|
Ojciec, tata... Jakie to trudne do wyrażenia! Jak to możliwe, żeby takie zwykłe słowo niosło za sobą takie wielkie znaczenie? Próbować je zdefiniować wydaje się niemożliwe!
Zobaczmy, co mówi słownik: „Mężczyzna, który ma własne dziecko lub dzieci. Ten, który wypełnia funkcje ojca”. A więc istnieje definicja ojca. Jednak czy być ojcem znaczy tylko tyle? Myślę, że nie!
Ojciec to o wiele więcej niż słowo, które może być zdefiniowane przez słownik. Ojciec to godność, stan, łaska Boża, prezent, który człowiek otrzymuje, akt miłości. Być zatem ojcem to wspaniała rzecz. Trzeba by się jednak zastanowić, czy dziś ojciec jest dostatecznie doceniany? Idąc jeszcze dalej: czy ojcowie sami odpowiednio rozumieją znaczenie ojcostwa, czy wiedzą dzięki czemu naprawdę stają się ojcami?
Uważam, że bardzo trudno jest być ojcem: myśleć, że mam w swoich rękach życie, którym muszę się opiekować, wychować dziecko, przygotowując je do wejścia w świat. Wierzę, że tego można się nauczyć. Każdy mężczyzna może być ojcem, jednak czy każdy potrafi być dobrym ojcem, który jest obecny w życiu i wychowaniu dzieci, pomaga dzieciom podejmować słuszne decyzje, który wielokrotnie potrafi zrezygnować z niektórych rzeczy dla dobra swoich dzieci?
Mogę wskazać takiego ojca. Dobrego...
...ojca. Mojego Ojca.
Kiedy widzę mojego ojca, widzę przyjaciela, osobę, której mogę bezgranicznie zaufać, towarzysza, przykład uczciwości, czułości, oddania, wiary.
Ileż to razy nie widziałam mojego ojca, jak wychodził do pracy, gdyż jeszcze spałam, jednak zawsze czułam jego pocałunek i czułość przed wyjściem. Wiele razy, mimo zmęczenia po długim dniu pracy, siadał, aby czytać bajki mnie i bratu. Pamiętam, że wiele razy musieliśmy go budzić, aby czytał nam dalej!
Tata zawsze był obecny w całym moim dzieciństwie, był moją ostoją, pomocą. Uczył mnie, bawił się ze mną, nieraz kłócił. I w dalszym ciągu kłóci się ze mną w różnych momentach, gdyż czasem tylko tak może na mnie wpłynąć w danej sytuacji. W dalszym ciągu zajmuje się moim wychowaniem z całym oddaniem i cierpliwością (chociaż niby jestem dorosła).
To człowiek wielkiej wiary. Szczęśliwy, mimo problemów – zawsze rozwiązuje je z wiarą i nadzieją. Jest szczęśliwy, a ja, dzięki niemu, jestem szczęśliwą córką. Dzięki Bogu za to, że mam ojca, który naprawdę jest ojcem.
Camille do Espírito Santo Santos (lat 21) tłumaczenie i zdjęcia: ks. Artur Karbowy SAC |