Strona główna arrow Misjonarz opowiada
Misjonarz opowiada
Misjonarz we własnym kraju Drukuj Poleć znajomemu

Rozmowa z ks. Gilbertem Mascarenhas SAC z Indii

R. - Proszę o przedstawienie się Czytelnikom „Horyzontów Misyjnych".
K.
- Jestem pallotynem, księdzem od 3 lat. Przez ten czas pracowałem w parafii, a niedawno zostałem wyznaczony na sekretarza misyjnego. Jestem pierwszą osobą powołaną na to stanowisko, gdyż tym, co wchodzi w zakres moich obowiązków zajmowali się dotychczas - na marginesie innych zadań - przede wszystkim rektorzy. Obowiązki te to przede wszystkim znalezienie źródeł finansowania seminariów, utrzymania seminarzystów, a także na różne naprawy na stacjach misyjnych. Na razie mamy 160 współpracowników. Nie jest łatwo ich pozyskać, gdyż Indie są krajem wielu religii, a chrześcijanie stanowią zaledwie 2% ludności.

R. - Stanowisko sekretarza misyjnego nam kojarzy się raczej z osobą koordynującą pomoc dla misjonarzy pracujących poza granicami kraju, a Ksiądz mówi...

Czytaj całość
 
Rozmowa z ks. Tadeuszem Domańskim SAC Drukuj Poleć znajomemu

R. – Jest Ksiądz przełożonym wspólnoty polskich Księży Pallotynów w Brazylii. Właściwie jest to już wspólnota polsko-brazylijska.
K. – Tak. Jest już 8 księży Brazylijczyków, a we wrześniu zostało wyświęconych 3 diakonów.

R. - Jakie zadania uważa Ksiądz za najważniejsze w obecnej chwili?

K. – Dyktują je stale zmieniające się sprawy codzienne. Za szczególnie ważne uznajemy obecnie nowe powołania – formację seminarzystów i pracę nad pozyskaniem nowych powołań.
Obecnie mamy 14 kleryków i 4 nowicjuszy. Rosnąca liczba powołań obliguje nas do budowy nowego seminarium – jest to wielki wysiłek organizacyjny i finansowy, ale mamy nadzieję, że jak Pan Bóg daje powołania to pomoże w formacji tych, których nim obdarzył.
Wszyscy czujemy się odpowiedzialni za powołania i wszyscy...

Czytaj całość
 
Rozmowa z ks. Arturem Karbowym SAC Drukuj Poleć znajomemu

R. – Wiele mówi się ostatnio o Duszpasterstwie Dziecka (Pastoral da Crianća). Jakie są podstawowe zadania tej organizacji?
K. –
Pastoral da Crianća łączy opiekę nad dziećmi i matkami z ewangelizacją. Opieką obejmuje dziecko od poczęcia do 6 roku życia. Praca jest prowadzona w 5 podstawowych kierunkach: zdrowie kobiety ciężarnej, karmienie piersią, opracowanie systemu wartościowego odżywiania, podawanie odżywki i szczepienie.
Pastoral da Crianća stara się naśladować Jezusa: być w służbie dla życia i nadziei, wiary, miłości i pokoju; poprzez swoją obecność i przemienianie życia innych ludzi, budzić w nich nadzieję na świat bardziej ludzki i solidarny. Nikogo nie dyskryminuje ze względu na rasę, wiarę czy opcje polityczne.
Pastoral da Crianća przyczynił się w dużej mierze do zmniejszenia umieralności dzieci, niedożywienia, biedy i przestępczości w rodzinie.

R. – W jaki sposób Pastoral da Crianća ewangelizuje?
K. –
Przede wszystkim poprzez bycie każdego dnia do dyspozycji rodzin potrzebujących. Stwarza sytuacje, w których kobieta czuje się odpowiedzialna za...

Czytaj całość
 
Rozmowa z ks. Zbigniewem Dobkiem SAC Drukuj Poleć znajomemu

R. – Po wielu latach pracy w Brazylii wyjechał Ksiądz do Mozambiku. Dlaczego?
K. –
Zaprosili mnie do pomocy współbracia pallotyni z prowincji Santa Maria. Zdecydowałem się między innymi dlatego, że znałem język i od razu mogłem przystąpić do pracy. Przydałby się jeszcze język miejscowy di tchope, ale w większości można się dogadać po portugalsku, gdyż jeszcze 30 lat temu Mozambik był kolonią portugalską. 11 lat temu zakończyła się wojna (rewolucja) o podłożu politycznym.
W dużej mierze Mozambijczycy zawdzięczają pokój papieżowi Janowi Pawłowi II, który odwiedził kraj w 1988 r., podczas wojny, i wezwał do dialogu. Poparł to swoim słowem i modlitwą. I rzeczywiście – po jego wyjeździe rozpoczął się dialog, zakończony po kilku latach pokojem. Mozambijczycy doceniają rolę Jana Pawła II, znają go i cenią. Jak wyjeżdżałem na wakacje do Polski, prosili, żebym powiedział Polakom, by nie byli smutni z powodu Jego śmierci.

R. – Ilu misjonarzy pallotyńskich jest w Mozambiku? Jakie były początki tej misji?
K. –
Jest nas trzech. Jako że tworzymy bardzo małą wspólnotę prowincja Santa Maria przysyła do nas kleryków na roczną praktykę – jeżeli są chętni po ukończeniu teologii. Do tej pory było ich pięciu. Ich zadanie to przede wszystkim rozmowy z ludźmi, bycie wśród nich, kontakt z młodzieżą.
Pallotyni przyjechali do Mozambiku w 1998 r. – była to pierwsza misja...

Czytaj całość
 
Rozmowa z misjonarskim rodzeństwem Drukuj Poleć znajomemu

Rozmowa z s. Anną Marzeną Stępińską ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, misjonarką w Kamerunie oraz ks. Józefem Stępińskim SAC, misjonarzem w Brazylii.

R. – Witamy rodzeństwo misjonarzy! Kto poszedł za kim? Jaka jest różnica wieku między Wami?
S. –
10 lat. Brat jest starszy.
K. – Ja dobrze pamiętam, że do seminarium chciałem iść dlatego, żeby pracować jako misjonarz. I dlatego wybrałem pallotynów. Wcześniej pracowałem w zakładach Nowotki na Woli. Brygadzista, który wiedział, że chcę być misjonarzem, powiedział mi, że w Ołtarzewie jest zakon, więc pojechałem tam i kiedy już dowiedziałem się jaki jest zakres pracy Stowarzyszenia, zapytałem, czy pracują na misjach. Okazało się, że pracują w Afryce i Brazylii, toteż zaraz po maturze złożyłem wszystkie dokumenty. W seminarium była Grupa Misyjna, ale nie wstąpiłem do niej, bo chciałem, żeby moje powołanie było „czyste”, nie poparte jakimiś doraźnymi zachętami. Zawsze jednak chodziłem na spotkania z misjonarzami. Kiedy przed święceniami poprosiłem o zgodę na wyjazd na misje, wiele osób było zaskoczonych. A ja całe życie myślałem o pracy misyjnej.
S. – Na samo powołanie na pewno miał jakiś wpływ brat, bo często przyjeżdżałam, żeby się z nim spotkać. Dzięki niemu jeździłam na oazy pallotyńskie i tak jakoś się...

Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 11 - 20 z 34