|
Dentysta - sadysta? Ależ skąd! To tylko ks. Paweł ratuje „jedynkę" ks. Piotra, który tak zrelacjonował tę sytuację: „Na zębie - na „jedynce"! - miałem jakąś rysę. Akurat prowadziłem przygotowanie do chrztu św. (u nas to się nazywa szkoła chrzcielna) i w przerwie poszedłem do zakrystii.
Coś mi przy tym zębie przeszkadzało. Tam było lusterko - zobaczyłem swój lekko ułamany ząb. No tak, jak ułamał się kawałek, to i reszta zagrożona. A przede wszystkim jak ja wyglądam? - pomyślałem.
Przyjechałem do Wewak i pożaliłem się współbraciom. Na to Paweł, którego brat jest dentystą, stwierdził, że ma taki proszek, który trzeba rozrobić z wodą i ząb można skleić. To byłaby taka prowizorka, ale za kilka miesięcy miałem jechać na urlop do Polski i wtedy ...
...dentysta fachowo zajmie się zębem. W Papui nie miałem szans leczenia zęba, gdyż jedyny w prowincji dentysta, jeśli w ogóle pojawiał się w gabinecie, to tylko z rzadka bywał trzeźwy.
Decyzja zapadła. Siadłem na krześle, a goszczący akurat u nas Polak podtrzymywał moją głowę - to był bardzo oryginalny model fotela dentystycznego.
Samozwańczy dentysta rozłożył narzędzia i zabrał się do dzieła. Trzymać się to nie chciało, schnąć też nie chciało, nawet mimo użycia wiatraka. W końcu - jest! Trzyma się! I trzymało się - aż godzinę. W końcu nie pozostało mi nic innego, jak zastosować wzmożoną higienę jamy ustnej i dotrwać do urlopu."
Przywitanie Tuż po przyjeździe brata Janusza do Papui Nowej Gwinei akceptację dla nowego misjonarza wyraziły także lokalne zwierzęta, których przedstawiciel w „osobie" papugi wyraził „błogosławieństwo" świata fauny papuaskiej w sposób właściwy swemu gatunkowi.
Przyjaciele Ks. Krzysztof jest człowiekiem towarzyskim. A na misjach nie dość, że nie zawsze można z kimś porozmawiać, to jeszcze nie zawsze można tak od serca, w ojczystej mowie się wygadać. Toteż jako swoisty substytut postanowił wykorzystać przypisywane papugom talenty i nauczyć mówić jedną z przedstawicielek tego gatunku - przynajmniej słów w Ojczyźnie najpopularniejszych. Nie wiemy, jakie są efekty tej nauki, ale na zdjęciu wyraźnie widać dobrą komitywę.
W obronie grzywki Jak powszechnie wiadomo, misjonarz wszystko potrafi... Bywa więc także fryzjerem. Ks. Darek precyzyjnie strzygł włosy ks. Pawła. Ten jednak bardzo jest przywiązany do swojej tradycyjnej fryzury i dzielnie bronił grzywki przed zakusami fryzjera.
Misjonarz wszystko potrafi Także dom wyremontować. Jeśli tylko uda się zdobyć narzędzia - to nawet stolarzem i cieślą można zostać, co udowadniają księża Jacek i Darek.
Wulkaniczne gotowanie
Czy jajka trzeba zawsze gotować na piecu lub nad ogniskiem? Otóż nie. Wystarczy tylko wybrać się na odpowiednią wyspę - i znaleźć szczelinę, gdzie wodę gotuje wulkan.
Czyżby wersja „Horyzontów" w pidgin? Niestety nie. Czyżby więc Papuasi czytali po polsku? Mimo starań misjonarzy - jednak nie. No tak - jest tu w końcu sporo zdjęć, z Papui także. Może znajdą swoją podobiznę?
Redakcja |