|
Świadectwa młodzieży z Białorusi |
|
|
|
Kościół w moim życiu Pan Jezus mówi: „Kto przychodzi do mnie, precz Go nie odrzucę”. Ten, kto odrzuca Jezusa Chrystusa, odrzuca Boga, odrzuca swoje zbawienie. Tak chcę rozpocząć swoje rozważanie na temat wpływu Kościoła na mój światopogląd, a dokładniej – wpływu Kościoła na moje JA.
Chcę od razu powiedzieć, że Kościół w moim życiu jest na pierwszym miejscu, a dla Pana Boga moje serce jest zawsze otwarte. Ja nigdy nie zdradzam mojej miłości do Niego. Bardzo Go kocham i moją miłość do niego wyrażam przez modlitwę. Chcę być jak najbliżej Jezusa Chrystusa, a najbardziej bliskim miejscem jest dom Boży – to jest kościół. Jak tylko przekroczę próg... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Pragnienie Pana Boga |
|
|
|
O efekty pracy pallotynów na Białorusi zapytaliśmy neoprezbiterów pallotyńskich, pochodzących z Hermaniszek na Białorusi, ks. Witolda Jankiewicza SAC, pracującego obecnie w Woronowie, oraz ks. Włodzimierza Buklarewicza SAC, pracującego w Berezie.
Do dziś pamiętam swoje pierwsze spotkanie z Księżmi Pallotynami na katechezie w latach 90. – wtedy po raz pierwszy widziałem księdza w takiej czarnej sutannie. Zacząłem chodzić za namową rodziców – i coraz bardziej się zachwycałem. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że to są pallotyni.
Przybyli po długich latach ateizacji, oderwania od Kościoła. Z ich pojawieniem się powróciła do nas możliwość wiary. Uczyli nas modlitwy. Otworzyli kościół, który był do tej pory zamknięty dla wiernych. Zaczęło się coś nowego, wręcz niesamowitego, zupełnie jakby... |
|
Czytaj całość
|
|
|
W krainie czerwonej jarzębiny |
|
|
|
Tak można nazwać zachodnią część Syberii, u stóp Uralu. Jej symbolem jest jarzębina, sławiona w pieśni. Mnie urzekł ogromny kontrast - czerwieni jej owoców i bieli śniegu (owoce zamarzają zanim zdążą opaść lub zbrązowieć i w pełnej krasie pozostają na drzewach przez całą zimę).
Skojarzyła mi się ta czerwona jarzębina z krwią, której tyle wsiąkło w syberyjską ziemię (jak maki na Monte Casino). Do tej krainy, a konkretnie do Jekaterynburga, Siostry Pallotynki przybyły we wrześniu 1998 r. Zamieszkały na terenie parafii św. Anny, której proboszczem był (i jest) ks. Jerzy Paczuski, pochodzący z diecezji siedleckiej. To głównie dzięki jego staraniom powstał kościół, w którym pomagamy swoją pracą. Od jakiegoś czasu w parafii jest ks. wikary, pochodzący z rodziny niemieckich zesłańców (poprzedni, Polak, jest proboszczem w Tobolsku).
Choć upłynęło tak wiele lat to w historii Rosji (pomijając tę najnowszą) czas dzieli się na przed, w czasie i po rewolucji. I właśnie przed rewolucją w Jekaterynburgu był kościół, wybudowany przez polskich zesłańców w 1884 r., nazywany zresztą... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Czy Jezusowi będzie dobrze z nami |
|
|
|
Kiedy w 1991 r. rozpoczynałem pracę w Hermaniszkach nie miałem gdzie mieszkać. Budynek plebani został zabrany przez państwo i zamieniony na szkołę.
Kościół wymagał kapitalnego remontu, gdyż przez prawie 30 lat był zamknięty. Nie zniszczono go tylko dzięki temu, że jedna osoba nie złożyła podpisu i dlatego nie zrobiono tu magazynu. Kościół został zaplombowany i powoli niszczał. Przeciekała woda, gołębie zrobiły sobie pod dachem dom, dwukrotnie został okradziony. Kiedy przyszły troszkę lepsze czasy ludzie jakoś wchodzili do środka i sami próbowali coś remontować, bo warunkiem otwarcia kościoła był jego dobry stan. Nocami jedni pilnowali, inni malowali. W efekcie tych prac jedna ręka Pana Boga była sporo dłuższa od drugiej; każde oko było skierowane w inną stronę.
Po odzyskaniu kościoła przeprowadziliśmy kompleksowe prace remontowe i udało nam się zdążyć do roku 2002, kiedy to nasz biskup poświęcił kościół. Zbudowaliśmy też plebanię. Nasza parafia obejmuje 30 wiosek rozrzuconych... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Muzeum ateizmu ocaliło kościół |
|
|
|
Na prośbę ks. biskupa diecezji witebskiej na Białorusi polscy Księża Pallotyni podjęli posługę duszpasterską w parafii Tołoczyn we wrześniu 2003 r. Jest to parafia w dekanacie orszańskim, niedaleko od granicy z Rosją.
Tereny są bardzo ładne, a ludzie życzliwi i chętni do współpracy. Czują się odpowiedzialni za swoją parafię. Perspektywy na przyszłość są duże, ale poważnym problemem jest to, że ci ludzie jeszcze nie potrafią się odnaleźć w wierze katolickiej. Widać to wyraźnie z pytań jakie zadają – bardzo często pytają o sprawy podstawowe, które dla nas są oczywiste. Robią pewne pomyłki w sposób często nieświadomy. Powoli uczą się być prawdziwymi katolikami. A katolików jest zaledwie 100 w tym 12-tysiecznym mieście – a do parafii należy także rejon.
Bardzo często słyszę, że witebszczyzna to przeważnie komuniści – nie ma się więc co dziwić, że ludzie zajmują tu wobec Kościoła pozycję... |
|
Czytaj całość
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 11 - 20 z 20 |