|
Warto przemyśleć
|
Matka Życia |
|
|
|
Ósmego września przypada w liturgicznym kalendarzu Kościoła święto Narodzenia Maryi, dokładnie w dziewięć miesięcy po święcie Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, ósmego grudnia.
Ustalając dni obu tych świąt, Kościół stosował się do naturalnego okresu oczekiwania urodzin dziecka. W ten szczególny sposób uczczone i uświęcone zostało dziewięć miesięcy rozwoju człowieka w ciele matki.
Dojrzewając w macierzyńskim łonie ludzkie życie, powstałe dzięki tajemniczemu współdziałaniu woli Bożej oraz życiodajnych sił mężczyzny i kobiety, jest od pierwszej chwili swego poczęcia dobrem godnym szczególnej ochrony. Również sama matka, nosząca pod sercem poczęte i rozwijające się dziecko, zasługuje na najwyższy szacunek, na cześć i uznanie.
Dzisiaj właśnie, w dniu święta Narodzin Maryi, wzywam ze szczególną mocą do traktowania dziecka rozwijającego się w łonie matki jako pełnowartościowego człowieka, ... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Dominus Flevit - Pan zapłakał |
|
|
|
Na zachodnim zboczu Góry Oliwnej, na wprost miejsca, gdzie stała wspaniała jerozolimska Świątynia, znajduje się dziś maleńki kościółek Dominus Flevit.
Nazwa nawiązuje do bardzo starej tradycji mówiącej, że to właśnie w tym miejscu Pan Jezus zapłakał nad Jerozolimą. Stąd też architekt nadał swej budowli kształt łzy.
Po wejściu do środka uwagę naszą zwróci oryginalny witraż wypełniający jedyne okno. Na próżno szukać by w nim fragmentów kolorowych szkiełek. Całe okno wypełnione jest przezroczystą szybą. Treścią witrażu jest to, co widać na zewnątrz – Jerozolima.
To nad jej losem Pan Jezus zapłakał. Dla niemowlęcia płacz jest czymś normalnym. To jego sposób porozumiewania się ze światem zewnętrznym. Starsze dzieci też często płaczą. Ale człowiek dorosły płacze tylko w wyjątkowych chwilach.
Jesteśmy zatem świadkami chwili wyjątkowej. Jezus się wzruszył. Można by powiedzieć, że to nic niezwykłego. Przed Jego oczami rozpościerał się... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Kana Galilejska |
|
|
|
Kilka kilometrów na północny wschód od Nazaretu, przy drodze prowadzącej do Tyberiady, leży Kana Galilejska. Ta wioska, w której Jezus dokonał przemiany wody w wino, jest dziś 8-tysięcznym miasteczkiem.
Trzeba nieco oddalić się od głównej trasy przecinającej Kanę, aby przy jednej z uliczek odnaleźć skromny, zadbany kościółek, którym opiekują się franciszkanie. Według tradycji stoi on na miejscu owego domu, w którym odbywało się opisane przez Ewangelistę wesele (J 2). W niewielkiej sali, przylegającej od prawej strony do obecnego kościoła, zobaczyć możemy to, co z weselnego domu pozostało. Nie ma tego zbyt wiele. Jedynie trochę kamieni, fragmenty fundamentów.
To tu chcę się zatrzymać. Wpatrzony w te poczerniałe od starości kamienie, zaczynam słyszeć weselną muzykę. Czuję, jak wyobraźnia przenosi mnie dwa tysiące lat wstecz. Sala... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Pater Noster |
|
|
|
Po wschodniej stronie murów Jerozolimy, oddzielona od niej Doliną Cedronu, rozpościera się Góra Oliwna.
Jest wzniesieniem kilkukilometrowej długości. Jej łagodne zbocza, duża, płaska powierzchnia na szczycie, pozwoliły na wzniesienie tu wielu budynków. W miejsce obszernych terenów porośniętych drzewami oliwnymi, mamy tu dziś szkoły, szpitale, klasztory, hotele, liczne budynki mieszkalne. W ciągu dnia króluje tu hałas i pośpiech.
Trzeba się dobrze wysilić, aby odnaleźć miejsca związane z obecnością tu Pana Jezusa. Jedynie tam można odnaleźć odrobinę ciszy i spokoju.
Zacznijmy od wejścia na ogrodzony teren, gdzie swój klasztor mają siostry karmelitanki. To one od przeszło stu lat są strażniczkami groty, w której według bardzo starej tradycji, Pan Jezus nauczył Apostołów modlitwy Ojcze Nasz. Na ścianach dziedzińca zauważamy tekst tej modlitwy, napisany w kilkudziesięciu językach, także po polsku. W centralnym miejscu placu jest wzniesienie, a na nim tron. To prezbiterium, pozostałość niedokończonego kościoła, który chcieli tu wznieść Krzyżowcy. Właśnie pod tym prezbiterium znajduje się interesująca nas grota Pater Noster. Zapewne niejednokrotnie... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Macheront - zwyciężyć słabość |
|
|
|
Ledwie kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Jerozolimy znajduje się Morze Martwe. Mimo tego, że leży tak blisko Świętego Miasta, w Ewangeliach nie jest wspomniane ani razu.
Po wschodniej stronie tego dziwnego morza, położonego w najgłębszej depresji świata, rozciąga się pasmo górskie. Dziś jest to już teren państwa Jordanii. Przed dwoma tysiącami lat były to wschodnie rubieże imperium Heroda Wielkiego. To on kazał tu wybudować fortyfikacje, mające chronić imperium od wschodu.
Na szczycie jednej z gór odnaleźć można ruiny twierdzy. To Macheront - miejsce, w którym, według Józefa Flawiusza, żydowskiego historyka z I wieku po Chrystusie, został najpierw uwięziony, a potem ścięty Jan Chrzciciel, ostatni z wielkich izraelskich proroków, zapowiadający i bezpośrednio poprzedzający Chrystusa. Aby dotrzeć na szczyt góry, gdzie na płaskowyżu wznosiła się twierdza Macheront, trzeba się trochę zmęczyć. Z parkingu można się tam dostać jedynie pieszo. Łatwiej jest przez pierwsze kilkaset metrów, kiedy ścieżka biegnie nieco w dół. Zdecydowanie więcej wysiłku wymaga pokonanie pozostałych kilkuset metrów, gdy ścieżka... |
|
Czytaj całość
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 41 - 50 z 58 |
|
|
|
Tego autora |
|
Brak artykułów |
|
Z tego kraju |
|
Brak artykułów |
|