Z zupą przez rzekę

W Novo Airao od listopada ubiegłego roku dzieci z Pastoral da Crianca otrzymują zupę w naszym centrum parafialnym. Stwierdziliśmy, że w mieście jest 250 rodzin, które mają dzieci w wieku przedszkolnym, ale nie mają żadnych środków na ich utrzymanie.

Dzieci w wieku szkolnym otrzymują posiłki w szkole, ale młodsze nie mają takiej możliwości. Aby im pomóc zbudowałem kuchnię przy szkole, która jest w pobliżu naszego domu. Tam od poniedziałku do piątku przygotowujemy zupy dla tych rodzin. Każdego dnia przychodzą starsze dzieci albo rodzice, którzy zabierają zupę dla małych dzieci.

Jest grupa dzieci mieszkających po drugiej stronie igarape. Zauważyłem, że dzieci przychodzą mokre, ociekające wodą.

Zapytałem, dlaczego są takie mokre. Powiedziały, że przepływają przez igarape.
– Jak wracacie z zupą?
– Wpław.
– A jak sobie radzicie z garnkiem zupy?
– Trzymamy w jednej ręce, a drugą płyniemy.

Poszedłem zobaczyć – faktycznie tak jest. Już miałem...

Czytaj całość
 
Przedstawienie

Wśród papuaskiej młodzieży dużym problemem jest nadużywanie alkoholu i narkotyków. W rejonie, w którym pracujemy, uprawiana jest marihuana. Państwo wprawdzie zakazuje tego procederu, ale nikt nie niszczy upraw, nikt nie kontroluje, co rośnie na polach.

Podobnie jest z alkoholem – niby utrudnia się jego nabycie, ale jest wytwarzany metodą domową, prawdopodobnie przekazaną przez białych.

O tych problemach mówiło przedstawienie przygotowane przez dziewczyny w Romie z okazji święta parafialnego.
Dziewczyny przebrały się za mężczyzn: długie spodnie, koszule, czapki i starały się pokazać, co jest przyczyną takiej sytuacji, akcentując jednocześnie wagę problemu.

Kilka z nich stoi obok siebie z butelkami piwa...

Czytaj całość
 
O Hilldzie, wężu, śmierci i sangumie

Na imię miała Hilda, a zmarła po ukąszeniu jadowitego węża. Podobne problemy mają miejsce przy śmierci wielu ludzi.

Najpierw zaniedbanie choroby i brak pomocy choremu, później, gdy chory umrze – wielki płacz, żal, nagle jest pomoc, pieniądze, wszystko... dla zmarłego.
Następnie zazwyczaj wioskowy pogrzeb, żałoba, odszkodowanie, a przede wszystkim szukanie sangumy czyli tego, kto spowodował śmierć. Wzajemne obwinianie się i „duchowy strajk”, czyli pretensje do Pana Boga.

Hilda skończyła swoją edukację na drugiej klasie. Zamiast chodzić do szkoły pomagała rodzinie w biznesie kakaowym. Przy tym ukąsił ją wąż.
Rodzice, jak w wielu przypadkach, tłumaczyli się, że nie mają pieniędzy na edukację dzieci.
Ojciec Hildy pracuje w prywatnym przedsiębiorstwie w najbliższym miasteczku (Maprik), a mama zajmuje się domem i ogrodem, ale często – według sąsiadów – ulegała pokusie gry w karty (to taki lokalny hazard, obok bingo), marnując pieniądze.

Gdy wąż ukąsił Hildę w nogę, ta powiedziała o tym mamie, ale na początku myślano, że to nic poważnego. Później, gdy dziewczynka zaczęła mdleć, matka zabrała ją do katolickiej kliniki oddalonej od wioski około 1,5 km.
W przypadku ukąszenia, chory powinien być niesiony przez innych, gdyż w przeciwnym wypadku trucizna działa bardzo szybko. Niestety, nie było chętnych do pomocy, wszyscy ...

Czytaj całość
 
Nienasycona chęć posiadania więcej

Gdzie jest granica „potrzeb” ziemskich człowieka?

Mieć! Mieć zawsze więcej, niż się ma teraz! Ten ciągły niedosyt „miecia” wywołuje nieustanne niezadowolenie, pożądanie... bardzo niezdrową rywalizację pomiędzy ludźmi...

Człowiek ciągle gromadzi, nie zastanawiając się, czy coś z tego będzie mógł zabrać „na drugą stronę”, a nawet czy to nie utrudni mu tego przejścia. Nie myśli nawet przez chwilę, że prawdziwą wartością jest odczytywanie w naturze ludzkiej szlachetnych dążeń i ich popieranie, „…że nic oprócz ducha nie jest godne podziwu i że wobec jego wielkości nic nie jest wielkie”.

Czemu jest tyle „oddaleń” człowieka od człowieka? Bo zazdrość – jeden z czynników chciwości – jest większa niż miłość, przyjaźń...

Chciwość ma też swoje ścisłe powiązania z pychą... z chęcią, by „patrzeć z góry” na innych. Chciwość była i jest „motorem”:
– niewolnictwa i przemocy,
– wojen i morderstw, – wszelkich przejawów grabieży i złodziejstwa,
– wyłudzeń i oszustw,
– niszczenia uczuć ludzkich.

Ileż to nieszczęść spłynęło na ludzkość...  

Czytaj całość
 
Dzieciątko Jezus Lekarz

Gmina Kordoba, należąca do stanu Veracruz, znajduje się w południowo – zachodniej części Republiki Meksykańskiej. Mieszkańcy zajmują się przede wszystkim rolnictwem.

Głównymi uprawami rolniczymi są: kukurydza, trzcina cukrowa i kawa. Ten ostatni produkt jest najbardziej rozpoznawalnym tak w skali krajowej, jak i międzynarodowej. Można wiele opowiadać o smakach kawy. Są bardzo różne – od bardzo delikatnego, aż do bardzo mocnego – zaspokajają wszelkie gusta.
Produkcja kawy jest tak duża, że można robić licor  z kawy, smaczne ziarenka palonej kawy w polewie czekoladowej, ciasteczka itp.

W Cordobie istnieje La hacienda de los arcos zwana inaczej Los portales de Kordoba, która w czasie rewolucji meksykańskiej służyła jako miejsce spotkań rewolucjonistów – miejsce odpoczynku, pielęgnowania zranionych i przegrupowania oddziałów. W tej haciendzie podpisano także kilka traktatów rewolucyjnych. Obecnie La Exhacienda...

Czytaj całość
 
««  start « poprz. 161 162 163 164 165 166 167 168 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 801 - 805 z 840
http://www.horyzonty.misjesac.pl/help/screen.html