|
Mińsk - nowe horyzonty. Rozczarowania czy perspektywy? |
|
|
|
Minął rok obecności Księży Pallotynów na nowej placówce w stolicy Białorusi. Mińsk to około dwumilionowe miasto – jego mieszkańcy stanowią jedną piątą wszystkich Białorusinów. Stolica ma głębokie korzenie chrześcijańskie. Obok siebie współistnieją różne religie.
Ważną rolę społeczną i religijną pełni Kościół katolicki, obecny na tych terenach już od X wieku. Jednak powszechne znaczenie Kościoła katolickiego nierozerwalnie związane jest z dziejami Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Przyjęcie chrztu przez Jagiełłę w 1386 roku spowodowało m.in., że w miejscowości Hajna koło Radoszkowic została wybudowana pierwsza świątynia katolicka na tych ziemiach. W kolejnych stuleciach rozszerzania się kultury łacińskiej, a w związku z tym Kościoła katolickiego, większość tutejszych rodów przeszła z prawosławia na katolicyzm, z kultury ruskiej na kulturę polską, ale zaznaczyć przy tym należy, iż ogromna większość ludności ... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Św. Wincenty Pallotti i dzieci z Białorusi |
|
|
|

Szukaj Boga, a znajdziesz Go, szukaj Go we wszystkim, a znajdziesz Go wszędzie. Rys. Roman, 17 lat
Kto z Bogiem przebywa, zawsze czuje się dobrze. Rys. Maksim, 11 lat
Być świętą, to odczuwać w sobie odrobinę Bożej chwały, dobroci, delikatności i łaski. A także pomagać innym ludziom to odczuwać i rozumieć. To słuchać Boga, słyszeć Go i przekazywać to innym. Alesia, 12 lat
 By wszystkie stworzenia doskonale znały i miłowały Boga. Rys. Anastazja, 11 lat
Niech we mnie i we wszystkich kwitnie miłość Boga. Rys. Władysława, 11 lat
Każdy może być świętym, dlatego musi kochać Boga i bliźniego, modlić się, zachowywać 10 Bożych przykazań, czynić dużo dobra. Maksim, 11 lat ....
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Wakacyjny obóz powołaniowy na Białorusi |
|
|
|
Oto świadectwo z wędrownego obozu powołaniowego z Hermaniszek, który odbył się w dniach 11-18 VI 2007 r.
Właśnie dzień 11 czerwca napełnił moje serce szczęściem, radością i pozostanie w pamięci na całe życie. My – uczniowie 10 klasy z Woronowa, Tołoczyna, Berezy i Hermaniszek – pod kierownictwem ks. Aleksandra Stawieckiego SAC wyruszyliśmy w drogę po łąkach, polach i lasach, aby przeżyć trudności drogi i uciechę odpoczynku. Był to czas przebywania z Jezusem.
Szliśmy w dni pogodne i deszcz, ale czuliśmy się bardzo szczęśliwi. Codziennie mieliśmy spotkanie ze słowem Bożym podczas Mszy Świętej i konferencji. W plenerze, obok jeziora .... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Pallotyni na Białorusi |
|
|
|
Trzykrotnie miałem możliwość znalezienia się na Białorusi, odwiedzając nasze pallotyńskie placówki. Oto garść refleksji, którymi dzielę się z Czytelnikami „Horyzontów Misyjnych”.
Praca duszpasterska Jesteśmy obecni w kilku parafiach na Białorusi. Każda z nich ma swoją specyfikę. W czasie ostatniej wizytacji mieliśmy okazję uwrażliwić się ponownie na tę różnorodność (kościoły parafialne i filie, liturgia w języku polskim, białoruskim i rosyjskim, więcej lub mniej licznie uczęszczane zgromadzenia liturgiczne).
Największą naszą parafią jest Woronowo w Diecezji Grodzieńskiej. Wraz z pobliską parafią w Hermaniszkach i filią w Poleckiszkach (proboszczem jednej i drugiej parafii jest ksiądz delegat Andrzej Witek, a pomagają mu ksiądz Witold Jankiewicz i ksiądz Aleksander Stawiecki). Woronowo jest siedzibą centralną Delegatury św. Michała Archanioła. Kościoły są licznie uczęszczane przez wiernych – jest tam naprawdę z kim pracować. Liturgia jest sprawowana na tych terenach przede wszystkim w języku polskim.
W dniach naszej wizytacji... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Wypoczynek w Polsce |
|
|
|
Długo wyczekiwałam lata – wiedziałam, że będzie ono fantastyczne. Któregoś dnia, po Mszy Świętej dowiedziałam się, że jestem wpisana na listę dzieci wyjeżdżających do Polski.
Bardzo się ucieszyłam. Zawsze marzyłam, żeby pojechać gdzieś za granicę, bo jeszcze nigdzie nie byłam. Nareszcie przyszedł niecierpliwie wyczekiwany dzień. W nocy z wtorku na środę o godzinie 3.00 wyjechaliśmy z Hermaniszek do Brześcia. Na miejsce przyjechaliśmy około godziny 7.00. Całą drogę nie spałam – pierwszy raz wyjeżdżałam tak daleko od domu. W Brześciu na dworcu kolejowym ks. Aleksander i pani Ałła (nasi wychowawcy) kupili bilety. Następnie przeszliśmy kontrolę celną i wreszcie około godziny 10.00 nasz pociąg ruszył. Cała podróż była fascynująca. Dokładnie nad środkiem rzeki przekraczaliśmy granicę państwa – niesamowite wrażenie.
W Terespolu czekał na nas sympatyczny pan kierowca minibusa, który zawiózł nas do Okuninki. Jak ładnie tam było! Blisko jezioro, dużo słońca, kwiaty, wszystko... |
|
Czytaj całość
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 10 z 20 |