Strona główna arrow Aktualności
Homilia papieża Franciszka wygłoszona podczas Mszy na stadionie w Ammanie Drukuj Poleć znajomemu
Prośmy Ojca, aby nas namaścił, abyśmy stali się w pełni Jego dziećmi, coraz bardziej podobnymi do Chrystusa, abyśmy wszyscy czuli się braćmi i tak oddalili od nas urazy i podziały oraz miłowali się po bratersku.

W Ewangelii usłyszeliśmy obietnicę Jezusa złożoną uczniom: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze”(J 14,16). Pierwszym Pocieszycielem jest sam Jezus; „innym” jest Duch Święty.

Jesteśmy tutaj nie daleko od miejsca, w którym Duch Święty zstąpił z mocą na Jezusa z Nazaretu, gdy Jan ochrzcił go w Jordanie (por. Mt 3,16). Tak więc Ewangelia tej niedzieli, a także to miejsce, w którym dzięki Bogu jestem jako pielgrzym, zapraszają nas do refleksji nad Duchem Świętym, nad tym czego dokonuje On w Chrystusie i w nas, a co możemy podsumować w ten sposób: Duch Święty dokonuje w nas trzech działań: przygotowuje, namaszcza i posyła.

W momencie chrztu Duch spoczywa na Jezusie, aby Go przygotować do Jego misji zbawienia; misji charakteryzującej się ...
Czytaj całość
 
Uroczystości fatimskie w kościele św. Elżbiety w Rio de Janeiro Drukuj Poleć znajomemu
„5 maja 1917 roku, kiedy świat przeżywał terror I Wojny Światowej, Ojciec Święty Benedykt XV poprosił katolików, aby się zjednoczyli we wspólnej modlitwie o pokój za wstawiennictwem Matki Bożej. Osiem dni później Ona odpowiedziała światu ukazując się trójce dzieci w Fatimie”.

Tymi słowami w kościele św. Elżbiety Królowej Portugalii w Rio de Janeiro, ks. Jarosław Kaczmarek SAC przypomniał wiernym zebranym, aby obchodzić rocznicę objawień w Cova da Iria, których głównym przesłaniem pozostawionym przez Matkę Bożą jest modlitwa o pokój.

Msza św. rozpoczęła się o godzinie 19.00 i podczas tej celebracji przypomniano objawienia Matki Bożej z 1917 roku, kiedy to Łucja, Franciszek i Hiacynta otrzymali zadanie przekazaniu światu modlitwy o nawrócenie grzeszników i pokój na świecie. Matka Boża prosiła również, aby każdego dnia odmawiać różaniec. Ks. Jarek przypomniał...
Czytaj całość
 
Wywiad z ks. Carlos Manuel Pedrosa Cabecinhas, rektorem Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie Drukuj Poleć znajomemu
Ks. Artur: Jak dzisiaj, kiedy tylu ludzi jest zagubionych, w jaki sposób ukazać im przesłanie z Fatimy, aby rozpalić w nich wiarę?

Ks. Cabecinhas: Myślę, że trzeba spojrzeć na Matkę Bożą, jako najdoskonalszy wzór życia wiary. Ona jest najdoskonalszą drogą, przewodzi nam i wskazuje w jakim sposób powinniśmy żyć wiarą. Oczywiście Fatima, przesłanie jakie Matka Boża tutaj przekazała, jest szkołą wiary. Myślę, że sama Maryja jest szkołą wiary, która nas przyciąga, prowadzi w wierze silniej niż samo przesłanie z Fatimy. Przesłanie z Fatimy centralizuje się na wierze. Wskazuje na uczynienie z Boga centrum życia osoby wierzącej. Wystarczy przypomnieć, że zarówno w objawieniach Matki Bożej, jak i objawieniach Anioła wiara w Trójcę Świętą jest oczywista. Przez ten fakt przesłanie z Fatimy jest szkołą wiary, gdyż prowadzi nas do tego co jest najistotniejsze w wierze: kieruje życie człowieka tak, aby uczynić Boga centrum swojego życia, prowadzi nas...
Czytaj całość
 
Kanonizacja dwóch Papieży Drukuj Poleć znajomemu
Jan XXIII i Jan Paweł II są świętymi. Nigdy jeszcze w historii nie miało miejsca takie wydarzenie, by Papież kanonizował dwóch swych poprzedników i w dodatku tak mu bliskich w czasie. Bezprecedensowe jest także to, iż liturgię kanonizacyjną koncelebrował Papież senior Benedykt XVI. Jego przybycie na plac św. Piotra wierni przyjęli owacjami.

