionować władzę ojcowską, poczynając od kwestionowania władzy królewskiej jako władzy ojcowskiej.

Kolejne przemiany cywilizacyjne, zapoczątkowane w XVIII w., doprowadziły...

...do znacznego ograniczenia kontaktów ojca z rodziną. Praca zawodowa, kariera polityczna i zawodowa, a także wojny, zesłania, emigracja zarobkowa spowodowały, że ojciec stawał się coraz częściej nieobecny. Wraz ze wzrostem aktywności publicznej ojca ograniczeniu ulegały jego wpływy w samym domu.

Bardzo korzystny dla rodziny model pojawił się w drugiej połowie XX wieku – ojciec i matka jako równorzędni partnerzy w opiece nad dzieckiem. Jednakże kryzys rodziny oraz stosunków między płciami powoduje kolejne zachwianie w rozumieniu ojcostwa.

Być ojcem to problem dotyczący każdego czasu i każdej kultury. W większości kultur, szczególnie afrykańskich, mężczyzna jest głową rodziny, ponosi za nią odpowiedzialność. To on daje życie. To on podejmuje najważniejsze decyzje.

W wielu tradycyjnych kulturach, na różnych kontynentach, ojcowie przyjmowali pewne zachowania, które miały wskazywać na współodczuwanie i naśladowanie cierpień kobiety podczas porodu. Małe dzieci pozostają przeważnie pod opieką matki, niezależnie od płci. Kilkuletni chłopcy przechodzą pod opiekę ojców.

Problem zachwiania tradycyjnej roli ojca w wychowaniu dzieci jest problemem cywilizacyjnym. O konsekwencjach oddalenia ojców od dzieci, od domów, zachwiania wartości rodzinnych opowiadają misjonarze pracujący w różnych zakątkach świata.

Jeden z nich, o. Nikodem Kilnar OSPPE, przez wiele lat pracujący wśród Zulusów w RPA, tak mówił o tamtejszych mężczyznach: „Mężczyzna ma dostarczać pieniądze. Jest jego chlubą, jeżeli może zarobić pieniądze, ale tylko jak ma pracę, może utrzymać rodzinę. Toteż mężczyźni wyjeżdżają do miast i praktycznie cały obowiązek wychowywania dzieci spoczywa na kobiecie…. Nieraz ojciec rodziny jest zmuszony do pracy daleko od wioski. To powoduje dodatkowe trudności – dzieci rosną bez ojca, bez autorytetu. Są agresywne, łatwo wchodzą w środowiska kryminogenne… Mężczyźni pracujący w dużych miastach, przyjeżdżają do domu 2 razy w roku. Wielu z nich założyło w mieście drugą rodzinę”.

Jolanta Fidura

Zdjęcia: archiwum, ks. Artur Karbowy SAC