Modlimy się za misje - Droga Krzyżowa

Panie Jezu, pragnę myślami przejść Twoją drogę krzyżową. Proszę, pomóż mi, bym jak najgłębiej wniknął w to, co przeżywałeś z miłości ku mnie, bym jeszcze bardziej Cię ukochał.

Spraw, by wszystkie dzieci na całym świecie dowiedziały się o Twojej miłości, by każde mogło z wdzięcznością mówić do Ciebie – Panie Jezu, dziękuję Ci, że mnie ukochałeś i zbawiłeś.

I. Pan Jezus na śmierć skazany.
Panie Jezu, gdy usłyszałeś na siebie wyrok „Na krzyż z Nim”, pewnie zadrżałeś ze strachu. Ale nie sprzeciwiałeś się. Milczałeś. Nie mogę pojąć Twojego zachowania... wiem jednak, że zgodziłeś się cierpieć z miłości ku mnie, ku moim bliskim, znajomym, a także tym, których ja nie znam, którzy żyją daleko ode mnie, którzy nawet jeszcze nie wiedzą, że ich wybawiłeś.
Panie Jezu, proszę Cię, spraw, by każde dziecko dowiedziało się o tym, że je kochasz, że ma w niebie wspaniałego Ojca, który troszczy się o niego.

II. Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.
Panie Jezu, wziąłeś na swoje ramiona krzyż. I tym razem nie buntowałeś się, Macach był bardzo ciężki, haniebny, niesprawiedliwy. Udałeś się w stronę góry Kalwarii.
Proszę Cię, Panie Jezu, bym umiał tak jak Ty, w milczeniu znosić wszystkie...

Czytaj całość
 
Rozmowa z ks. Krzysztofem Sopickim SAC, misjonarzem w Brazylii - ciąg dalszy z poprzedniego numeru
R. – Z tego co mogłam zauważyć w opowiadaniach Księży wynika, iż dla Brazylijczyków bardzo duże znaczenie ma bezpośredni kontakt z księdzem.

K. – Tak. Brazylijczycy bardzo sobie cenią bezpośredni kontakt z księdzem i całą oprawą liturgiczną. Mamy duszpasterstwo pierwszego kontaktu. Przy każdych drzwiach kościoła stoją ludzie w specjalnych strojach, którzy witają przychodzących na Mszę św. i dają materiały pomocnicze. Potem w kościele wskazują też wolne miejsca. Wierni bardzo sobie cenią te kontakty. Ksiądz też, jeśli tylko ma możliwość, stara się o taki kontakt, choć jest to trudne, jeśli Msze św. są jedna po drugiej. Przez cały tydzień w kościele spotykają się różne grupy.

R. – Czy indywidualne osoby szukają kontaktu z księdzem, żeby porozmawiać o swoich problemach?

K. – Tak. Bardzo dużo ludzi nie tylko przychodzi do spowiedzi, ale też szuka kierownictwa duchowego. Umawiają się też w tygodniu. Chcą porozmawiać o swoich problemach. Często odwiedzamy chorych, mamy żywy kontakt ze starszymi.

W Brazylii raczej rzadko mają miejsce pogrzeby katolickie. Pogrzeb zwykle jest tego samego dnia lub następnego przed południem, jeśli chory umrze po południu. Jest niemożliwe, żeby ksiądz mógł pójść na te pogrzeby. Jeżeli ktoś jest zaangażowany w Kościele, wtedy Ksiądz idzie do kaplicy cmentarnej. Zgodnie z tutejszą tradycją dopiero 7 dnia po śmierci jest zamawiana Msza św. w intencji zmarłego. Wtedy jest zapraszana rodzina, by modlić się w jego intencji. Rzadko są Msze św. indywidualne. Taka sytuacja wiąże się też z brakiem księży.

Ksiądz systematycznie...

Czytaj całość
 
List z faveli w Rio de Janeiro

W nr 43 (2/2008) „Horyzontów Misyjnych” zamieszczona została rozmowa, w której opowiadałem Państwu o mojej parafii na faveli w Rio de Janeiro, o trudnych warunkach życia ludzi i podejmowanych formach pomocy dla nich.

