|
Warto przemyśleć
|
Betania - zatrzymaj się i posłuchaj Mistrza |
|
|
|
Po wschodniej stronie Góry Oliwnej, przy drodze wiodącej z Jerozolimy do Jerycha, znajduje się Betania. Wioska ta, tak dobrze znana nam z kart Ewangelii, położona jest 15 stadiów, czyli niecałe 3 km, od Jerozolimy.
To właśnie tu mieszkali przyjaciele Jezusa: Marta, Maria i Łukasz. Marta, której Jezus tłumaczył, co jest w życiu najważniejsze. Maria, która podczas uczty u Szymona namaściła Jezusowi nogi i włosami swymi je wytarła. Łazarz, którego Jezus przywrócił do życia.
Zatrzymajmy się dziś przy tym pierwszym wydarzeniu, opisanym w dziesiątym rozdziale Ewangelii według św. Łukasza. To rozmowa Jezusa z Martą. Przyszła do Mistrza ze skargą na swoją siostrę: „moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu”. A Jezus jej odpowiedział: „martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego”. Rzeczywiście, Marta troszczyła się o wiele. Właściwie cały dom był na jej głowie. Przynajmniej tak jej się wydawało, a może nawet była tego pewna.
Maria była taka inna. Była taka kochana, ale Marcie wydawało się, że Maria wciąż jest jak dziecko, że za mało chodzi po ziemi, że wręcz trudno na niej czasami polegać. I oto taką Marię Mistrz bierze w obronę.
Pewnie w pierwszej chwili Marcie zrobiło się smutno. Zabiegana, zatroskana.... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Droga Miłości |
|
|
|
Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że możemy stać się tylko społecznikami lub też pracować w imię samej pracy. Oczywiście, że niebezpieczeństwo takie istnieje, jeżeli jest po prostu wyrazem naszej miłości do Chrystusa. Musimy mieć serce przepełnione miłością do Niego, a skoro mamy wyrażać tę miłość w działaniu, jest rzeczą naturalną, że najbiedniejsi z biednych są środkiem, za pomocą którego wyrażamy miłość do Boga. Pewien Hindus ujął to krótko: mianowicie że i oni i my wykonujemy pracę społeczną, ale różnica polega na tym, że oni robią to w imię czegoś, a my w imię Kogoś.
Doświadczenie, jakie zdobywamy służąc biednym, musimy przekazać ludziom, którzy tego pięknego doświadczenia nie mieli. I to jest wielka nagroda za naszą pracę. Dotykając biedaka, dotykamy w rzeczywistości Chrystusa. W biednym jest głodny Chrystus, którego karmimy, jest nagi Chrystus, którego odziewamy, jest Chrystus bezdomny, któremu dajemy schronienie.
Tu nie chodzi o zwykły głód chleba czy potrzebę ubrania dla nagiego, czy murowanego domu dla bezdomnego. Nawet bogacz odczuwa głód miłości i opieki, pragnie być chciany, pragnie mieć kogoś dla siebie.
Panie, moja Miłości, spraw, abym dziś i każdego dnia widziała Ciebie w osobach Twoich chorych i abym, pielęgnując ich, posługiwała Tobie. Chociaż ukrywasz się pod nieprzyjemną maską nerwowości, natarczywości, niedorzeczności, obym Cię zawsze mogła rozpoznać i powiedzieć: „Jezu, mój pacjencie, jak słodko jest służyć Tobie”.
Matka Teresa z Kalkuty |
|
|
Odkrywaj miłość |
|
|
|
Weź uśmiech, podaruj go temu, który go nigdy nie otrzymał.
Weź promień słońca, spraw, aby wzleciał tam, gdzie panuje noc.
Weź łzę, połóż ją na twarzy tego, który nigdy nie płakał.
Weź męstwo, umieść je w duszy tego, który nie potrafi walczyć.
Weź nadzieję i żyj w światłości. Weź dobroć i daj ją temu, który nie umie dawać.
Odkrywaj miłość i staraj się, aby poznał ją cały świat.
Mahatma Gandhi (tłum. Alfred Bocian)
|
|
|
Matka Teresa z Kalkuty o życiu |
|
|
|
Życie jest szansą, chwyć ją. Życie jest pięknem, podziwiaj je. Życie jest błogosławieństwem, kosztuj go. Życie jest marzeniem, urzeczywistnij je. Życie jest wyzwaniem, zmierz się z nim. Życie jest obowiązkiem, spełnij go. Życie jest grą, zagraj w nią. Życie jest cenne, zatroszcz się o nie. Życie jest bogactwem, zachowaj je. Życie jest miłością, ciesz się nią. Życie jest tajemnicą, odkryj ją. Życie jest obietnicą, spełnij ją. Życie jest smutkiem, pokonaj go. Życie jest hymnem, wyśpiewaj go. Życie jest walką, podejmij ją. Życie jest przygodą, idź za nią. Życie jest szczęściem, pomóż mu. Życie jest życiem, broń go.
Oprac. o. Andrzej Madej OMI |
|
|
Dolina Jozafata |
|
|
|
Opuszczając Dominus Flevit, miejsce gdzie Jezus zapłakał nad Jerozolimą, powracamy na wąską ulicę, stromo biegnącą ze szczytu Góry Oliwnej ku Dolinie Cedronu. Przed nami cmentarz żydowski, poniżej chrześcijański, a za nim muzułmański. To Dolina Jozafata.
Tak właśnie tradycja nazywa tę część Doliny Cedronu. Powołując się na starotestamentalą Księgę Joela, („bo tam zasiędę i będę sądził narody okoliczne” Jl 4,2.12) wielu utrzymuje, że to właśnie tu zbierze się ludzkość na Sądzie Ostatecznym. Zamurowana od wieków Złota Brama, znajdująca się nieopodal, ma na ów dzień zostać otwarta.
Tak będzie kiedyś. A dziś, w oczekiwaniu tego czasu, spokojnie leżą obok siebie, choć na odrębnych cmentarzach, żydzi, chrześcijanie i muzułmanie. Wreszcie zaznali spokoju, którego za życia tak często im brakowało. Poznali Prawdę. Spotkali się z Tym, który jest Bramą i Drogą, i Życiem. Czy bardzo się zdziwili? Czy tak właśnie wyobrażali sobie Tego, na spotkanie z Którym przez całe ziemskie życie się przygotowy-wali?
W takim miejscu nie można ... |
|
Czytaj całość
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 5 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 21 - 30 z 43 |
|
|
|
Tego autora |
|
Brak artykułów |
|
Z tego kraju |
|
Brak artykułów |
|