|
¦w. Wincenty Pallotti
|
Pallotti. ¦wiêto¶æ dla Apostolstwa |
|
|
W niedzielê, 22 stycznia 2012 r. rozpoczn± siê obchody Jubileuszu 50-lecia kanonizacji ¶w. Wincentego Pallottiego.
Uroczysto¶ci odbêd± siê w pallotyñskiej parafii ¶w. Wincentego Pallottiego, przy ul. Skaryszewskiej 12 w Warszawie. Eucharystii,która odbêdzie siê o godz. 12.30, bêdzie przewodniczy³ abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce.
W czasie tej Mszy ¶w. przedstawicielka Zarz±du Generalnego Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego przeka¿e Krzy¿-Relikwiê, z którym ¶w. Pallotti zosta³ po ¶mierci z³o¿ony do grobu. Wydarzenie bêdzie transmitowane na antenie katolickiego Radia Maryja i TV Trwam.
Has³o pallotyñskiego roku jubileuszowego brzmi: „Pallotti. ¦wiêto¶æ dla Apostolstwa”.
Po uroczystej inauguracji Roku Jubileuszowego... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
¦w. Wincenty Pallotti i Jego dzie³o |
|
|
|
W roku Wielkiego Jubileuszu przypada 150 rocznica ¶mierci ¶w. Wincentego Pallottiego i 50 rocznica jego beatyfikacji, tote¿ przypominamy Pañstwu postaæ tego wielkiego ¶wiêtego.
¦wiêty Wincenty Pallotti urodzi³ siê 21 kwietnia 1795 roku w Rzymie. By³ trzecim dzieckiem w katolickiej rodzinie Piotra Paw³a Pallottiego i Marii Magdaleny de Rossi. Z powodu s³abego stanu zdrowia otrzyma³ chrzest ju¿ nastêpnego dnia.
Piotr Pallotti, z czasem zosta³ w³a¶cicielem trzech sklepów spo¿ywczych. Zawsze serdeczny, przystêpny, dobroduszny. Dobra sytuacja materialna rodziny Pallottich pozwala³a, aby matka Wincentego mog³a ca³kowicie oddaæ siê wychowywaniu dzieci. Wyda³a ich na ¶wiat dziesiêcioro, z czego a¿ sze¶cioro zmar³o przedwcze¶nie. Wychowywa³a je z wielk± mi³o¶ci± i staranno¶ci±. Wincenty wyrasta³ w domu, gdzie na pierwszym miejscu by³a codzienna Eucharystia i modlitwa, a rodzice prze¶cigali siê w gorliwo¶ci chrze¶cijañskiej. To oni rozbudzali w dzieciach... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
¦wiêty Wincenty Pallotti a Matka Bo¿a |
|
|
|
ci±g dalszy artyku³u z poprzedniego numeru Ksi±dz Wincenty korzysta³ z ka¿dego sposobu, który by mu pomóg³ zwracaæ swoje serce ku osobie Maryi.
Nieocenion± rolê w ¿yciu duchowym i pos³udze apostolskiej Wincentego odgrywa³ ma³y obrazek z wizerunkiem Matki Bo¿ej Mi³o¶ci z Dzieci±tkiem na rêku, który nieustannie nosi³ przy sobie. Pos³uguj±c siê nim, a nade wszystko wierz±c w obecno¶æ i orêdownictwo Maryi w tym szczególnym znaku, b³ogos³awi³ i niejednokrotnie uzdrawia³ chorych, pociesza³ strapionych, ratowa³ dusze zatwardzia³ych grzeszników. Znane s± tak¿e przypadki uwolnienia z opêtania poprzez b³ogos³awieñstwo wizerunkiem Madonny.
