Strona główna arrow Meksyk arrow Z meksykańskich tradycji
Z meksykańskich tradycji Drukuj Poleć znajomemu

W czasie, kiedy ks. Tadeusz i ks. Piotr byli na wakacjach moim miłym zadaniem było zastąpienie ich w Tenango del Aire. W tej mieścinie, która ma niewiele więcej niż 10 tys. mieszkańców i jest położona na wysokości prawie naszych "Rysów" - są dwie kaplice i kościół parafialny p.w. św. Jana Chrzciciela.

Świątynia ta od trzech lat jest również diecezjalnym Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Na maj i czerwiec w parafii przypadają różne uroczystości kościelne i swoiste celebracje miejscowe. Wiele z tych tradycji było interesującym zaskoczeniem i otwarciem oczu na tutejsze przeżywanie wiary. A jest to religijność inna niż w Nezahuolcoyotl, gdzie znajduje się druga placówka pallotyńska. W gruncie rzeczy każda miejscowość, każdy region ma sobie właściwe tradycje.
W Tenango główna fiesta (święto) to uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Grupa ludzi odpowiedzialna za całą oprawę liturgiczną i estetyczną, przy współpracy...

... finansowej innych osób, troszczy się o każdy szczegół uroczystości, która trwa 11 dni w kościele i dodatkowo 2 na ulicy - z przyzwoleniem tutejszego urzędu.
9 dni wcześniej w kościele odprawia się specjalne Msze św., przygotowujące do Eucharystii w dzień uroczystości. Zazwyczaj nie ma na nich zbyt wielu wiernych.

Natomiast 23 czerwca wieczorem, kiedy odprawiana jest Eucharystia nad korytem rzeki, która od kilkunastu lat jest już niestety mało pachnącym strumykiem, gromadzi się całkiem pokaźna rzesza parafian. Wówczas celebracja zaczyna się procesją z figurą św. Jana Chrzciciela (przyozdobioną chlebem i innymi smakołykami) z kościoła parafialnego. Następnie procesja przechodzi koło kaplicy św. Mateusza, z której wyprowadza się figurę tego świętego, aby towarzyszył św. Janowi aż do koryta rzeki. Cała procesja odbywa się przy głośnej muzyce orkiestry, śpiewie i sztucznych ogniach. Po Mszy św. tradycyjnie poświęca się wodę i przystępuje się do następnego etapu świętowania - zbierania i łapania owoców mango wyrzucanych z dwóch naładowanych ciężarówek. Tak wygląda wigilia uroczystości.

W dzień narodzenia św. Jana Chrzciciela już od godz. 5 nad ranem kościół jest otwarty, aby Święty mógł posłuchać „mananitas" - jest to pozdrowienie i oddanie czci Świętemu przez muzykę i śpiew w wykonaniu „mariachi", orkiestry czy „estudiantina" (zespołu młodzieżowego). Cała świątynia tonie w kwiatach i kolorowych gadżetach. Uroczysta Eucharystia celebrowana jest o godz. 12.00 w południe. I nie jest to, jak się wydaje, moment kulminacyjny dla większości wiernych.

Większym „wzięciem" cieszy się otoczka tejże uroczystości. A zatem piękna procesja ulicami miasta przy huku petard i ze sztucznymi ogniami w kształcie bramy i zamku. Wszystko dla św. Jana Chrzciciela. Dla oka i ucha innych także. Potem figurę św. Jana stawia się na środku kościoła do adoracji. Ludzie podchodzą, aby modląc się dotknąć szat i w ten sposób otrzymać Jego błogosławieństwo. Adoracja trwa do późnych godzin nocnych przy wtórze muzyki i tańców indiańskich, które odbywają się na placu przykościelnym. Po zakończeniu kilkugodzinnego przedstawienia tancerze przychodzą do kościoła, aby przed ołtarzem odegrać scenę kończącą adorację św. Jana Chrzciciela.
Jednak świętowanie trwa dalej, przeniesione na główny plac Tenango, gdzie tańcząc, śpiewając i spożywając parafianie będą bawić się przez następne dwie noce.

Ostatnie świętowanie skończyło się nietypowo, bo procesja odbywała się w deszczu i przez kolorowe confetti drewniana rzeźba św. Jana trochę się przebarwiła. Dodatkowo przy wnoszeniu do kościoła złamały się dwa palce. Powędrował więc św. Jan Chrzciciel na tydzień do renowacji generalnej.

Z wydarzeń, które stały się swoistą tradycją tej parafii warto wymienić Msze święte sprawowane z okazji wspomnienia św. Izydora oraz modlitwy za zmarłych tragicznie i bezpieczeństwo na drodze. Ta druga celebracja odbywa się w scenerii drogi krzyżowej, którą stanowi zakręt z kilkunastoma krzyżami tuż przed wjazdem do Tenango. W ten dzień majowy ludzie zbierają się w kaplicy św. Michała, skąd wyrusza procesja z figurą Archanioła, aż do tragicznego zakrętu. Po Eucharystii święci się wodę w wielkim wiadrze. Potem, jadąc samochodem w żółwim tempie, błogosławi się ten odcinek drogi, a także przejeżdżające samochody.

Św. Izydor jest patronem rolników i ich pracy, wypraszającym dobre żniwa. W dniu wspomnienia Świętego, rolnicy i ich rodziny przyozdabiają figurę swego opiekuna i w procesji niosą na przygotowane wzniesienie wśród pól. Tam odbywa się Msza św., zakończona błogosławieństwem pracy rolników. Elementem obowiązkowym jest ukwiecony krzyż. Po celebracji duchowej następuje „celebracja” cielesna, czyli suta agapa - aż do późnych godzin nocnych - pośród kukurydzianych poletek.

Tutaj pragnie się, aby każda dziedzina życia była opatrzona w radosną, uroczystą (i hałaśliwą od petard) procesję, barwne ołtarzyki oraz obowiązkowo święconą wodę. Często większą wagę przykłada się tu do kolorowych błyskotek niż do samych sakramentów, co na pewno wiąże się z gorliwą pobożnością oraz wciąż tlącym się podskórnie zabobonem.

Ks. Bartłomiej Pałys SAC, misjonarz w Meksyku

 
SMS misje