|
Papua Nowa Gwinea
|
Papuaska służba zdrowia |
|
|
|
Nie ma chyba takiego kraju na świecie, gdzie nie narzekano by na służbę zdrowia. Czasami można mieć wrażenie, że im bogatszy kraj, tym więcej narzekań i oczekiwań w stosunku do służby zdrowia.
Cóż więc powiedzieć o służbie zdrowia w Papui, gdzie jest bardzo wysoka śmiertelność wśród dzieci i rodzących matek, gdzie tropikalne choroby, takie jak malaria, a ostatnio także AIDS, zbierają co roku potężne żniwo?
Na pierwszy rzut oka sytuacja nie wygląda najgorzej. W wielu miejscach w buszu istnieją przychodnie bądź tzw. aid-post, czyli punkty pierwszej pomocy, bądź większe buszowe szpitaliki - haus sik. Prawie przy każdej katolickiej stacji misyjnej taki punkt istnieje. Niestety brakuje lekarzy.
W prowincji Wschodniego Sepiku lekarza można spotkać tylko w dwóch szpitalach w Wewak i Maprik. Główny szpital prowincji w Wewak od wielu lat opiera się na siostrze zakonnej z Anglii, która jest chirurgiem. Dzięki niej wielu pacjentom zostało uratowane życie. Papuaskim lekarzom, których jest niewielu, w równym stopniu brakuje wiedzy, jak i ... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Wierzą jak ja |
|
|
|
Jednym z najaktywniejszych ruchów w Kościele papuaskim jest Legion Maryi. Założycielem Legionu Maryi jest osoba świecka, Irlandczyk z Dublina Frank Duff.
Po raz pierwszy spotkanie grupy Legionu odbyło się 7 września 1921 roku. Na ten rok datuje się rozpoczęcie istnienia Legionu Maryi. Jaki cel ma Legion? Czym się zajmuje? Legion Maryi można porównać do istniejących w Polsce grup Żywego Różańca. Sam Frank Duff określił Legion jako ami i redi long fait – armia gotowa do walki. Nie, wcale nie chodzi tu o walkę o niepodległość bądź też o prawa związków zawodowych. W haśle tym chodzi o walkę z grzechem i szatanem, a Maryja pomaga odnieść zwycięstwo. Jak zwykło się mówić w niemieckiej armii: Ordnung muss sein – porządek musi być, a ów Ordnung można odnaleźć tak w organizacji, jak i w schemacie spotkań Legionu Maryi. Papuasi zazwyczaj są spontaniczni, niezorganizowani, spóźnialscy... Ale jeśli chodzi o działalność Legionu i jego strukturę – to tak jakby Papuasi zapomnieli... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Inicjacja - zwyczaj, który zaginął |
|
|
|
Inicjacja, czyli wprowadzenie młodego człowieka w społeczność dorosłych, była mocnym i ważnym zwyczajem (tzw. kastomem), podczas którego młoda dziewczyna czy młody chłopak przechodzili barierę między wiekiem dziecka, podległym rodzinie, a wiekiem wejścia w dorosłość oraz problemy swoich rodzin i klanów.
Inicjacja dziewczyny odbywała się, gdy dziewczyna miała pierwszą miesiączkę. Inicjacja chłopaków miała miejsce w trochę późniejszym wieku (około 18 lat). Można powiedzieć, że inicjacja dziewczyny dokonywała się indywidualnie i była wydarzeniem bardziej dla rodziny, natomiast inicjacja chłopaków odbywała się zbiorowo i była wydarzeniem dla całej wioski, a nawet dla sąsiadów z innych wiosek, szczególnie tych zaprzyjaźnionych.
Inicjacja dziewczyny przebiegała następująco: gdy miała pierwszą miesiączkę, szła do domu rodzenia (specjalny dom oddalony ok. 10 metrów od domu mieszkalnego) i tam przebywała około tygodnia. W tym czasie została pouczona przez starszą kobietę (ciotkę lub matkę) o tym, co się stało oraz o roli i zadaniach kobiety w rodzinie i społeczności wioskowej. W czasie tego tygodnia pościła. Ponadto została poddana nacinaniu... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Senisim Basket |
|
|
|
Piątek. Piękna, słoneczna pogoda. Właśnie tego dnia do naszej parafii w Boram mają przybyć na zaproszenie Katolickich Matek, również Katolickie Matki, ale z parafii Ambon, położonej nad rzeką Sepik.
Kobiety musiały pokonać długą drogę: najpierw 70 km płynąć w dół rzeki w kanu, a potem jechać jakieś 100 km samochodem, zwanym tutaj PNW – czyli samochodem ciężarowym. Zgodnie z planem przybyły o godzinie 15.00. Pod nieobecność księdza proboszcza powitał je ks. Krzysztof Morka. Następnie kilka słów powiedziała szefowa „naszych” Katolickich Matek – Paula.
Po bardzo serdecznym powitaniu nastąpiła wymiana „towarów”, pamiątkowych upominków, której towarzyszyła gra na instrumentach i pieśni religijne w wykonaniu młodzieży z parafii Boram. Nasze Matki z Boram podarowały własne wyroby, takie jak bilum robiony z wełny, ozdoby dla kobiet i różne inne artykuły, a w zamian otrzymały piękne... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Jacy są Papuasi? |
|
|
|
Jeden z misjonarzy, pracujący w Papui od kilkudziesięciu lat, wyznał kiedyś: „Im dłużej jestem w Papui, tym trudniej jest mi zrozumieć Papuasów". Te słowa doskonale wyrażają to, czego wielu misjonarzy doświadcza w Papui.
Nie sposób jednoznacznie określić, jacy są Papuasi, ponieważ na każdą tezę można znaleźć zarówno przykłady potwierdzające, jak i zaprzeczające. Zostawmy więc antropologom dogłębne badanie tematu, a przyjrzyjmy się temu, czego my, jako misjonarze, doświadczamy w Papui - kraju często nazywanym w angielskich przewodnikach „land of unexpected", czyli miejscem, gdzie może cię spotkać to, co najbardziej nieoczekiwane.
Jak pewnie Czytelnicy już wiedzą, językiem użytkowym jest w Papui język pidgin. Kiedy przybyłem do Papui w 1996 roku, moi współbracia już na wstępie zakomunikowali mi, że 3 podstawowe słowa z języka pidgin, które trzeba znać to: - amamas - być szczęśliwym - kaikai - jedzenie - malolo - odpoczynek. Jakże okazało się to prawdziwe, gdy... |
|
Czytaj całość
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 51 - 60 z 92 |
|
|
|