Meksyk
Nieco o Meksyku Drukuj Poleć znajomemu
Meksyk jest krajem należącym kulturowo do Ameryki Łacińskiej. Zajmuje obszar 1972546 km2, zamieszki-wany przez ok. 93 mln ludności. Stanowią ją Metysi (55%), Indianie – potomkowie Majów, Azteków, Olmeków i Zapoteków (29%), biali (15%) oraz Kreole i Mulaci.

Prawie 2/3 kraju zajmuje Wyżyna Meksykańska (wys.1000-1200 m n.p.m.), poprzedzielana przez obniżenia terenu, doliny rzeczne i bloki górskie na mniejsze regiony. Otaczają ją łańcuchy górskie Sierra Madre Zachodnia i Sierra Madre Wschodnia, osiągające wysokość ponad 3000 m, a niektóre szczyty przekraczają nawet 5000 m n.p.m. Po obu stronach Wyżyny rozciągają się nizinne równiny przybrzeżne. Na zachodnim wybrzeżu znajduje się górzysty Półwysep Kalifornijski. W całym kraju jest wiele wulkanów.

Częste są trzęsienia ziemi. W północnej i środkowej części kraju panuje klimat zwrotnikowy, a w południowej – podzwrotnikowy. Stolica kraju, miasto Meksyk, jest jednym z największych miast na świecie. Zostało zbudowane na miejscu starożytnej stolicy Azteków Tenochtitlan.

Obecna kultura meksykańska została ukształtowana przez zetknięcie rodzimej kultury indiańskiej, zwanej dziś prekolumbijską oraz tej, którą wnieśli...
Czytaj całość
 
MEKSYK. KRAJ W STANIE ALARMOWYM Drukuj Poleć znajomemu
W Meksyku, podobnie jak w Polsce, ponad 90 procent społeczności stanowią ludzie ochrzczeni w Kościele katolickim, ale to, co się dzieje, nie wygląda zbyt dobrze: ta cała przemoc, 50 tysięcy ofiar w ciągu 7-8 lat, gangi, narkotyki, porywanie ludzi dla okupu, kradzieże, napady w autobusach. A do tego jeszcze ogromna religijność przedziwnie pomieszana z zabobonami.

Kraj w zasadzie katolicki, ale w takim stanie rzeczy reewangelizacja, na potrzebę której we współczesnym świecie zwracał uwagę Jan Paweł II, jest tutaj bardzo potrzebna, bo powiedzmy, że nasza parafia ma około 10 tysięcy parafian, a do kościoła przychodzi może 10-20 procent z nich. Są oczywiście takie momenty w ciągu roku liturgicznego, jak na przykład poświęcenie palm, figurek Dzieciątka Jezus, Boże Narodzenie, Wielki Post – posypanie popiołem, Wielki Piątek – droga krzyżowa i procesje, w których uczestniczy dużo więcej osób niż we Mszy św. Prawie każda parafia ma figurę swojego patrona.

Generalnie figury odgrywają tutaj dużą rolę. Wiele z nich ma całe zestawy ubrań, zmienianych na różne święta. Woda święcona, poświęcenie nią po Mszy św. jest ważniejsze niż sam sakrament, Komunia czy spowiedź.

Na ważniejsze uroczystości kościelne zapraszane są zespoły muzyczne, zawsze ktoś śpiewa czy tańczy. Oni mówią, że to wszystko robią dla Pana Jezusa, ale przeważnie...
Czytaj całość
 
MISJONARZ W GÓRACH MEKSYKU Drukuj Poleć znajomemu
Pierwszym polskim pallotynem na ziemi meksykańskiej był ks. Marek Rudecki SAC. Przybył do Meksyku 15 sierpnia 1997 r. Podjął pracę duszpasterską i misyjną w placówce pallotynów amerykańskich na północy kraju, w diecezji Hidalgo del Parral, w miejscowości Guadalupe y Calvo.

Parafia ta położona jest wśród gór, dolin i wąwozów. Zajmuje obszar 3000 km2 . Najbardziej znaną miejscowością jest tu Dolores, do którego przed 250 laty dotarli pierwsi misjonarze, jezuici, a przed 230 laty osiedlili się franciszkanie. Niezwykle wyboiste drogi utrudniają dotarcie do ok. 300 wiosek i kilku miasteczek, w których mieszka ok. 60000 osób. To właśnie wśród nich, po latach prześladowań i zaniedbań, na nowo rodzi się, przy współudziale misjonarzy, Kościół katolicki.

