|
Zdać się na opatrzność Bożą |
Tołoczyn jest miastem powiatowym, liczącym ok. 12 tys. mieszkańców. Większość to Białorusini i Rosjanie. Polaków jest niewielu i bynajmniej nie mówią po polsku, ale raczej lokalną gwarą, która jest mieszanką języka białoruskiego i rosyjskiego.
Jak powiedziała pewna pani: „Miasto powiatowe, a 2 czy 3 osoby potrafią mówić po białorusku”. Msza św. jest sprawowana w języku białoruskim, a kazania głoszone po białorusku lub po rosyjsku – zależnie od woli mówiącego.
Pracuję tam od roku, bo wyniknęła taka potrzeba. Otrzymałem pozwolenie na pobyt i pracę. Czuję się jeszcze trochę pod obserwacją. Ludzie potrzebują czasu, by się przyzwyczaić, zaufać i otworzyć się, by móc mówić o pewnych sprawach.
Kościół w Tołoczynie ma ponad 200 lat. Wcześniej był tam jakiś magazyn. Bodaj w 1983 r. chciano go wysadzić, ale zrezygnowano, bo zbyt blisko są budynki mieszkalne.
Kościół został wyczyszczony i pomalowany. Jest nieogrzewany – bardzo zimny i wilgotny. W niewielkich pomieszczeniach przy kościele nie da się zimą prowadzić żadnych spotkań. Pozostaje wiosna, lato i część jesieni.
Między innymi dlatego budujemy plebanię. Chcemy zrobić w niej kaplicę, żeby zimą... |
|
Czytaj całość
|
|
Komunikat Dzieła Pomocy Ad Gentes |
|
20 marca 2011 roku (II niedziela Wielkiego Postu) przypada kolejny Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z misjonarzami, którego widocznym efektem jest także zbiórka pieniężna we wszystkich parafiach na rzecz polskich misjonarzy. Dzieło Pomocy „Ad Gentes” przy Konferencji Episkopatu Polski, zajmujące się statutowo współpracą z polskimi misjonarzami, będzie przekazywać te środki na realizację misyjnych projektów.
W związku z tym pragniemy Państwa poinformować, iż celem Dzieła Pomocy „Ad Gentes” jest:
- wspieranie polskich misjonarzy Kościoła katolickiego w realizacji ich misji;
- wspieranie działalności charytatywnej, społecznej i kulturowej na terenach misyjnych;
- gromadzenie i upowszechnianie informacji o działalności polskich misjonarzy;
- animacja misyjna w Polsce.
Finansowane projekty można podzielić na 4 grupy:
a) ogólne – związane z działalnością ewangelizacyjne, budowa i utrzymanie miejsc kultu (kościoły i kaplice), Misji i ośrodków duszpasterskich, kształcenie katechistów, działalność duszpasterska na parafii – misji;
b) medyczne – związane z działalnością na rzecz ochrony zdrowia i ludności, budowa, utrzymanie i prowadzenie szpitali, ośrodków zdrowia, aptek, a także zakup... |
|
Czytaj całość
|
|
Rozmowa z br. Michałem Szczygiołem SAC, misjonarzem w Meksyku |
R. – Przyjechał Brat na pierwszy urlop. Jak minęły te 2 lata w Meksyku?
Br. – Najciekawszy chyba był początek. W marzeniach nie wybiegałem za bardzo w wyobrażaniu sobie, jak to będzie. Chciałem jak najszybciej nauczyć się języka i dojść do tego, o czym mówili starsi misjonarze: Nie można się zamknąć na ludzi. Twój pokój nie może być twoim schronieniem. Musisz iść do ludzi i rozmawiać – na targu, na spotkaniu z jakąś rodziną lub grupami. Cokolwiek byś nie robił – rozmawiaj, cały czas rozmawiaj. Bądź dla ludzi i nie wstydź się, że będziesz się mylił. To jedyny sposób, żeby w miarę biegle nauczyć się rozmawiać w jakimkolwiek języku.
A początek… Przyleciałem w sierpniu, nocą. Padał deszcz i niewiele mogłem zobaczyć, kiedy przełożony, ks. Grzegorz, wiózł mnie do Tenango del Aire. Rano z trudem uzmysłowiałem sobie, że już jestem w Meksyku. Zaledwie minęła doba, kiedy byłem jeszcze w kraju, a tu już Bienvenido Mexico.
Pierwsze doświadczenie językowe miałem na lotnisku, kiedy starałem się rozmawiać, jak mi się wydawało – po hiszpańsku, z... |
|
Czytaj całość
|
Od strony biologicznej WODA jest bardziej potrzebna dla żywego organizmu niż pokarm. Odwodnienie jest groźniejsze niż głód.
Z dziecinnych lat pamiętam opowieść mojego Chrzestnego, który ok. 20 sierpnia 1939 r. eskortował pocztę z Radomia do Gdyni. Jechali pociągiem. I chociaż „lux-torpeda” w tamtym czasie kursowała między Warszawą a Gdańskiem w czasie 2 godzin 55 minut, ta podróż zajęła im tydzień. To był bardzo niespokojny czas. Głód, brak snu... Kiedy powrócił do domu, wypił tylko kilka kubków zimnej wody, pochodzącej z 20 metrowej, kamiennej studni i położył się spać. Dopiero po 30 godzinach wstał i poprosił o jedzenie...
I mnie takie uczucie nie było obce, gdy pracowałem w PNG. Niekiedy wypływając na patrol, który z różnych przyczyn się przedłużał, wracałem padnięty i wycieńczony już po zapadnięciu zmroku – piłem wtedy dużo deszczowej wody i „padałem” spać, nie myśląc nawet o jedzeniu czy przygotowaniu posiłku. Dopiero rano szukałem czegoś do jedzenia.
Wiele razy miałem takie sytuacje – nie jest mi więc obce uczucie braku wody w organizmie i osłabienie, które jest tego efektem... W czasie ataków malarii nie było możliwe... |
|
Czytaj całość
|
|
Nowy kapłan - ks. Adenilson |
W sobotę26 lutego pallotyńska rodzina z Regii Matki Bożej Miłosierdzia w Rio de Janeiro spotkała się na celebracji święceń kapłańskich diakona Adenilson Gomes Moreira SAC.
Dk. Adenilson, znany jako Tetei, przyjął sakrament święceń w stopniu prezbiteriatu w swojej rodzinnej parafii Matki Bożej Różańcowej z Fatimy w Itaperunie. Na uroczystość święceń przybyli księża pallotyni z przełożonym regionalnym ks. Jarosławem Chmieleckim SAC, klerycy, rodzina oraz przyjaciele z pallotyńskich parafii w Rio de Janeiro, Niteroi i Itaperuny. Uroczystej Eucharystii przewodniczył biskup diecezjalny z Campos dos Goytacazes Roberto Gomes Guimarães.
Pallotyńska wspólnota...
|
|
Czytaj całość
|
| «« start « poprz. 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 96 - 100 z 527 | |
|
|
Odwiedziło nas 1811116 Odwiedzających
|
|