|
Ks. Krzysztof Morka - pionier polskich pallotynów w Papui Nowej Gwinei, po wieloletniej pracy na rzece Sepik, ze względów zdrowotnych musiał opuścić swoją parafię w Burui i jak sam pisze "przenieść się na ląd".
Przydzielona mu została stacja misyjna w buszu w parafii Roma, gdzie pracuje od ponad dwóch lat. Zastał tam bardzo trudne warunki materialne. Budynek, a raczej drewniana konstrukcja, w którym przyszło mu zamieszkać, jest w opłakanym stanie. Opuszczony przez wiele lat stał się siedliskiem termitów, które dopełniają dzieła zniszczenia. Domaga się on nie tyle kapitalnego remontu ile odbudowy oraz wyposażenia w niezbędne sprzęty. Koniecznością również jest zainstalowanie zbiornika na pitną wodę.
Wykonanie niezbędnych prac przekracza bardziej niż skromne możliwości ks. Krzysztofa i jego parafian, dlatego zwracamy się do Was o pomoc. Będziemy wdzięczni za każda ofiarę, która niezwłocznie zostanie przekazana ks. Krzysztofowi, a Dobroczyńców zapewniamy o naszej pamięci w moditwie.
|