Meksyk
Pierwszy postulat w Meksyku Drukuj Poleć znajomemu
W dniach od 15 października do 15 grudnia 2014 roku, we wspólnocie pallotyńskiej w Tenango del Aire odbył swój postulat pierwszy meksykański kandydat na pallotyna, Héctor Jesús Jiménez Romero.

Przez dwa miesiące poznawał wspólnotę miejscową: czym się zajmujemy jak wygląda nasze życie i praca duszpasterska. W drugiej części postulatu również sam aktywnie pomagał w pracy z grupami parafialnymi. W czasie studium poznawał podstawy języka portugalskiego, studiował Katechizm Kościoła Katolickiego, zapoznawał sie z historią naszego Stowarzyszenia, osobą naszego Założyciela i poznawał w stopniu ogólnym Prawo, według którego funkcjonuje dzieło św. Wincentego Pallottiego.

Uczestniczył też....
Czytaj całość
 
Dni wielkiego i długiego święta Drukuj Poleć znajomemu
Było mi dane przeżywać odrobinę czasu w paru miejscach poza krajem ojczystym i – opierając się na tym doświadczeniu – stwierdzam, że Meksyk przekonywująco i bardzo konkretnie potwierdza prawdę o „świętującym” wymiarze natury ludzkiej. Odnoszę wrażenie, że wykorzystuje się w tym kraju każdą sposobność o charakterze religijnym i świeckim, by świętować.

Biorąc pod uwagę chrześcijańskie barwy świętowania, zadaję sobie pytanie, które dni kalendarza objawiają w sposób szczególnie intensywny religijne przeżycia Meksykanów? Dochodzę do wniosku, że chodzi o miesiąc grudzień.
Zdaję sobie sprawę z tego, że moja znajomość tej rzeczywistości jest jedynie cząstkowa. Ośmielam się jednak podzielić z Czytelnikami „Horyzontów Misyjnych” kilkoma odczuciami i spostrzeżeniami na ten temat, uwzględniając tylko religijny, chrześcijański koloryt świętowania.

DWIE GRUDNIOWE NOWENNY

Novena (Novenario) przed uroczystością Matki Bożej z Guadalupe
Powielam jeszcze raz pogląd, który – cytując mieszkańca Meksyku – wypowiadał także Święty Jan Paweł II. Chodzi mianowicie o opinię, że sto procent Meksykanów wyznaje religię guadalupańską, a około dziewięćdziesiąt procent przyznaje się do chrześcijaństwa.

Meksyk, patrząc od strony zewnętrznej, „przepełniony” jest na co dzień Panią z Guadalupe. Ileż obrazów i figur rzuca się w oczy! Nie chodzi jedynie o kościoły i kaplice. Wystarczy przejść się ulicami, zajrzeć na miejsca targowe, oglądać – podróżując – środki transportu czy też ubiory Meksykanów. ...


Czytaj całość
 
Ks. Gregorio Szmit SAC&Przyjaciel na zawsze!! Drukuj Poleć znajomemu
Minął rok od tragicznej śmierci ks. Grzegorza Szmita SAC, misjonarza w Meksyku. Tak wspominają Go parafianki:

23 sierpnia 2006 roku przyjechał do Meksyku ksiądz Gregorio Szmit SAC, tylko dwa lata po swoich świeceniach kapłańskich jako pallotyn, żeby pomóc w duszpasterstwie ks. Piotrowi Gabrysiowi – wówczas proboszczowi kościoła p.w. Św. Jana Chrzciciela w Tenango del Aire w stanie Meksyk.

To był moment wypełniony emocjami, ale pamiętamy także...
Czytaj całość
 
Primero Dios Drukuj Poleć znajomemu
Od roku, w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Tenanago del Aire przybywają pielgrzymi z naszej pallotyńskiej parafii w Valle de Chalco.
W pierwszą niedzielę lutego br. grupa 30 pielgrzymów wyruszyła od Naszej Pani Ucieczki Grzeszników do Jej Syna bogatego w Miłosierdzie. Tym razem w duchu dziękczynienia za pierwszy rok wspólnego pielgrzymowania, z prośbą o siły i wytrwałość w dalszym dziele przyciągania ludzi do źródeł nieskończonego Miłosierdzia.


W tym jubileuszowym pielgrzymowaniu wziąłem udział także ja. Był to mój drugi raz, odkąd jestem ponownie w Valle de Chalco. Trochę się bałem o moje kolano, ale ono nie zawiodło, zatem i ja.

Trasa wiedzie linią kolejową uczęszczaną bardzo rzadko przez składy towarowe. Biegnie ten szlak ze dwieście metrów od naszego kościoła i prowadzi do samego Tenango. Jest to trasa z dwóch powodów najlepsza: unikamy spotkania z ulicą i panującym na niej meksykańskim „porządkiem” w ruchu drogowym, po drugie torami jest bezpieczniej i mamy naprawdę ładne widoki. Jedynie kamienie i podkłady kolejowe troszkę pogarszają komfort. No, ale kto nam obiecał, że będzie łatwo?

Tak sobie myślę, że pielgrzymka jest jak życie, czasami naprawdę idzie się fajnie, ale większość drogi to wysiłek, wyrzeczenie i podejmowanie decyzji. Nie zawsze są one trafne i czasami znów musimy wrócić na pierwotny szlak. Nie jest on łatwy, ale doprowadzi nas do celu przy odrobinie determinacji i wysiłku.

Do przejścia...
Czytaj całość
 
Z miłości do Pana Drukuj Poleć znajomemu
Młody wędkarz w podkoszulce koloru wody szedł brzegiem jeziora Chapala z pękiem ryb do sprzedania, zwanych zdaje się „carpas”... O wędkarzu wiem tylko tyle, że był sympatycznym człowiekiem i pozwolił się sfotografować, a nawet użyczył swojego łowu na sesję do kilku fotek, z podtekstem powołaniowym.

Ten młody „rybak” jest też symbolem naszej misyjnej wyprawy do Guadalajara – stolicy Stanu Jalisco i także Mariachi, gdzie w dzielnicy Pintitas mogliśmy również „łowić” ludzi dla Bożego Miłosierdzia. Pintitas jest nową dzielnicą, w której dopiero buduje się kościół, a domy mieszkalne są rozbudowywane i sterczą z górą kikutów żelbetonowych, a kiedy pada deszcz, ulice toną w górze błota. Przy okazji takich stref mieszkaniowych bardzo mocno wchodzą ze swą nauką grupy protestanckie i sekciarskie (prężną grupą są świadkowie Jehowy).

Zatem właśnie tam, z grupą kilkunastu Misjonarzy Bożego Miłosierdzia ...
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 10 z 103
SMS misje