Przyznaj±c w swoim ¿yciu naczelne miejsce modlitwie, przy ka¿dej okazji korzysta³ ze sposobno¶ci, aby w czasie nawiedzania Naj¶wiêtszego Sakramentu u¶wiadamiaæ sobie tak¿e obecno¶æ Matki Naj¶wiêtszej. Swoje modlitwy bardzo czêsto koñczy³ pro¶b± o Jej orêdownictwo u Boga. Do jednej z najbardziej ulubionych form modlitwy ¦wiêtego nale¿a³ ró¿aniec. Odmawia³ go prawie nieustannie. Przy modlitwie Anio³ Pañski klêka³ na kolana bez wzglêdu na to, gdzie siê w danym... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
Wszechmoc mi³o¶ci ustanawia niebo i ziemiê |
|
|
|
wiêty Wincenty Pallotti zaskakuje nas przez to swoje nieustanne wynurzanie siê ze wszystkich przepa¶ci nico¶ci i grzechu w które popada poprzez swoje oskar¿ania siê o zdrady i ¶wiêtokradztwa.
Ale te wszystkie oskar¿ania siê wskazuj± na niedostatek i brak mi³o¶ci, czego Pallotti czuje siê winny, poniewa¿ w swojej logice, jest przekonany, ¿e nigdy nie kocha³ Boga, tak jak On na to zas³uguje. To by³ ca³y jego dramat, ale jednocze¶nie to poczucie desperacji sta³o siê jego si³± w d±¿eniu do mi³owania Boga za wszelk± cenê, i to mi³owania Boga tak, jak On na to zas³uguje aby by³ mi³owany! Taki by³ jego obowi±zek, jego potrzeba i ¼ród³o ca³ej jego energii ascetycznej i apostolskiej.
A zatem mówienie o mi³o¶ci nie jest kwesti± marginaln±. Bóg jest Mi³o¶ci±. Cz³owiek jest stworzony na obraz i podobieñstwo Boga i w³a¶nie w mi³o¶ci realizuje siê... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
Duch misyjny ¶w. Wincentego Pallottiego |
|
|
|
Przebudzenie misyjne, jakie dokona³o siê w XIX wieku, zbiega siê z ¿yciem ¶w. Wincentego Pallottiego. Nie trudno zatem poj±æ, ¿e duch misyjny, który rozpala³ na nowo spo³eczeñstwo chrze¶cijañskie i ca³y Ko¶ció³, znalaz³ podatny grunt równie¿ i w Pallottim.
Faktycznie bowiem, prócz zapa³u duchowego i ewangelicznego ukierunkowanego na szerzenie apostolstwa powszechnego, odczuwa³ w sobie, o czym mo¿na siê przekonaæ na podstawie wielu jego pism, mocne pragnienie „zbawienia dusz niewierz±cych", budowania „jednej owczarni", „doprowadzenia wszystkich do poznania wiary”. To pragnienie by³o nieustannie karmione i pobudzane intensywnymi kontaktami z Kongregacj± Propagandy Fide, z samym Papie¿em Grzegorzem XVI, by³ym Prefektem Propagandy Fide, z którym Pallotti utrzymywa³ czêste kontakty, poprzez relacje z Papieskim Colegium Urbanum, gdzie by³ Ojcem Duchownym, oraz z wieloma misjonarzami na ca³ym ¶wiecie, którzy wyszli z Colegium Urbanum. Entuzjazm misyjny, potrzeby i pro¶by, jakie nieustannie... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego |
|
|
|
Instytucje zakonne s± odbiciem tego, co Za³o¿yciele chcieli sami czyniæ dla Boga i dla bli¼niego; za³o¿one przez nich instytuty s± jakby rozci±g³o¶ci± ich serc i przed³u¿eniem ich ramion.
To jest te¿ te¿ oczywiste w przypadku Pallottiego, który nie znajduj±c w sobie samym wystarczaj±cych ¶rodków aby oddawaæ Bogu chwa³ê prawdziwie nieskoñczon±, zbawiæ wszystkie dusze oraz zg³adziæ wszystkie grzechy na ca³ym ¶wiecie, wystosowa³ apel do wszystkich ludzkich stworzeñ, bez wzglêdu na wiek, warunki ¿ycia, zarówno do kobiet jak i mê¿czyzn, osób zakonnych, duchowieñstwa ¶wieckiego, ¶wieckich ró¿nego stopnia, jak równie¿ do chorych i wiê¼niów.
