Strona główna arrow Papua Nowa Gwinea
Papua Nowa Gwinea
Dzień chorych w szpitalu w Boram Drukuj Poleć znajomemu
Na terenie naszej parafii znajduje się szpital, który pozostaje pod naszą opieką od strony religijnej. Z okazji dnia chorego zawsze starałem się przygotować coś szczególnego dla chorych.

W tym roku byłem w szpitalu z błogosławieństwem lourdzkim czyli indywidualnym błogosławieństwem każdego chorego Najświętszym Sakramentem. Chorzy z innych wyznań byli zdziwieni, ale chyba także trochę zazdrośni, że im tego błogosławieństwa nie dawałem, chociaż tak naprawdę to jak Pan Jezus błogosławi to błogosławi wszystkim, ale w to oczywiście trzeba wierzyć i w Najświętszy Sakrament, czego w innych wyznaniach nie ma.

Wieczorem miałem adorację z nabożeństwem do Bożego Miłosierdzia przez wstawiennictwo Matki Miłosierdzia. Kiedy podczas nabożeństwa mieliśmy modlitwę uwielbienia Boga za dar Maryi...
Czytaj całość
 
Pojednanie Drukuj Poleć znajomemu
Słyszałem gdzieś takie powiedzenie: „Ojciec dobry, matka dobra, a dzieci...”. Czasami taka rzeczywistość występuje i tutaj, w naszej parafii.

Mam w Mandi dwie dobre liderki kościelne i członkinie Legionu Maryi. Niestety między ich dziećmi zdarzyło się coś strasznego – pewnego dnia syn jednej zgwałcił córkę drugiej. Jedna z liderek była w pobliskim domu, kiedy chłopak zaciągnął dziewczynę w krzaki. Tak więc nakryła go na gorącym uczynku. W złości po tym, co się stało, po dyskusji z całą rodziną strona pokrzywdzona (krewni dziewczyny) postanowiła tego chłopaka oddać w ręce policji. Matka i rodzina chłopaka chciała go wziąć w obronę i rozwiązać to na poziomie sądu wioskowego i pieniężnej rekompensaty. Jednak matka dziewczyny się nie zgodziła i, jak zwykle tu jest, zaczęły się kłócić, „obrzucać błotem” i pewno gdyby ich inni nie powstrzymali doszłoby do rękoczynów.

Oczywiście cała sprawa stała się powszechnie znana i ludzie zaczęli o niej gadać. W szczególnie obraźliwy sposób zaczęli mówić o organizacji, do której obie kobiety należą, tj. Legionie Maryi. Członkowie tej organizacji bowiem mają tzw. pracę apostolską i chodzą do rodzin, aby pomóc im lub poszczególnym ludziom, którzy zapomnieli z różnych względów, że są katolikami i nie przychodzą do kościoła. Owocem tego „powszechnego osądu” była prośba do mnie jako proboszcza, aby zakazać legionistom pracy apostolskiej. Oczywiście nie zgodziłem się na coś tak niesprawiedliwego, bo Legion Maryi jest bardzo dobrą, kościelną grupą i pomaga w wielu trudnych sprawach parafialnych – nie można...

Czytaj całość
 
Bł. Piotr To Rot - patron liderów kościelnych Drukuj Poleć znajomemu
Papua Nowa Gwinea od stycznia 1995 r. ma swojego pierwszego błogosławionego – bł. Piotra To Rota. Beatyfikował go Jan Paweł II w stolicy kraju, Port Moresby.

Piotr był katechistą czyli świeckim pomocnikiem księdza w przygotowaniu ludzi do sakramentów. Udzielał nauk przedsakramentalnych, zanosił Komunię Świętą do chorych, chrzcił i był świadkiem małżeństw zawieranych pod nieobecność misjonarzy, którzy byli więzieni w obozach przez Japończyków w czasie II wojny światowej. Prowadził też nabożeństwa niedzielne podczas nieobecności księży.

