Strona główna arrow Papua Nowa Gwinea
Papua Nowa Gwinea
Matka Boża zwycięża Drukuj Poleć znajomemu
W Papui Nowej Gwinei działa ogromna liczba sekt. Co roku powstają nowe o coraz to bardziej wymyślnych i egzotycznych nazwach. Oczywiście pierwszym celem ich ataków jest Kościół Katolicki. Jest on największym Kościołem w Papui – skupia najwięcej członków – toteż w nim sekciarze szukają najpierw nowych wyznawców.

Tym, co w sposób szczególny pobudza sekciarzy do agresji jest kult maryjny. Chyba nigdzie w świecie nawiedzeni sekciarze nie potrafią używać takich epitetów pod adresem Maryi jak w Papui. Słów tych nawet nie godzi się przytaczać. Pastorzy posuwają się do niszczenia figurek, a tym, którzy przychodzą do ich sekt z Kościoła Katolickiego nakazują zniszczenie różańca i obrazów religijnych.

W sposób szczególny przodują w tym Adwentyści Dnia Siódmego, być może dlatego, że dla nich jedyną i główną prawdą wiary jest świętowanie szabatu czyli soboty, a dla nas sobota to dzień maryjny, więc Matka Boża przeszkadza.
Jednakże Matka Boża przeszkadza im przede wszystkim dlatego, że potrafi przyciągnąć do Chrystusa wielu ludzi, którzy kiedyś się od Niego odwrócili. Papuasi dostrzegają też wiele znaków, które świadczą, że kto walczy z Matką Bożą ten przegra i zostanie podeptany jak wąż, którego Maryja miażdży swoimi stopami na wielu figurkach i obrazach.

W diecezji Wewak, gdzie pracujemy, krąży historia jednego z pastorów, który publicznie zniszczył figurkę Maryi i kilka dni później...

Czytaj całość
 
Słowo Boże w językach papuaskich Drukuj Poleć znajomemu
Pragnienie przetłumaczenia słowa Bożego Starego i Nowego Testamentu na różne języki świata jest wielkim i trudnym zadaniem dla tłumaczy. W Papui Nowej Gwinei, gdzie jest ponad 800 tubylczych języków, jest to więc zadanie na wiele dziesiątków lat dla pasjonatów tego zajęcia.

Bez fascynacji i zacięcia w tej pracy oraz mocnej wiary, że praca nie pójdzie na marne, byłoby to chyba niemożliwe.
Tego zadania, przetłumaczenia Słowa Bożego na języki „papuaskie” podjęło się Papuaskie Towarzystwo Biblijne. Jest ono częścią Światowego Towarzystwa Biblijnego, tłumaczącego Biblię na różne języki świata.

Oprócz wielości języków do przetłumaczenia, dodatkową trudnością dla tłumaczy jest fakt, że tubylcze języki były i są językami mówionymi. Papuasi nie wymyślili alfabetu i pisma, dlatego wszystkie historie ich dziejów, zwyczajów itd. zachowały się tylko w ustnych przekazach, tzw. storach, czyli opowiadaniach przekazywanych przez ustną tradycję.

Do zapisania tych mówionych języków użyto alfabetu łacińskiego, a do niektórych wyrazów, tłumacze musieli wymyślić nowe czy dodatkowe litery, aby można zapisać dane słowo. Tak np. w języku abalam (jednego z dwóch języków tubylczych w parafii Ulupu) do alfabetu dodano „nowe” litery: č, aa, ny. Dla przykładu: znaczy kobieta, yaapa – ojciec, nyu – drewno na opał.

Jeszcze inną trudnością dla tłumaczy jest skromne słownictwo języków tubylczych. Ludzie żyjący w buszu...

Czytaj całość
 
Siostry Misjonarki w PNG Drukuj Poleć znajomemu

Chciałabym się podzielić swoimi refleksjami na temat pracy kobiet - Sióstr Misjonarek opierając się na tym, co widziałam i słyszałam podczas mojej wyprawy do Papui Nowej Gwinei we wrześniu 2008r.