Pierwsz± cech± jego Stowarzyszenia jest uniwersalno¶æ: wszyscy s± wezwani, poniewa¿ wszyscy s± dzieæmi Bo¿ymi, który wszystkich pragnie zbawiæ, i dlatego nikt nie mo¿e nie interesowaæ siê ¿yciem lub ¶mierci± swojego brata. Drug± cech± jest ca³kowita szczodrobliwo¶æ, wspania³omy¶lno¶æ która zdumiewa, poniewa¿ w modlitwie do Królowej Aposto³ów, któr± Pallotti wk³ada³ do rêki wiernym, którzy go... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
¯niwiarze |
|
|
|
Czy nowa epoka Ko¶cio³a nale¿y do ¶wieckich katolików? Czy odnowa Ko¶cio³a dokona siê przez ¶wieckich? Te pytania nasuwaj± siê z ca³± ostro¶ci±, gdy spotykamy osoby ¶wieckie, ¿arliwie uczestnicz±ce w ruchach katolickich.
¦wieccy katolicy bior± na siebie odpowiedzialno¶æ za Ko¶ció³ i aktywnie przyczyniaj± siê do Jego odnowy. Spe³nia siê na naszych oczach proroctwo francuskiej mistyczki Marty Robin, mówi±ce o tym, ¿e odnowa Ko¶cio³a dokona siê przez ¶wieckich katolików.

Za now± epok± Ko¶cio³a, która bêdzie nale¿eæ do ¶wieckich przemawiaj± tak¿e sytuacje, kiedy wielu wspó³czesnych duchownych nie radzi sobie z wysokimi standardami ¿ycia kap³añskiego. Kiedy wielu kap³anów zawodzi, Bóg zwraca siê do ¶wieckich.
¦w. Wincenty Pallotti, który nale¿a³ do ludzi „odnowy Ko¶cio³a” XIX wieku, nosi³ w swoim sercu w³asn± wizjê reformacji Ko¶cio³a. Jego wizja znalaz³a realny kszta³t w dziele Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego - wspólnocie kap³anów, osób konsekrowanych... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
Wyzwoliæ mi³o¶æ |
|
|
|
Trosk± nas wielu jest, co zrobiæ, by wzbudziæ w innych uczucie mi³o¶ci. Staramy siê; chcemy zrobiæ dobre wra¿enie. Dbamy o swój wygl±d. U¶miechamy siê i zachowujemy w mi³y sposób.
Czasem po¶wiêcamy siê dla innych, by uzyskaæ akceptacjê, uznanie, okruchy mi³o¶ci. Stajemy siê ¿ebrakami uczucia mi³o¶ci. Nadmiar starañ czyni nas wyczerpanymi, pe³nymi frustracji, z³o¶ci, rozczarowania i goryczy. Boimy siê, ¿e inni nas nie zauwa¿±, nie doceni±. Bez nich nie prze¿yjemy. Dlatego od nowa inwestujemy w innych – aby zdobyæ mi³o¶æ, skupiæ uczucie mi³o¶ci na sobie samym. £udzimy siê, ¿e mi³o¶æ przyjdzie do nas z zewn±trz. Ten nadaremny wysi³ek zdobywania mi³o¶ci zas³ania przed nami bolesn± prawdê naszego serca, poczucie deficytu mi³o¶ci. Wielu z nas nosi w swoim sercu piekielny stan osamotnienia, emocjonalnego ch³odu, przygnêbienia i z³o¶ci. Ewangeliczny obraz piek³a to stan „p³aczu i zgrzytania zêbami” (Mt 22,13).
Cz³owieka, który boryka siê z deficytem mi³o¶ci, dobrze rozumia³ i czu³ ¶w. Wincenty Pallotti. To dla osób, które marzn± z zimna w swoim sercu chcia³ staæ siê „pokarmem... odzie¿±... napojem... likworem koj±cym... delikatnym puchem... lekiem... ¶wiat³em... ¿yciem”.