Piotr To Rot jest patronem liderów kościelnych. Z okazji jego święta, przypadającego w papuaskim kalendarzu 7 lipca, zorganizowałem rekolekcje dla wszystkich liderów kościelnych z mojej parafii: z rady parafialnej – PST, świeckich szafarzy Eucharystii, kościelnych rad wioskowych – EST, nauczycieli szkółek niedzielnych dla dzieci, liderów prowadzących nabożeństwa niedzielne pod nieobecność księdza oraz tzw. pracowników pastoralnych, którzy przygotowują ludzi do otrzymania sakramentów, bo tutaj dopiero w ostatniej fazie włącza się ksiądz.

Nie wszyscy zjawili się na rekolekcjach, mimo iż nasz bus parafialny jeździł po całej parafii, aby ich przywieźć na miejsce, a po naukach odwieźć z powrotem. Niestety, niektórzy cieszą się z posiadania tytułu lidera kościelnego, ale nie bardzo się rwą do pracy z tym związanej. Przybyło trzydzieści parę osób, mężczyzn i kobiet. Ze względu na niedawno skończony Rok Kapłański jako temat rozważań przyjąłem kapłaństwo, bo często liderzy mieszają rolę kapłana z ich rolą jako świeckich liderów i na tym tle...
Czytaj całość
 
Święto Matki Bożej Fatimskiej w Boram Drukuj Poleć znajomemu
Zawsze w okolicy 13 maja obchodzimy nasze święto parafialne ze względu na figurę Matki Bożej Fatimskiej, którą tu mamy. Została ona poświęcona przez Jana Pawła II w Rzymie i ukoronowana przez naszego biskupa.

Tegoroczne święto wypadło 16 maja. Nie było specjalnych przygotowań. Staramy się żyć w naszej parafii duchowością fatimską przez cały rok i w każdą pierwszą sobotę mamy specjalną Mszę św. z kazaniami o tajemnicach różańcowych oraz modlitwę różańcową. Przychodzi na to całkiem spora grupa ludzi z całej parafii, nie tylko z Boram, choć oni mają najbliżej, lecz jak to czasami się dzieje, ci którzy mają najbliżej nie przychodzą.

Zaplanowałem pierwotnie przygotowanie w postaci projekcji filmowej o Fatimie w naszym parafialnym kościele, a drugiego dnia to adorację ze specjalnym programem. Nic z tego jednak nie wyszło, bo akurat w dniu, kiedy mieliśmy zacząć obchody stało się nieszczęście w naszej parafii.

Młody pracownik wracał do domu samochodem po pracy. Zatrzymało go 7 młodych, którzy domagali się od niego pieniędzy, a kiedy nie dostali, wyciągnęli go z samochodu i z zimną krwią zabili maczetą. Prawdopodobnie musieli być pijani albo pod wpływem narkotyków, bo inaczej trudno to sobie wyobrazić. Byli to młodzi chłopcy, którzy niestety już nie raz dali się we znaki ludziom w tamtej i nie tylko tamtej, okolicy.

Po wstępnym szoku ...
Czytaj całość
 
Ministrancki piknik Drukuj Poleć znajomemu
W wigilię święta Trójcy Przenajświętszej (sobota) pojechałem na filie Mandi i Perigo po ministrantów. Przywiozłem ich do Boram, gdzie czekali już inni ministranci z parafii. Po zapakowaniu potrzebnych rzeczy i nas samych do samochodu, pojechaliśmy na wspólny piknik do Moem.

Jest to piękna wioska, leżąca nad samym morzem. Od miasta dzieli ją prawie dwadzieścia kilometrów.

Dzień był wręcz wymarzony: piękna słoneczna pogoda. Trochę chmur, które od czasu do czasu przesłaniały słońce, lekki wiaterek. Zapowiadało się, że będzie ładnie.

Zaczęliśmy od małej rozgrzewki i kąpieli w morzu. Kilku chłopców ścigało się w pływaniu. Oczywiście trzeba było ich podzielić na starszych i młodszych, aby szanse były równe.

Po kąpieli zaczęliśmy grę w siatkówkę, a młodsi ministranci zajęli się swoimi zabawami.

Koło południa usiedliśmy wszyscy razem w kręgu i przy dźwiękach...
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 11 - 20 z 108
SMS misje