Wybrałam się na daleką indywidualną eskapadę opracowując trasę, która wydawała mi się być ciekawa i różnorodna pod wieloma względami, przede wszystkim krajobrazu i kultury mieszkańców. Nie obyło się bez pomocy misjonarzy, którzy swoją wiedzą i doświadczeniem dzielili się z ciekawą podróżniczką i jej towarzyszką - czyli mną i Elwirą.

Do tej pory, podróżując samotnie po egzotycznych i dalekich krajach, zawsze obserwowałam z ciekawością życie i zwyczaje „tambylców”. Nigdy jednak nie miałam okazji rozmawiać z ludźmi, którzy na co dzień borykają się z innością i muszą się umieć „odnaleźć i znaleźć innych”, pełniąc swą misję w odległych zakątkach ziemi, gdzie wszystko jest egzotyczne.
Ogólnie rzecz biorąc, słyszymy o misjach i misjonarzach – to Powołanie. Ale czy ktoś zastanawiał się, jak wygląda życie kobiety, która daleko od własnego kraju i wśród ludzi innej kultury musi pełnić swą misję? Przecież została posłana przez Boga i Kościół!
Ale wszak kobieta nie jest słaba, wprost przeciwnie; a jeśli do tego ma w sobie Ducha – to przeniesie góry.
Od początku.

O siostrze Dorocie - Służebniczce Ducha Świętego, słyszałam już w Polsce....


Czytaj całość
 
Podziękowanie i garść wrażeń Drukuj Poleć znajomemu

Chciałabym podziękować wszystkim misjonarzom, którzy stanęli na mojej drodze w czasie wyprawy do Papui Nowej Gwinei (02.09.2008 - 26.09.2008 r).

Byłam tam z koleżanką trzy tygodnie, a plan podróży opracowywałam sama na podstawie wszelkich dostępnych informacji.Okazało się, że PNG to kraj trudny do zwiedzania z różnych względów: niewielkiej ilości dróg i środków transportu, zaplecza noclegowego i egzotycznej kultury mieszkańców oraz niebezpieczeństw, które przyniosła cywilizacja np. napady, kradzieże.
Dzięki uprzejmości i wiedzy pracujących tam misjonarzy, ludzie z ich egzotyczną kulturą stali się bardziej zrozumiali, chociaż jest to niezwykle trudne.

To niepodległe od 1975r. państwo leży w Oceanii, na drugiej co do wielkości wyspie świata. Terytorialnie jest większe od Polski, a zamieszkałe jest przez.... - mówi się, że 4-5-6 milionów ludzi; doliczono się 864 plemion mówiących różnymi językami.
 

PNG jest zróżnicowana ...  

Czytaj całość
 
Zostałem proboszczem parafii na wyspach Drukuj Poleć znajomemu

W końcu stycznia zostałem proboszczem w parafii Kairiru. Nowe wyzwanie dla mnie, człowieka z Pomorza.

Wyzwanie, gdyż pożegnałem się z suchym lądem a przywitałem z rzeczywistością, której doświadcza każdy wilk morski: morze, fale, wiatr, załamanie pogody. I jak sobie radzić, by motorówka o długości 5,7m wciąż była motorówką, a nie przemieniła się w bezużyteczny okręt podwodny.

W arkana pracy na parafii, jak i tajniki sterowania łodzią, wprowadzał mnie ks. Darek Woźniak, „Kapitan Żeglugi Wielkiej” (czy jak o sobie mówi: „Kapitan Żeglugi Małej po Wielkim Oceanie”), który od 4 lat pracuje w tym nowym dla mnie miejscu.

Wszystko było nowe i fascynujące: fale, fauna, rafy koralowe, skaczące delfiny, żółwie – które, wbrew przyjętym stereotypom, będąc w wodzie przemieniają się w samochód wyścigowy...
Ale po pierwszych zachwytach przyszło do zderzenia z rzeczywistością: Jak dopłynąć do wiosek, by nie osiąść łódką na rafie. Co robić, kiedy spokojne z początku morze zaczyna się z dnia na dzień, czy też z minuty na minutę, zmieniać w coraz bardziej wzburzone, tak, że to nie ja oglądam fale z góry, lecz one zaczynają królować nade mną...

Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 41 - 50 z 108
SMS misje