„Było to dla mnie niezwykłe doświadczenie. Odkryłem dwa światy religijne. Pierwszy w Guadalupe y Calvo i wokół niego, gdzie od ponad 150 laty są obecni księża, więc nieustannie trwa praca duszpasterska, choć rezultaty są niewielkie. Tu aktywność protestantów i świadków Jehowy jest wielka. Kilka wiosek opanowali już całkowicie. I drugi świat – wokół Dolores, gdzie nie ma księży ani systematycznego duszpasterstwa. Wszyscy zostali tu ochrzczeni, najczęściej w Dolores, podczas...
Czytaj całość
 
Z misją Bożego Miłosierdzia Drukuj Poleć znajomemu
Biskup ordynariusz diecezji Nezahualcoyotl Jose Maria Hernandez Gonzalez w 1994 r. odwiedził Polskę i przekazał pallotynom z Doliny Miłosierdzia w Częstochowie dar Kościoła z Meksyku dla Kościoła w Polsce: figurę Jezusa Miłosiernego. Wspólnie z Prymasem Polski, ks. kard. Józefem Glempem, poświęcili kaplicę polową w Dolinie i umieszczoną w niej figurę.

Już wtedy ks. biskup myślał o zaproszeniu do pomocy polskich księży, mając na uwadze ich rolę w szerzeniu kultu Miłosierdzia Bożego.

W 1997 r. biskup Jose Maria Hernandez Gonzalez sfinalizował zaproszenie polskich księży ze Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego do rozpoczęcia pracy w jego diecezji. Powierzył Stowarzyszeniu parafię św. Jana Chrzciciela w Tenango del Aire. Zamysłem ks. biskupa było również utworzenie przy tej parafii Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

Teren parafialny, otoczony znacznie zrujnowanym murem z lawy wulkanicznej, ruiny klasztoru, który trzeba wyremontować, by było gdzie mieszkać, kościół wymagający remontu – obiekty zabytkowe, teren zarośnięty – taką rzeczywistość...
Czytaj całość
 
WIĘCEJ NIŻ MINISTRANCI Drukuj Poleć znajomemu
Moja przygoda z grupą ministrantów z Tenango del Aire zaczęła się krótko po moim przybyciu do Meksyku. Szczerze mówiąc, mimo ogromnych chęci do zorganizowania grupy ministranckiej z prawdziwego zdarzenia, miałem trochę obaw – były to „moje początki” z językiem hiszpańskim i nie tylko z nim. Ks. proboszcz Grzesiek powiedział mi wtedy, abym może dał sobie jeszcze troszkę czasu, aby lepiej poznać język, kulturę i mentalność mieszkańców Tenango. Propozycja była bardzo rozsądna, ale ja już chciałem wypłynąć na głębię. I tak też zrobiłem. Pomyślałem, że będzie to dla mnie wielka mobilizacja, aby jak najlepiej doszlifować mój hiszpański. No i maszyna ruszyła.

Na pierwsze spotkanie zgłosiło się ośmioro dzieci, sześć dziewczynek i dwóch chłopców. Pomyślałem sobie: „Jest radość! Zaczynamy”.

Jeszcze przed przystąpieniem do tworzenia grupy, usłyszałem od pewnej osoby takie oto zdanie: „Jeśli w ciągu roku uda się bratu zebrać ósemkę dzieci, to będzie brat mógł mówić o sukcesie”.
A po roku grupa liczyła już szesnaścioro ministrantów.

Toteż przy okazji pierwszej rocznicy, po Mszy św. dziękczynnej, kiedy zebraliśmy się razem na wspólnym posiłku, powiedziałem do dzieci i ich rodziców: „Jeśli Bóg czegoś chce, to temu błogosławi i mimo różnych przeciwności i zmienności losu wszystko się ułoży i spełni zgodnie z Jego zamysłem”.

Jeśli Bóg przemówił przez...
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 11 - 20 z 103
SMS misje