Pallotti tak bardzo czu³ siê od wewn±trz ogarniêty mi³o¶ci±, ¿e z obfito¶ci, nadmiaru mi³o¶ci chcia³ dawaæ siebie innym. Jego metaforyczny jêzyk wyra¿a konkretne sposoby mi³owania. Mi³o¶æ jest prosta i praktyczna. Pokarm, odzie¿, napój to obrazy mi³o¶ci. Delikatny puch wyra¿a ciep³o, czu³o¶æ, pieszczotê. Lek to mi³o¶æ przywracaj±ca zdrowie. Pallotti obchodzi³ siê niezwykle czule... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
Bambino Gesu |
|
|
|
S±dzê, ¿e Wincenty Pallotti, ksi±dz rzymski, w 1963 r. og³oszony przez Magisterium Ko¶cio³a ¶wiêtym, nie ma szczê¶cia do w³asnej ikonografii. Kiedy¶ moja siostrzenica powiedzia³a mi: wujciu, proszê, nie przyno¶ mi obrazka, który przedstawia ¶wiêtego Wincentego w szklanej trumnie.
Gdy przed laty wst±pi³em do stowarzyszenia obdarowywano nas mask± po¶miertn± ¶w. Za³o¿yciela, b±d¼ te¿ s³odko-kwa¶nym malarskim przedstawieniem kostyczno zimnego ks. Wincentego Pallottiego. A¿ trudno by³o sobie wyobraziæ, ¿e ten ¶wiêty móg³ siê ¶miaæ w g³os, bawiæ siê, tworzyæ serdeczne wiêzi. A przecie¿ pochodzi³ z radosnej Italii, gdzie s³oñce i winogrona wspó³tworz± ludzki temperament. Zastanawiam siê czasem jak Brazylijczycy, czy Latynosi znosz± takie wizerunki ¶w. Wincentego Pallottiego? A mo¿e w³a¶nie takie wizerunki sch³adzaj± ich gor±ce temperamenty. Byæ mo¿e, ¿e ja wychowany w klimacie, w którym panuje d³uga jesieñ i zima poszukujê bardziej s³onecznych przedstawieñ ¶wiêtego.
Jednym z rysów duchowo¶ci Wincentego Pallottiego by³o dzieciêctwo Bo¿e. On nigdy nie stroni³ od dzieci. Dobrze zna³ uzdrawiaj±c± moc kontaktu z dzieæmi. Szanowa³ i ceni³ sobie dzieci, które wzywaj± doros³ych do ¿ycia chwil± obecn±. Dzieci chc±, aby¶my byli... |
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
|
Bezpieczeñstwo i czyn |
|
|
|
W ¿yciu duchowym ¶w. Wincentego Pallottiego by³y obecne dwie ikony Maryjne. Pierwsza - to ikona Matki Bo¿ej Mi³o¶ci, z któr± nigdy siê nie rozstawa³. Zawsze nosi³ j± przy sobie, tak jakby wzi±³ j± do siebie. Druga - to ikona Matki Bo¿ej Królowej Aposto³ów.
Ten drugi obraz jako symbol przekaza³ swojej wspólnocie: ksiê¿om, braciom, siostrom, osobom ¶wieckim, z którymi wspó³tworzy³ Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego. Ten uk³ad ikon Maryjnych w ¿yciu osobistym i apostolskiej dzia³alno¶ci ¶w. Wincentego wydaje siê byæ nieprzypadkowy. Ods³ania jego g³êbok± intuicjê egzystencjaln± i duchow±. W swoim ¿yciu i duchowo¶ci odkry³ on archetyp kobiety, matki, jej rolê egzystencjaln± i duchow±. Pójd¼my w tych rozwa¿aniach za intuicj± Pallottiego i prze¶led¼my wagê i rolê matki, tej ziemskiej i tej niebieskiej, w naszym chrze¶cijañskim ¿yciu. Historyczne ¿ycie ka¿dego z nas rozpoczyna siê od relacji. Na pocz±tku by³a relacja. Ka¿dy cz³owiek rozpoczyna ziemskie ¿ycie od symbiotycznej relacji z matk±.
Kim by³a i jaka by³a matka Wincentego Pallottiego? Biografowie Pallottiego przekazali o niej wiele informacji. Magdalena Rossi – Pallotti by³a rzymiank±. Na jej po¶miertnym ...
|
|
Czytaj ca³o¶æ
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 14 z 16 |
|
|