|
Misjonarz w potrzebie
|
Z misjonarską prośbą |
|
|
|
W marcu ubiegłego roku objąłem duszpasterską opieką stację misyjną w Boiken, położoną na wybrzeżu, ok. 40 km od Wewak, w kierunku zachodnim.
Sama stacja znajduje się na niewielkim wzniesieniu, skąd roztacza się piękny widok na morze. Przynależą do niej dwie zamieszkałe wyspy oraz pięć ośrodków, w których zbierają się ludzie, by oddawać cześć Stwórcy. W sumie 21 wiosek.
Nie mam łodzi, by dopływać do wysp. Nie mam samochodu przydzielonego do pracy. Ale to nie są dla mnie przeszkody, bym nie mógł czynić posługi duszpasterskiej wśród wiernych. Z tym radzę sobie dość dobrze. Nawet przygotowałem już i rozpocząłem Program Duchowej Odnowy Parafii przygotowujący do...
No właśnie! W roku 2008 będzie obchodzony Jubileusz setnej rocznicy przybycia do Boiken pierwszych katolickich misjonarzy. Nadmienić też należy, że Boiken było...
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Misjonarz w potrzebie |
|
|
|
Parafianie z parafii Roma postanowili wybudować nowy dom parafialny (plebanię), w którym oprócz pomieszczeń mieszkalnych dla księdza byłoby także biuro parafialne i pokój dla katechistów, którzy opiekują się parafią pod nieobecność księdza.
Obecny dom parafialny jest już w stanie nie nadającym się do remontu i mieszkanie w nim jest niebezpieczne – w każdej chwili może się zawalić
Dla ludzi z Romy, żyjących z uprawy poletek i posiadających niewielkie dochody, jest to bardzo ambitny plan, i chociaż zbiórka funduszy idzie nadspodziewanie dobrze, to jednak uzbieranie potrzebnej sumy może zająć wiele lat, dlatego zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie zarówno modlitewne, jak i finansowe tej idei parafian z Romy.
Ks. Jacek Bilik SAC misjonarz w Papui Nowej Gwinei
|
|
|
Święto parafialne w Romie |
|
|
|
Parafia Roma, jako że ma nazwę kojarząca się z Rzymem, ma za patronów świętych Piotra i Pawła. Jak co roku, w dniu ich wspomnienia było obchodzone święto parafialne. W tym roku miało ono jednak specyficzny wymiar.
Mianowicie parafianie z Romy postanowili wybudować nowy dom parafialny. Obecna plebania, wybudowana w latach 70., jest w tak opłakanym stanie, że nie nadaje się do remontu. Warunki klimatyczne, a przede wszystkim termity sprawiły, że dom jest zbyt niebezpieczny, aby w nim mieszkać. W czasie ubiegłorocznego bierzmowania parafianie poprosili biskupa o wyrażenie zgody na budowę. Zgodę otrzymali, ale całe zadanie spoczywa na ich barkach.
Wierni w Romie wiedzą doskonale, że jeżeli plebania się zawali, staną się filią jednej z sąsiednich parafii. Pogłębiający się problem braku księży w diecezji sprawia, że wiele parafii jest łączonych bądź jeden ksiądz obsługuje kilka parafii. Roma doświadczyła w swojej historii kilkunastu lat bez proboszcza i ludzie nie chcieliby, aby to się powtórzyło.
Taka idea budowy plebanii przez parafian jest chyba pierwsza... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Z misjonarską prośbą |
|
|
|
W marcu, ubiegłego roku, objąłem duszpasterską opieką Stację Misyjną w Boiken, położoną na wybrzeżu, ok. 40 km od Wewak, w kierunku zachodnim.
Sama Stacja znajduje się na niewielkim wzniesieniu, skąd roztacza się piękny widok na morze. Przynależą do niej dwie zamieszkałe wyspy oraz pięć ośrodków, w których zbierają się ludzie, by oddawać cześć Stwórcy. W sumie 21 wiosek.
Nie mam łodzi, by dopływać do wysp. Nie mam samochodu przydzielonego do pracy. Ale to nie są dla mnie przeszkody, bym nie mógł czynić posługi duszpasterskiej wśród Wiernych. Z tym radzę sobie dość dobrze.
Nawet przygotowałem już i rozpocząłem Program Duchowej Odnowy Parafii przygotowujący do...
No właśnie! W roku 2008 będzie obchodzony Jubileusz setnej rocznicy przybycia do Boiken pierwszych Katolickich Misjonarzy. Nadmienić też należy, że Boiken było pierwszą w diecezji Wewak Katolicką Stacją. Z niej wyruszali później Misjonarze na „podbój" Sepiku.
W początkach swej świetności Stacja była bardzo rozbudowana. W czasie wojny zniszczona, lecz później odbudowana na nowo. Była tu duża farma bydła, plantacja kokosowa. Pracowało zawsze po kilku Księży, Braci, Świeckich Misjonarzy... Ok. 20 lat temu wszystko zaczęło podupadać. W tym czasie „przewinęło" się przez Stację wielu lokalnych Księży. Co wybudowali biali Misjonarze - w dużym stopniu - ostało się do dziś. Ale od 20-stu lat bez remontów, napraw, odnowień...
W tę rzeczywistość... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Misjonarze piszą |
|
|
|
„Teraz jest już nam fajnie” – mówiły dzieciaki, gdy do wybudowanej przez księdza proboszcza Andrzeja Witka SAC salki „Św. Wincentego Pallotiego”, dzięki sponsorom i ofiarodawcom, zostały kupione tablica, stoły, krzesła, gitara, telewizor i DVD.
Teraz młodzież, dzieci, panie z Kółek Żywego Różańca, nauczyciele (którzy spotykają się raz na trzy miesiące) mają odpowiednie miejsce i szerokie możliwości prowadzenia i animowania spotkań. Dzieci i młodzież co sobotę bawią się na dyskotece. Przychodzą na katechezę, lekcje języka polskiego, uczą się grać na gitarze. Co tydzień zbierają się tu także ministranci i schola. Od czasu od czasu są organizowane zabawy.
Z okazji święta św. Wincentego Pallotiego w naszej parafii Trójcy Świętej w Hermaniszskach odbyła się loteria fantowa, gdzie każdy mógł coś wygrać. Dzięki ofiarodawcom, ludziom dobrego i otwartego serca oraz życzliwym księżom z parafii św. Maksymiliana w Częstochowie było bardzo dużo... |
|
Czytaj całość
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 9 z 24 |
|
|
|
Tego autora |
|
Brak artykułów |
|
Z tego kraju |
|
Brak artykułów |
|