Strona główna arrow Papua Nowa Gwinea
Papua Nowa Gwinea
Mniej poważnie o Papuasach Drukuj Poleć znajomemu
NA MARGINESIE ŚWIĘTA
Rzecz działa się w buszu, w Turingi, gdzie podczas nieobecności ks. Krzysztofa (przebywającego wówczas na wakacjach) urzędowałem i zgłębiałem tajniki misyjnego życia.

15 sierpnia, w dzień Wniebowzięcia Matki Bożej w Papui przypada nie tylko święto maryjne, ale też Dzień Kobiet. Ciężkie życie mają kobiety papuaskie. W Polsce czy innym „normalnym" kraju to mężczyzna zabiega o względy kobiety, troszczy się o utrzymanie, pieniądze etc. Tutaj wszystko bądź większość spoczywa na barkach kobiet, które nie mają dla siebie wolnego czasu, nawet by poplotkować we własnym gronie. Z chęci dania im tej możliwości zrodziła się idea wspólnego spędzenia Dnia Kobiet na stacji misyjnej w Turingi. Kobiety (około 200) przeobraziły zazwyczaj cichą stację misyjną w istny „babiniec". Były rozgrywki w siatkówkę, palanta, ale także wspólna modlitwa. A wieczorem filmy.

Siedząc i obserwując rozgrywki w palanta, zacząłem rozmowę ze starszą już...
Czytaj całość
 
Ojciec - wychowawca w kulturze PNG Drukuj Poleć znajomemu

Od dawien dawna w kulturze plemion PNG dziećmi zajmowała się matka. Od przyjścia na świat, aż do czasu inicjacji – czyli rytuału przejścia z życia dziecięcego do dorosłego.

Dla matki mężczyzna – mąż budował dom, w którym mieszkała ona wraz ze swoimi dziećmi, bo wszyscy mężczyźni z plemienia, wioski, przebywali razem w domu zwanym domem mężczyzn lub inaczej domem duchów haus tambaran, gdzie trzymane były wszystkie przedmioty służące do lokalnego kultu, przedmioty związane z tradycją plemienną.

Wychowawcą więc od najmłodszych lat dziecka była kobieta. To ją najczęściej widzimy z dziećmi na ramionach albo trzymającą  je za rękę, będącą z dziećmi na polu i na drodze.

Ta sytuacja, „odziedziczona” po przodkach, zaczęła się zmieniać powoli z powodu głoszonej przez misjonarzy Ewangelii, według której znaczenie ojca w życiu dzieci jest bardzo ważne. Dziś często można zauważyć mężczyzn – Papuasów z dziećmi na ręku albo prowadzących je za rękę.

Często, kiedy pytałem dzieci papuaskie o ich ojca, wymieniali mi nie jednego, lecz wielu: ojciec pierwszy, drugi, trzeci (wujowie), więc zawsze musiałem ponawiać pytanie, który jest twoim „prawdziwym” ojcem. Dawniej, mógłbym tak powiedzieć, nie było w kulturze PNG jednego ojca – wychowawcy, lecz ojcowie – wychowawcy, i to głównie w stosunku do chłopców, bo to oni jako grupa zbiorowa wpływali na wychowanie swoich dzieci.

Także ta sytuacja powoli ewoluuje w kierunku modelu rodziny chrześcijańskiej, gdzie ojciec rodziny, zaczyna być wychowawcą swoich własnych dzieci, chociaż trzeba przyznać, że jest na tej drodze wiele trudności i nieporozumień. Nie ma już teraz zamieszkiwania osobno - kobiet z dziećmi i mężczyzn w haus tambaran, lecz rodzina mieszka razem, pod jednym dachem, więc choćby z tego powodu mężczyzna wpływa na wychowanie swoich dzieci, od samego początku ich życia, choć trzeba zaznaczyć, że ciągle kobieta jest główną wychowawczynią i opiekunką papuaskich dzieci.

Ks. Jan Rykała SAC, misjonarz w Papui Nowej Gwinei

 
"Ty jesteś skałą..." Drukuj Poleć znajomemu

Parafia Roma chyba nieprzypadkowo nosi taką nazwę i ma za patronów świętych Piotra i Pawła. Katolicy w tej parafii stanowią zdecydowaną większość i są to ludzie zasadniczo mocno związani z Kościołem. Nie znaczy to, że nie brakuje problemów (patrz wojna w parafii).

