|
Podziękowanie dzieci z Amazonii |
|
W naszym Centrum Nuestra Senhora Auxiliadora z zup wydawanych przez kuchnię prowadzoną przez Pastoral da Crianca (Duszpasterstwo Dziecka) korzysta spora grupa dzieci.
Możliwość pomocy z naszej strony zależy od tego, co otrzymamy od ludzi. Nasza parafia jest bardzo biedna, toteż mniejsze są możliwości wzajemnej pomocy.
Ze słowami wdzięczności przedstawiam Wam, Drodzy Czytelnicy, rysunki naszych dzieci, stanowiące ich podziękowanie za to, że dzięki Waszej pomocy mogą otrzymywać zupy.
My wszyscy tutaj pamiętamy o Was w modlitwie. Sądzę, że z pomocą Państwa modlitwy i gestów dobrej woli wiele będziemy w stanie dokonać.
Pozdrawiam wszystkich Współpracowników Misyjnych i Czytelników „Horyzontów”
Ks. Jan Sopicki SAC, Amazonia |
|
Apostoł Bożego Miłosierdzia |
|
Mam łaskę od 16 lat pracować w dalekiej, pięknej i egzotycznej Brazylii. Od roku pracuję w parafii Bożego Miłosierdzia w Rio de Janeiro.
Jest to jedyna parafia i kościół w archidiecezji pod tym wezwaniem. Liczy 7 milionów mieszkańców. W maju bieżącego roku obchodziliśmy jubileusz 25-lecia jej założenia.
Założycielem, budowniczym kościoła i organizatorem wspólnoty parafialnej jest ks. Tadeusz Korbecki SAC. Ks. Tadeusz budowę kościoła i organizację wspólnoty parafialnej zaczął w 1983 r. Zawierzając prace Bożemu Miłosierdziu, przy współudziale ludzi, zbudował duży kościół z centrum pastoralnym oraz domem parafialnym.
Podczas obchodów 25-lecia parafii miałem możliwość zauważyć ogromną wdzięczność parafian dla ks. Tadeusza. Parafianie wspominają go z wielkim szacunkiem i podziwem, wielu z nich, dzieląc się ze mną swoimi wspomnieniami, mówiło mi, że jest to świątobliwy kapłan.
Ks. Tadeusz jest zafascynowany Bożym Miłosierdziem, od samego początku. Organizował nową parafię wokół tajemnicy... |
|
Czytaj całość
|
|
Obfite deszcze w ostatnich miesiącach stały się powodem nieszczęść w różnych miejscach Brazylii.
Największe straty mają miejsce na południu kraju w stanie Santa Catarina, gdzie zginęło ponad 100 osób, a ogólna liczba poszkodowanych sięgnęła 1,5 miliona. W ostatnich dniach ulewne deszcze spowodowały powodzie w stanie Minas Gerais i Rio de Janeiro.
Wśród poszkodowanych miast znajduje się również Itaperuna, gdzie mamy trzy parafie. Największe straty są w parafii św. Benedykta Czarnego, gdzie proboszczem jest ks. Zbigniew Lewandowski SAC. Około 10 tysięcy parafian zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Najbardziej ucierpiały dzielnice Frigorifico i Niteroi.
Biuro parafialne oraz parter domu jest zalany. Po ulicach mogą poruszać się tylko wysokie ciężarówki i łódki. W dzielnicy Frigorífico woda weszła już do kaplicy św. Rity, mimo tego przy tej kaplicy wydawana jest zupa dla powodzian.
Najbardziej niepokojący jest fakt, że woda ciągle się podnosi.
Ks. Artur Karbowy SAC
|
|
Nie ma lepszego symbolu przedstawiającego braterstwo, zjednoczenie wszystkich jak arrastão – wyciąganie sieci. Sieć, której długość może osiągać 200 m jest rzucana w morze przez dwóch lub trzech rybaków (jednym z nich jest właściciel sieci.
Czynność ta nie jest trudna, ale wyciągnięcie sieci pełnej ryb bynajmniej łatwe nie jest. Toteż ta niewielka grupka rybaków prosi ludzi, znajdujących się na plaży, aby pomogli. To wspaniały widok: wszyscy, ochotniczo zjednoczeni, ciągną jedną linę – świadomi, że samotnie nie są w stanie sprostać zadaniu. Zjednoczenie jest siłą, pozwalającą wyciągnąć sieć na plażę.
Zjednoczenie sił do wykonania wspólnie trudnej pracy stało się symbolem projektu „Arrastão contra a fome” (w wolnym tłumaczeniu: Wspólnymi siłami przeciw głodowi). Celem projektu jest przezwyciężenie głodu w Regionie Oceanicznym Niterói. Region ten w latach 80 i 90 przeżył duży przyrost demograficzny (migracje) – powiększył się rejon favel, powstało wiele domów... |
|
Czytaj całość
|
|
Nieskończony jest Bóg w swoim miłosierdziu |
|
Jak deszcz wiosenny minął tydzień mojego pobytu w Korei Południowej. Deszczem mnie pożegnała Polska, pochmurną zaś – a dzisiaj nawet deszczową – pogodą witała mnie Korea.
Nieskończony jest Bóg w swoim Miłosierdziu. To, co dla mnie przygotował przerosło moje najśmielsze wyobrażenie o kraju, ludziach, a przede wszystkim wspólnocie, którą tu zastałem. Kultura, ludzie, jedzenie, stroje, ulice – niby odmienne, a jednak tak bardzo normalne. I choć poznaję i uczę się ludzi, to jednak nie zapominam, że przyjechałem tu ze względu na Chrystusa, który mnie zechciał tu mieć, bym uświęcając, siebie przyprowadził do zdrojów Jego Miłosierdzia tych, którzy Go nie znają albo oddalili się od Niego ze względu na nieznajomość.
O tym jednak nie sposób tu zapomnieć. Skręcając z głównej arterii (prowadzącej do największego kościoła w Azji – p. w. św. Jana Ewangelisty), zaraz pomiędzy salonem Lexusa a pięknym parkiem sosnowym, w wąziutką uliczkę Bundang-dong, po przejechaniu dwóch przecznic, można dostrzec (nawet będąc nieuważnym obserwatorem) dom z dwu i pół metrowej wielkości figurą Jezusa Miłosiernego, witającego i zapraszającego wymownym gestem dłoni wszystkich do Oazy Jego Miłosierdzia. Ten, kto wie, że dom jest nieustannie otwarty przychodzi... |
|
Czytaj całość
|
| «« start « poprz. 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 361 - 365 z 527 | |
|
|
Odwiedziło nas 1811118 Odwiedzających
|
|