|
Warto przemyśleć
|
Święty Wincenty Pallotti - życie modlitwy |
|
|
|
Słowo Wcielone, które jest nieskończoną Mądrością, chcąc wszystkich nauczyć zachowania milczenia i pokory, zechciało się dla nas narodzić w głębokiej ciszy, wśród ciemnej nocy i zjawić się oczom ludzi jako nieporadne niemowlę. Wobec tego przykładu wszyscy, nawet najbardziej wymowni i uczeni powinni z sobą współzawodniczyć w zachowaniu milczenia i pokory.
Duch wiary, nadziei i miłości Boga i bliźniego wymaga, aby celem wszystkich myśli, słów i czynności stał się Bóg, od którego pochodzi wszelkie dobro i do którego wszystko ostatecznie zmierza. Dlatego całe nasze życie ma być, jeśli nie modlitwą w ścisłym tego słowa znaczeniu, to przynajmniej życiem modlitwy przez czystość intencji.
... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Wieczernik - głód Eucharystii |
|
|
Pozostajemy w Wieczerniku. W roku zamyślenia nad kapłaństwem jest to szczególnie odpowiednie miejsce, by pozostać tu na dłużej. Bo to tu właśnie Chrystus wraz z ustanowieniem Eucharystii ustanowił hierarchiczne kapłaństwo Nowego Przymierza.
Wydarzyło się to podczas uczty zwanej przez żydów Paschą. Nie był to zwykły posiłek. Dla wyznawców judaizmu był to najważniejszy posiłek całego roku. Dla chrześcijan okaże się on najważniejszym w dziejach całego świata. Każda Msza Święta będzie przypomnieniem i uobecnieniem tej Wieczerzy.
Jedzenie, posiłek. W tej czynności można dopatrzyć się wielu płaszczyzn. Ta pierwsza, to zwykłe zaspokojenie głodu. Tego domaga się organizm. Nie da spokoju, dopóki nie zostanie zaspokojony. Nawet gdybym w ferworze wielu prac na chwilę zapomniał o jedzeniu, organizm upomni się o swoje. Muszę coś zjeść, aby nie być głodnym, abym nie umarł. Trudno mi nawet jeden dzień wytrzymać bez jedzenia. Już po kilku godzinach głód zaczyna dokuczać, a potem boli coraz bardziej. Odkrywam, że ten prawdziwy głód znam tylko ze słyszenia. Pomimo wielu przeżytych lat, to ja tak naprawdę w życiu nie zaznałem prawdziwego głodu. Czy chociaż czasem za to Bogu dziękuję? A czy myślę o tych, którzy z głodu cierpią i umierają? Podobno w każdej minucie umierają z głodu na świecie cztery osoby... Panie, daj nam chleba powszedniego. Panie, pomóż mi odkryć, co mogę uczynić, aby pomóc cierpiącym z głodu.
Druga płaszczyzna posiłku jest pełna symboli. Wydaje się, że chyba od zawsze... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Drodzy Czytelnicy! |
|
|
Przed nami ostatnie tygodnie i dni Roku Pańskiego 2009. Czas bilansów, sprawozdań i rozliczeń. Wielcy tego świata, z beztroską chłopców bawiących się w piaskownicy, szafować będą wielkością dziury budżetowej, a zwykli zjadacze chleba staną przed dylematem, jak związać koniec z końcem w nadchodzącym roku.
Tak pośród jednych, jak i drugich raczej niewielu zdobędzie się na refleksję, by swoje trudne rozważania rozpocząć od skierowania myśli ku Temu, dzięki któremu żyjemy, poruszamy się i jesteśmy; od wyrażenia Mu swojej wdzięczności za wszystko, co nas spotkało, za otaczający nas świat, będący dziełem Jego myśli i mądrości.
Ksiądz arcybiskup Kazimierz Nycz, zapraszając do obchodzenia w czerwcu Dnia Dziękczynienia pisał: „Dziękuję” to słowo niezwykłe, o którym w codziennym zabieganiu często zapominamy. Koncentrujemy się na tym co przeszkadza, co nie wyszło, nie zaś na tym co dobre i pozytywne. Słowo „dziękuję” to klucz do otwierania ludzkiego serca i mnożenia dobra w drugim człowieku.
Dzień Dziękczynienia to czas, kiedy można się na chwilę zatrzymać i popatrzeć na świat, który nas otacza, na jego piękno, ludzi, przyrodę i podziękować tym, którzy niosą nam dobro i uśmiech.
Śmiało możemy powiedzieć, że kończący się rok, nawet jeśli nie był najlepszym, to jednak skłania do zatrzymania się i wypowiedzenia słowa „dziękuję”. Zamknijmy oczy i rozważmy rozliczne cuda Bożego stworzenia. Wyobraźmy sobie... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Święty Wincenty Pallotti - zjednoczyć się z Bogiem |
|
|
Nastawienie do służby w sprawach ważnych i błahych powinno wypływać ze wzajemnej miłości, która pozwala Bogu zamieszkać wśród ludzi.
Stałe, pokorne, pełne ufności trwanie w skupieniu modlitewnym jest potężnym i niezawodnym środkiem do uświęcenia, gdyż ściąga łaskę i błogosławieństwo Boże na nasze człowieczeństwo, jak również na prace podejmowane ku większej chwale Boga i dla uświęcenia bliźnich. ...
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Wieczernik - uczta i ofiara |
|
|
Wieczernik, owa sala na górze, gdzie według tradycji miała miejsce Ostatnia Wieczerza, znajduje się obecnie poza murami otaczającymi Jerozolimę. Jak to możliwe? Jest tak dlatego, że dzisiejsze mury są stosunkowo młode. Zostały zbudowane około 1540 r. z rozkazu władcy Imperium Ottomańskiego, Sulejmana Wspaniałego. Od strony południowej architekt tak wyznaczył ich linię, że duża część Jerozolimy z czasów Pana Jezusa pozostała na zewnątrz.
Taki los spotkał wzgórze Ofel oraz tak zwany Syjon Chrześcijański, najwyżej położoną część ówczesnego miasta. Dlatego też, aby dziś dostać się do miejsca, gdzie Jezus ustanowił Eucharystię, musimy opuścić mury Starego Miasta i poprzez Bramę Syjońską udać się około stu metrów na południe. Po lewej stronie od bazyliki Zaśnięcia Matki Bożej odnajdziemy schody prowadzące do miejsca, gdzie Chrystus wraz z apostołami spożywał wieczerzę paschalną, celebrując największe doroczne święto Izraelitów, obchodzone na pamiątkę wyjścia z egipskiej niewoli.
Sala jest pusta. Próżno by w niej szukać stołu czy krzeseł. Zakupiona w 1333 r. przez franciszkanów, została im potem zabrana przez muzułmanów i przez kilka wieków służyła jako meczet. Od czterdziestu lat jest w rękach żydowskich. Przez cały dzień przybywają do tego miejsca pielgrzymi i turyści, w grupach i osobno. Jedynie przy odrobinie szczęścia można znaleźć czas, gdy panuje tu cisza. Bo przecież w tym miejscu trzeba się koniecznie zatrzymać i przymykając oczy przenieść się dwa tysiące lat wstecz.
Oto Ostatnia Wieczerza. Raczej... |
|
Czytaj całość
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 10 z 39 |
|
|
|
Tego autora |
|
Brak artykułów |
|
Z tego kraju |
|
Brak artykułów |
|