|
Duchowość
|
Zazdrość - Jelesi |
|
|
|
ZAZDROŚĆ ... to nic innego, jak tylko HAMULEC – największy – wszelkiego rozwoju duchowego człowieka uwikłanego w sieć tego grzechu... .
.. to TRUCIZNA, zatruwająca każdą pozytywną myśl człowieka; bo zawsze jego dobre chęci okazują się za słabe i giną, gdyż... nie są w stanie przebić się przez okalające go skorupy zazdrości...
... to BAKTERIA – zawsze szkodliwa, destrukcyjna, osłabiająca... ale nie wnosząca nic pozytywnego, umacniającego, budującego...
Można by rzec, że – u początków – to właśnie część Duchów pozazdrościła pozycji Boga, czego skutkiem był bunt, odstępstwo i rozłam na wieczność. To niejako był początek tej „lawiny zazdrości” toczącej się i spadającej do dziś! – Czy zazdrosna żona pozwoli rozwinąć się mężowi i okazać życzliwość „po swojemu”, jeśli ona zawsze dopatruje się czegoś (czego nie ma) i zawsze podejrzliwie odbiera najmniejsze gesty serdeczności wobec innych z jego strony? – Czy zazdrosny mąż dostrzeże to, że żona usiłuje mu się przypodobać nie tylko dobrym prowadzeniem domu, lecz i fryzurą, wyglądem, gestem? Nie! Bo on zawsze ma w podtekście: „dla kogo ona tak się pindrzy???” – W miejscach pracy... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Nieczystość |
|
|
Wiele wolnych chwil spędzam nad brzegiem oceanu. Szum fal, zorze zachodzącego słońca, cisza... sprzyjają zadumie i refleksji. Jedna z nich – najczęstsza – to pytanie: dlaczego na tej plaży jest zawsze tak dużo śmieci wyrzucanych przez wodę?
Błękit czystej wody. Nieustanny jej ruch. Pod powierzchnią tętniące, bardzo bogate życie. Każdego dnia woda ta jednak „wypluwa” wiele niepotrzebnych jej rzeczy – nieczystości – by więcej nie zatruwały istniejącego tam życia. Konkluzja z tego jest jedna: nieczystość nie sprzyja życiu! Wręcz przeciwnie, zatruwa je! Należy więc czynić – co tylko jest możliwe – by się jej pozbywać, „wypluwać”...; by życie mogło toczyć się dalej i rozwijać.
Człowiek został obdarzony rozumem i wolną wolą – zna i może kierować się prawem naturalnym. I tylko człowiek dopuszcza się nieczystości – w tym znaczeniu – bo w swej wolnej woli dokonuje wyboru tego, co „zanieczyszcza” Boże Życie w nim. U zwierząt taka nieczystość nie istnieje, bowiem kierują się tylko i wyłącznie prawem naturalnym „wszczepionym” im przez Stwórcę.
Kiedyś słyszałem komentarz: „...no to Pan Bóg zrobił nam niezłego psikusa, bo najpierw wszczepił w nas instynkt seksualny, a teraz – wy, księża – mówicie nam, że to wszystko złe...”. Nie, nie wszystko jest złe!
Ale nie należy też zapominać, że Pan Bóg dał również człowiekowi rozum i wolę wyboru. I jednoznaczne prawa moralne. A że człowiek często wybiera to, co jemu jawi się miłe i przyjemne, to...
...Bo to przecież nie Pan Bóg skłania człowieka do „wyboru” jakiegoś nieprzyzwoitego filmu. To nie Pan Bóg kieruje palcem człowieka, gdy w internecie szuka przyciskami stron z seksem. To nie Pan Bóg kieruje myśli i pragnienia człowieka do „nieczystości”. To nie Pan Bóg skłania człowieka do czynów nieczystych. To człowiek sam, z wyboru swojej woli... Więc któż jest temu winien???
