|
Misjonarz w potrzebie
|
Pomoc misjonarzom w PNG |
|
|
Trzęsienie ziemi i tsunami, które nawiedziło Japonię dotarło również do Papui Nowej Gwinei. Zalało błotem naszą stację misyjną w Boram (Wewak). Misjonarzom nic się nie stało, są tylko znaczne szkody materialne.
Prosimy zatem o szczególną modlitwę, o siłę dla misjonarzy i Papuasów przy uporządkowaniu zniszczeń.
Sytuacja ta pociągnie za sobą znaczne wydatki, gdyż zniszczone zostały samochody, wyposażenie domu i kaplicy, a także częściowo niedawno wyremontowanego kościoła. Prosimy zatem o ewentualne wsparcie materialne, za które już teraz serdecznie dziękujemy.
Zainteresowanych pomocą dla naszych Współbraci informujemy, iż zostało utworzone konto, na które można wpłacać ofiary na ten cel.
Nr konta PL 36124012131111001038599551 z dopiskiem tsunami
Sekretariat Misyjny Księży Pallotynów Prowincji Zwiastowania Pańskiego
|
|
|
Podziękowanie za modlitwę |
|
|
Drodzy Przyjaciele Misji! Kiedy na początku 2010 roku wsiadałem w Papui do samolotu, aby wziąć udział w Zebraniu Prowincjalnym, nawet się nie spodziewałem, że w tym momencie kończy się dla mnie 13 letnia praca na misjach. Niemal prosto z samolotu znalazłem się w szpitalu. Po całej serii badań okazało się, że przyjdzie mi walczyć z chorobą nowotworową.
Nie jest łatwo przyjąć taką wiadomość, zawsze pojawi się pytanie: dlaczego ja? Do tego doszło jeszcze pytanie, co z moimi parafianami w Papui, których zostawiłem na miesiąc, a już tam nie wrócę. Na szczęście moi współbracia w Papui z wielkim poświęceniem starają się zapewnić im obsługę sakramentalną. Moi byli parafianie nie mają na razie większych szans, aby dostać proboszcza na stałe, gdyż w diecezji Wewak ponad 1/3 parafii jest bez księdza.
W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim, którzy w tych trudnych chwilach wspierali mnie swoją modlitwą. W tym minionym roku były bardzo trudne chwile , ale jakoś z pomocą Bożą i wielu wspaniałych ludzi przez to przeszedłem.
Wiem, że Pan Bóg ma w tym jakiś swój plan. Walka z chorobą nie jest zakończona. Wszystko w ręku Boga, a ja dziękując jeszcze raz za modlitwę w dalszym ciągu o nią proszę.
Proszę też o modlitwę za moich parafian, których zostawiłem w Papui.
Wszystkim niech Dobry Bóg błogosławi.
Szczęść Boże!
Ks. Jacek Bilik SAC
|
|
|
Z misjonarską prośbą |
|
|
|
W marcu ubiegłego roku objąłem duszpasterską opieką stację misyjną w Boiken, położoną na wybrzeżu, ok. 40 km od Wewak, w kierunku zachodnim.
Sama stacja znajduje się na niewielkim wzniesieniu, skąd roztacza się piękny widok na morze. Przynależą do niej dwie zamieszkałe wyspy oraz pięć ośrodków, w których zbierają się ludzie, by oddawać cześć Stwórcy. W sumie 21 wiosek.
Nie mam łodzi, by dopływać do wysp. Nie mam samochodu przydzielonego do pracy. Ale to nie są dla mnie przeszkody, bym nie mógł czynić posługi duszpasterskiej wśród wiernych. Z tym radzę sobie dość dobrze. Nawet przygotowałem już i rozpocząłem Program Duchowej Odnowy Parafii przygotowujący do...
No właśnie! W roku 2008 będzie obchodzony Jubileusz setnej rocznicy przybycia do Boiken pierwszych katolickich misjonarzy. Nadmienić też należy, że Boiken było...
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Misjonarz w potrzebie |
|
|
|
Parafianie z parafii Roma postanowili wybudować nowy dom parafialny (plebanię), w którym oprócz pomieszczeń mieszkalnych dla księdza byłoby także biuro parafialne i pokój dla katechistów, którzy opiekują się parafią pod nieobecność księdza.
Obecny dom parafialny jest już w stanie nie nadającym się do remontu i mieszkanie w nim jest niebezpieczne – w każdej chwili może się zawalić
Dla ludzi z Romy, żyjących z uprawy poletek i posiadających niewielkie dochody, jest to bardzo ambitny plan, i chociaż zbiórka funduszy idzie nadspodziewanie dobrze, to jednak uzbieranie potrzebnej sumy może zająć wiele lat, dlatego zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie zarówno modlitewne, jak i finansowe tej idei parafian z Romy.
Ks. Jacek Bilik SAC misjonarz w Papui Nowej Gwinei
|
|
|
Święto parafialne w Romie |
|
|
|
Parafia Roma, jako że ma nazwę kojarząca się z Rzymem, ma za patronów świętych Piotra i Pawła. Jak co roku, w dniu ich wspomnienia było obchodzone święto parafialne. W tym roku miało ono jednak specyficzny wymiar.
Mianowicie parafianie z Romy postanowili wybudować nowy dom parafialny. Obecna plebania, wybudowana w latach 70., jest w tak opłakanym stanie, że nie nadaje się do remontu. Warunki klimatyczne, a przede wszystkim termity sprawiły, że dom jest zbyt niebezpieczny, aby w nim mieszkać. W czasie ubiegłorocznego bierzmowania parafianie poprosili biskupa o wyrażenie zgody na budowę. Zgodę otrzymali, ale całe zadanie spoczywa na ich barkach.
Wierni w Romie wiedzą doskonale, że jeżeli plebania się zawali, staną się filią jednej z sąsiednich parafii. Pogłębiający się problem braku księży w diecezji sprawia, że wiele parafii jest łączonych bądź jeden ksiądz obsługuje kilka parafii. Roma doświadczyła w swojej historii kilkunastu lat bez proboszcza i ludzie nie chcieliby, aby to się powtórzyło.
Taka idea budowy plebanii przez parafian jest chyba pierwsza... |
|
Czytaj całość
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 9 z 26 |
|
|
|
Tego autora |
|
Brak artykułów |
|
Z tego kraju |
|
Brak artykułów |
|