Liturgię kanonizacyjną poprzedziło modlitewne czuwanie, podczas którego odmówiono Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Wprowadziło to wiernych w klimat dzisiejszej Niedzieli Bożego Miłosierdzia, którą ustanowił dla całego Kościoła Jan Paweł II. Następnie prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Amato, w towarzystwie obu postulatorów, ks. Sławomira Odera i o. Giovangiuseppe Califano OFM, poprosił Franciszka, by dwaj błogosławieni Papieże mogli być czczeni jako święci przez wszystkich wiernych.

Po wygłoszeniu przez Franciszka formuły kanonizacyjnej przy ołtarzu ustawiono relikwie nowych świętych. Relikwiarz zawierający ampułkę z krwią św. Jana Pawła II niosła Floribeth Mora Diaz. Uzdrowienie tej sparaliżowanej kobiety z nieoperacyjnego tętniaka mózgu zostało uznane za cud wymagany do kanonizacji Papieża Polaka.

Z kolei jedną z intencji modlitwy wiernych...
Czytaj całość
 
Kanonizacja Jana Pawła II Drukuj Poleć znajomemu
Jan Paweł II jest ciągle dla Brazylijczyków kimś niezwykłym. Myślałem, że upływ czasu i wybór argentyńskiego kardynała Jorge Mario Bergoglio na papieża, w którym Brazylijczycy dosłownie się zakochali po uszy, są z niego dumni i szczęśliwi, odsunie na bardzo daleki plan osobę naszego Papieża. Tymczasem miłość do niego trwa, o czym mogę się teraz, po raz kolejny przekonać, kiedy przygotowujemy się z naszymi parafianami do jego kanonizacji.

Jan Paweł II odwiedził Brazylię cztery razy. Mam jednak wrażenie, że najbardziej pamiętana i wspominana przez wszystkich jest jego pierwsza pielgrzymka. Zafascynowano się nim wówczas tak bardzo, że okrzyknięto go Brazylijczykiem, uczyniono go ojcem i bratem, na zawsze zamieszkał w sercach jako ktoś z rodziny. A tu o rodzinie nigdy się nie zapomina. Jest ciągła miłość i „saudade”. Słowo to oznacza w portugalskim tęsknotę, ale wielu podkreśla, że jest ono nieprzetłumaczalne. Oznacza dużo więcej, bo to tęsknota, niedosyt, niecierpliwość pomieszana z pragnieniem ponownego spotkania, może nawet żal i ból, że ukochana osoba nie jest z nami cały czas. Czemu nie wraca do domu?

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Brazylii, w dniach 30.06 – 13.07. 1980 roku, była istną rewolucją religijną, moralną, duchową, obyczajową i polityczną. Była też niebyle jakim wyczynem...
Czytaj całość
 
Cud Miłosierdzia Drukuj Poleć znajomemu
U schyłku dnia, gdy niebo zaczyna się okrywać niebiesko – szarym płaszczem chmur, a złota kula słońca zmienia swą paletę barw w przepiękną purpurę chowając się za horyzontem mego miasta, sięgam po życiorys człowieka, który wyprzedził swą epokę o sto lat. Człowieka, który wyszedł poza horyzont swoich myśli, pragnień i uczuć. Poza horyzont swojej epoki życia. Człowieka, który miał odwagę, by powiedzieć: „Jestem Cudem Miłosierdzia”. Karty historii oceniły go wysoko. Choć dziś niewielu młodych po nie sięga, mówiąc, że szkoda czasu by zajmować się przeszłością. Kogo obchodzi dziś prawdziwa historia? – przepraszam – „kręci”, jak zwykli mawiać nowocześni pseudo twórcy języka, kultury i sztuki.

Wincenty Pallotti - rzymski kapłan, wywodzący się z wielodzietnej kupieckiej rodziny rzymskiej. Jego życie stało się niezwykłą drogą do świętości. Kapłan, którego papież Pius XI ośmielił się postawić za „wzór świętości kapłańskiej”, a Pius XII określił „mistrzem świętości i świetnym wzorem cnót chrześcijańskich”. Życie Wincentego Pallottiego, przepełnione świętością, modlitwą i pracą można by porównać dziś do szaleńczego wyścigu F-1. Był szalonym, w opinii wielu ludzi, ale jego „szaleństwo apostolstwa” podobało się Bogu, dlatego pobłogosławił dzieło, które Wincenty Pallotti ośmielił się założyć, mając czterdzieści lat, w 1835 roku. Z odwagą powtarzał, że: „Bóg jest miłością nieskończoną i nieskończonym miłosierdziem”. „Zabłysł jak światło na świeczniku Wiecznego Miasta w nadzwyczaj trudnych czasach, które przeżywał Kościół i państwo w pierwszej połowie XIX wieku”, powiedział o nim...
Czytaj całość
 
Boże, Ty jesteś Miłością Drukuj Poleć znajomemu
Dziękujemy Ci, Boże, za życie, cierpienie, modlitwę, za pełną oddania służbę na Stolicy Piotrowej Świętych Papieży Jana XXIII i Jana Pawła II.