Tutaj – w Papui – jeszcze przed kilkudziesięciu laty „styl życia tych ludzi w kwestii czystości czy nieczystości seksualnej” był bardzo zbliżony do instynktu samozachowawczego ich gatunku. Żyli w odizolowaniu od reszty świata. Chodzili nago lub na półnago. Nie słyszałem historii o zbytnich „ekscesach”, poza kulturowymi. W ich kulturze były tzw. „noce przy pełni księżyca”. Dla młodych. Gdzie były tańce i... To było przyzwolone przez klan i nie było zbytnich konsekwencji. Były też „kobiety zastępcze”, gdy żona urodziła dziecko. Mężczyźnie nie było wolno zbliżyć się do żony dopóty, dopóki karmiła piersią. W niektórych klanach „naznaczano” kobiety, które służyły zaspokojeniu chuci mężów przez ten czas.
Zaczęła jednak „wchodzić” cywilizacja. Niektóre sekty – na siłę niemalże – zaczęły ich ubierać w „europejskie” szatki, bo przecież w „cywilizacji zachodu” nagość to grzech. Doszła telewizja, filmy video, CD, w miastach dostęp do internetu... i posypała się lawina. Dziś – na 5 mln ludzi – ok. 100 tys. jest już zarażonych AIDS. Skąd się to wzięło? Faktem jest, że w ich mentalności tkwi: nic nie robić lub prawie nic, a mieć pieniądze. A któraż to „profesja” sprzyja temu najbardziej, jak nie „najstarszy zawód świata”? A wszystko za cichym pozwoleniem – nawet i władz.
W lipcu odbywały się tu powszechne wybory. Na ich kanwie, przy zdjęciach czy komentarzach z wyborów, najczęściej była powtarzana w TV i radiu reklama: „Wybierasz swoją przyszłość! Zabezpieczaj się! Zawsze używaj prezerwatyw!”.
I tak się jakoś „dziwnie” tu narobiło, że nam, misjonarzom, niekiedy ręce zupełnie opadają i nie wiemy, co robić. – Nieprzyzwoite rysunki, napisy nawet na ścianach kościoła... – „Bezrobotna” młodzież mało widoczna w świetle dnia, ale bardzo aktywna i krzykliwa pod osłoną nocy... – Ośmieszanie i kpienie publiczne z pożycia małżeńskiego zarówno przez mężczyzn w hausboyach, jak i przez kobiety w ich odizolowanych miejscach spotkań...
Skąd to tutaj przyszło? Czy nie od tej p r z e ś w i e t n e j „cywilizacji zachodu”? W świecie wszyscy doskonale o tym wiedzą, tylko nikt nie zabiera na ten temat głosu, bo to przecież „tabu”. A tak naprawdę: co się dzieje???
Historia cudzołożnicy, przyprowadzonej do Jezusa na Jego „osądzenie”, a później na ukamienowanie. Może niejeden z tych oskarżających „używał” tej kobiety – ale w skrytości! Jednak „na oczach ludzi” chciał udowodnić swoją „czystość” i „niewinność”. Nie oszukał jednak Pana Boga!
Ks. Krzysztof |
|
|
Nienasycona chęć posiadania więcej |
|
|
|
Gdzie jest granica „potrzeb” ziemskich człowieka?
Mieć! Mieć zawsze więcej, niż się ma teraz! Ten ciągły niedosyt „miecia” wywołuje nieustanne niezadowolenie, pożądanie... bardzo niezdrową rywalizację pomiędzy ludźmi...
Człowiek ciągle gromadzi, nie zastanawiając się, czy coś z tego będzie mógł zabrać „na drugą stronę”, a nawet czy to nie utrudni mu tego przejścia. Nie myśli nawet przez chwilę, że prawdziwą wartością jest odczytywanie w naturze ludzkiej szlachetnych dążeń i ich popieranie, „…że nic oprócz ducha nie jest godne podziwu i że wobec jego wielkości nic nie jest wielkie”.
Czemu jest tyle „oddaleń” człowieka od człowieka? Bo zazdrość – jeden z czynników chciwości – jest większa niż miłość, przyjaźń...