 W każdej z wiosek można spotkać przedstawicieli różnych sekt, którzy próbują wielu sposobów, aby powiększyć swoje grono i znaleźć nowych wyznawców.

Nie tak dawno w wiosce Suambokum sołtys, który jest adwentystą dnia siódmego, zorganizował tygodniowe werbowanie nowych członków. Trzeba zaznaczyć, że adwentyści są sektą najbardziej wrogo nastawioną do Kościoła katolickiego.

Do wioski przyjechał pastor po przeszkoleniu w Australii. Przywiózł ze sobą potężne nagłośnienie, które było słychać na wiele kilometrów dookoła. Co wieczór przez tydzień próbował ze swoimi zwolennikami nawracać mieszkańców Suambokum i pobliskich wiosek.
Straszenie końcem świata zdawało się nie mieć końca. Do piekła zostali wysłani wszyscy, którzy czczą niedzielę jako Dzień Pański, a nie szabat.
Oczywiście, jak zwykle przy sekciarskich występach, głównym obiektem ...

Czytaj całość
 
Czy wieża Babel była w Papui Nowej Gwinei? Drukuj Poleć znajomemu

Pół żartem pół serio można zadać sobie takie pytanie, a to dlatego, że w PNG jest chyba największa liczba języków tubylczych na świecie, którymi posługują się ludzie w jednym kraju.

Według dyrektora Instytutu Kultury Malezyjskiej (ostatnie badania) w Papui jest 847 języków tubylczych (miejscowych). Niekiedy jeden język jest instrumentem komunikacji tylko dla jednej lub kilku wiosek.

Przykładem może być parafia w Burui, gdzie pracowałem w latach 1992-96. Do tej, stosunkowo małej, parafii należą tylko cztery wioski i każda z nich ma swój własny język, gdyż parafia Burui znajduje się na styku trzech większych terytoriów (Gawi, Wasara, Ambunti).

Na szczęście, obecnie większość ludzi w dorzeczu rzeki Sepik (północna część PNG) posługuje się językiem pidgin, co ułatwia komunikowanie się i pracę misyjną.
Dzisiaj ludzie w buszu posługują się zazwyczaj dwoma językami, swoim lokalnym oraz językiem pidgin. Bardziej wykształceni mówią też po angielsku.

W niektórych wioskach języki lokalne powoli zanikają, z powodu migracji ludności do miast albo po prostu dlatego, że rodzice nie rozmawiają z dziećmi w ich języku lokalnym.

Wielość języków jest wielką „ciekawostką” i tajemnicą dla badaczy kultury i antropologów. Można zastanawiać się, jak to się stało, że na jednej wyspie...

Czytaj całość
 
Pierwsi wychowawcy Drukuj Poleć znajomemu

Ojcowie, bo o nich tu mowa. Z moich obserwacji, doświadczeń wynika, że w „wydaniu” Papuasów okazanie ojcowskich uczuć jest wręcz poniżające i odbierane jako słabość mężczyzny.

Jeszcze wobec małych dzieci, płaczących, tulących się, chorych, jest to tolerowane. Natomiast, gdy dziecko wkracza już w wiek szkolny, staje się wręcz niedopuszczalne! Od tego jest przecież matka!

Ojciec, mężczyzna – ma hartować dziecko, a nie „rozmiękczać” je uczuciami. To tabu kulturowe papuaskich klanów. Naprawdę, niewielu ojców zdobywa się na to, by zmienić pieluchę dziecku, gdy matki nie ma w pobliżu. Zazwyczaj wołają na pomoc inne kobiety. Ojciec natomiast oddaje dziecku kęsek dobrego jedzenia.

Na wyspie Aua, ubogiej w ogrody, ojcowie zaspakajają swój głód twardym, dzikim taro, pozostawiając dzieciom wyłącznie banany, słodkie kartofle (pataty). Natomiast od dzieciństwa ojcowie biorą w swą opiekę synów i przyuczają ich do prac męskich, bacząc jednocześnie, by matki nie przejmowały nad nimi dominacji. Ojcowie faworyzują synów! Córki natomiast powierzają matkom.

Ks. Krzysztof Morka SAC, misjonarz w Papui Nowej Gwinei

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 91 - 100 z 140
SMS misje