Prosimy Cię, wysłuchaj ich wstawiennictwa i naszej pokornej modlitwy, aby nauczanie i przykład Świętych przyniosły wielorakie owoce w naszych sercach, w Kościele i świecie.
 
Ks. Jan Rykała SAC pozdrawia z PNG Drukuj Poleć znajomemu
Drodzy w Chrystusie ! Wieki Post/Wielkanoc 2014
Moc serdecznych pozdrowień z dalekiej Papui. Od paru tygodni przeżywamy już Wielki Post i zbliża się Wielkanoc więc piszę tę parę słów ode mnie.


Na początku stycznia mieliśmy tu spotkanie opłatkowe nas wszystkich Polaków tu pracujących. Tym razem spotkaliśmy się na wyspie Kairiru u ks. Pawła Koteckiego. Musieliśmy tam dopłynąć łódką. Przetransportował nas ks. Darek Woźniak. Mnie trochę obiły fale, bo podróżowaliśmy już po południu, kiedy fale były całkiem spore. Zgromadziło się nas 10 osób. Było kolędowo i świątecznie. Jak zwykle było co jeść i pić. Takie spotkania są dla nas tu odskocznią od codziennej pracy i trudów.

Pod koniec stycznia przypada uroczystość naszego Założyciela św. Wincentego Pallotiego. Mieliśmy parafialną uroczystość. Zaprosiłem też niektóre siostry i księży pracujących w Wewak, bo Pallotti zawsze pragnął jednoczyć wszystkich w pracy apostolskiej dla królestwa Bożego. Myślę, że był zadowolony z takiego wspólnego świętowania.

W lutym dotarł do mnie katechista z jednej z filii parafii Warabung, której w dalszym ciągu...

Czytaj całość
 
Czy można podarować czas? Drukuj Poleć znajomemu
Można. A przekonałam się o tym w Afryce…

Jestem Karmelitanką od Dzieciątka Jezus. Nazywam się siostra Felicjana. Mój pobyt na misjach zaczął się w 1993 r., bo chociaż nigdy nie myślałam serio, żeby być misjonarką, plan Boży był inny. Wzięłam pod uwagę taką możliwość dopiero, kiedy jedna z sióstr przyszła do mnie i powiedziała, że chce jechać na misje, że pojedziemy obie. Pomyślałam, że według naszych kryteriów nie spełniam żadnego i nikt mnie nie wyśle. Okazało się inaczej – siostra nie wyjechała, a ja wyjechałam.

Po rocznym pobycie we Francji pojechałam do Rwandy i zaczęłam moje misyjne życie w Ruhango koło Butare. Byłam tam przez 5 lat.

W tym czasie wybuchła wojna, musiałyśmy wyjechać, potem wracać. Po wojnie też było wiele trudnych sytuacji, ale ja czułam się tam dobrze – byłam potrzebna. Nasza praca polegała na opiece nad kościołem parafialnym, sierotami, a także rodzinami i więźniami. Po wojnie potrzeb było wiele, więc nie była to prosta praca charytatywna w parafii. Kiedy wydawało mi się, że poznałam język kinyarwanda, ludzi, przyszła wiadomość, że wyjeżdżam do Burundi.

Było mi żal opuszczać to wszystko, bo, tak po ludzku, miałam ...

Czytaj całość
 
Pierwszy patrol Drukuj Poleć znajomemu
A dokładnie pierwszy patrol z noclegiem. Księża w Papui nazywają patrolem wyjścia do stacji zewnętrznych na terenie podlegającym stacji głównej; w niektórych parafiach to wyprawa tygodniowa i dłuższa. Z noclegiem poza główną stacją misyjną.

Od początku lutego jestem w Kunjingini, parafii prowadzonej przez Księży Werbistów, na kolejnym etapie mojego wprowadzenia w pracę w Diecezji Wewak. Mój pierwszy patrol z noclegiem do miejscowości Gupmapel przypadł na Środę Popielcową. Wyruszyliśmy już we wtorek, a wracaliśmy w środę po porannej Mszy św.

Pobudkę we wtorek zrobiłem sobie o 6.00, żeby jeszcze się spakować, bo teoretycznie o 8.00 miał być już kierowca. Po wspólnych modlitwach poszedłem do kościoła i odprawiłem Mszę św. Po powrocie z kościoła zjadłem śniadanie, a że lało, więc kierowca przyjechał dopiero o 1.00, jak deszcz przestał padać. Zapakowaliśmy się razem z Kany'm, który pomaga w parafii i siedmioma ministrantkami, i około 10.30 wyruszyliśmy do Gupmapel.

Kierowca miał nas podrzucić...
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 29 - 42 z 486