Chciwość ma też swoje ścisłe powiązania z pychą... z chęcią, by „patrzeć z góry” na innych. Chciwość była i jest „motorem”: – niewolnictwa i przemocy, – wojen i morderstw, – wszelkich przejawów grabieży i złodziejstwa, – wyłudzeń i oszustw, – niszczenia uczuć ludzkich.
Ileż to nieszczęść spłynęło na ludzkość... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Pyszałek |
|
|
|
Otóż pyszałek bardzo szybko doprowadza siebie do tego, że staje w miejscu, przestaje się rozwijać. Wyobraża sobie bowiem, że jest już całkiem świetnym gościem. Sam podziwia siebie i tego też oczekuje od innych.
To znaczy bardzo chętnie mówi, nie zostawiając zbyt wiele miejsca dla innych, jako że cóż mądrego mogą oni powiedzieć. Przecież kwintesencja mądrości już została ujęta w jego własnych słowach. Nie chodzi tu tylko o opinie, poglądy, ale oto jaki jest człowiek.
Pyszałek nie rozwija się, nie zmienia, nie staje się dojrzalszy, lepszy, bardziej zdolny do miłości, bowiem wpatrzony w swoją rzekomą doskonałość, jest ślepy na to co w nim skarlałe, niedorosłe, głupie, egoistyczne.
Oczywiście bardzo trudno lubić pyszałka. Dzieje się tak dlatego, że jesteśmy w stanie darzyć sympatią nawet bardzo niedojrzałych ludzi, pod warunkiem jednak, że oni uznają swoje niedojrzałości.
Pyszny w ogóle się nie modli, albo postępuje jak faryzeusz z przypowieści Jezusa, który przechwalał się przed Bogiem swoją porządnością i świętością. Przy okazji gardził ludźmi, którzy w jego oczach wydawali się o wiele gorsi. Pyszny bowiem wpatruje się w siebie, a nie chce podnieść wzroku wyżej – na samego Boga i porównać siebie z Nim. Nie chce pozwolić, aby Bóg pokazał mu prawdziwe człowieczeństwo, jakie dla niego zamierzył. Pyszny nie chce zrezygnować z samozadowolenia i dlatego ... |
|
Czytaj całość
|
|
|
"Mi pasin" - pycha |
|
|
|
Człowiek – przy zdrowych zmysłach – o ile wie, że coś jest obrzydliwe, wstrętne, zgubne... – czy będzie się tym rozkoszował i akceptował? W duchowej sferze takimi „obrzydliwościami” są grzechy główne, które – jak lotne piaski – ułudnie kuszą, lecz są zgubne i pochłaniające!
Od początku towarzyszył człowiekowi – i towarzyszy nadal – ten pierwotny zryw: wolnej woli człowieka, który zrealizował się w pokusie „i będziecie jako bogowie”. Czy człowiek może robić wszystko, co tylko mu się żywnie podoba? Teoretycznie – tak! Bo ma wolną wolę – dostał od Boga. Wolność!!!
Ale czy człowiekowi wolno wszystko? Mania wyższości, dominacji – nawet do tego poziomu, że Stwórca ma postępować według woli Stworzenia. Przykład: „kłótnia” człowieka z Bogiem, że uczynił tak, a nie inaczej, według Swej Woli i Planu. Nie przyjęcie Jego woli wywołuje bunt i odstępstwo od Niego, bo: – dlaczego Jezus umarł na krzyżu? To było „niehumanitarne”! – dlaczego człowiek cierpi na raka? Bóg jest „nieludzki”!
Tym rytmem toczyły się i toczą nadal losy człowieczeństwa w różnych odcieniach jego ziemskiej historii. Mechanizm ten napędzał i napędza nadal człowieka w jego doczesnym żywocie, tworząc nierozerwalny łańcuch okowów zniewalający w pokusie pychy.
Czy w Polsce, czy też tutaj (PNG) czy jeszcze gdzie indziej – mechanizm pychy jest zawsze ten sam. Tutaj jest ... |
|
Czytaj całość
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 5 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 21 - 30 z 48 |
|
|
|
Tego autora |
|
Brak artykułów |
|
Z tego kraju |
|
Brak artykułów |
|