Stale potrzebna jest pomoc charytatywna w jedzeniu dla najbardziej potrzebujących, którą możemy realizować w ramach pomocy ze strony innych ludzi czy niektórych zakładów pracy.
Oprócz systematycznej pomocy staramy się też w okresie świątecznym przygotować paczki z żywnością, odzieżą i zabawkami dla dzieci.

W Brazylii rok szkolny rozpoczyna się w marcu – i to znowu troska dla nas, by zapewnić dzieciom z najbiedniejszych rodzin podstawowe artykuły szkolne.

Prowadzimy przy parafii zajęcia kulturalne dla dzieci, ale pomieszczenia wymagają natychmiastowego remontu – przecieka dach, na ścianach pojawia się pleśń.

Remontu wymaga także kościół. Przede wszystkim potrzebna jest wymiana dachu. W pięknych kiedyś...

Czytaj całość
 
Stacje Drogi Krzyżowej przy domach ludzi chorych  Manaus

W parafii Matki Bożej Chwalebnej w Manaus, stolicy brazylijskiej Amazonii, gdzie pracują polscy pallotyni, w okresie Wielkiego Postu od wielu lat w każdy piątek odprawiana jest Droga Krzyżowa na ulicach miasta. Jest to jedna z nielicznych parafii brazylijskich, która ma tradycję sprawowania tego nabożeństwa w takiej formie.

„W ten sposób każdy z mieszkańców parafii może ujrzeć we własnych cierpieniach zbawcze cierpienie Chrystusa” - mówi proboszcz parafii, ks. Stanisław Krajewski SAC.
Poszczególne stacje Drogi Krzyżowej ustawiane są przy domach katolickich rodzin. Kiedy na trasie przejścia znajduj się dom, gdzie mieszka osoba starsza lub chora, właśnie przy tym domu odbywa się rozważanie kolejnej stacji Drogi Krzyżowej. Mieszkańcy domu z wielką radością przygotowują ołtarzyk i uczestniczą we wspólnej modlitwie wielkopostnej.

Parafia Matki Bożej Chwalebnej obejmuje nie tylko asfaltowe ulice, przy których mieszkają przedstawiciele średniej klasy społecznej, ale również igarape - tam domy z desek zbudowane są na drewnianych palach stojących w korycie rzeki, które ...

Czytaj całość
 
Tego się nie da zapomnieć
Rozmowa z s. Rafałą Raś, pallotynką, misjonarką w Afryce

R. – Siostra jest jedną z pallotynek, które podczas wojny w Rwandzie, nazywanej też „wielką rzezią”, zajmowały się ewakuacją dzieci z prowadzonego przez Siostry sierocińca. Jaki był dalszy los tych dzieci?

S. – Dzieci, które zostały wywiezione przez nas, pallotynki z Rwandy, zostały przyjęte przez Czerwony Krzyż i udzielono nam azylu. Trzeba było wszystkim dzieciom wyrobić dokumenty. My też wyjechałyśmy bez żadnych dokumentów. Jak nas wywożono, nie wiedziałyśmy, że polecimy tak daleko, do Francji. Myślałyśmy, że wywiozą nas do jakiegoś sąsiedniego kraju i jak się to wszystko skończy, wrócimy. Razem z dziećmi wyjechało z Rwandy ok. 30 osób jako personel pomocniczy – „pakowałyśmy” do samolotu, kogo tylko mogłyśmy.

Później oferowano tym dzieciom osobny budynek, zamek, gdzie można było kontynuować pracę z nimi. Przy dzieciach były nasze siostry, a także personel francuski. Dzieci uczyły się języka francuskiego i odpowiednio do wieku zostały skierowane do różnych szkół. Malutkie dzieci i niemowlęta pozostały w domu. Były zawsze pod dobrą opieką wychowawczą, a także lekarską. Został również przydzielony ksiądz kapelan, który odprawiał codziennie Mszę Świętą i udzielał lekcji religii. Wielu ludzi ofiarnie pomagało i dzieciom naprawdę dobrze się powodziło. Nauczyły się też pięknie języka francuskiego.

Wiele osób starało się, by te dzieci poszły do adopcji do rodzin francuskich. Było dużo rodzin, które chciały tym dzieciom pomóc i wszystkie mogły zostać adoptowane. Jednak po 3 latach państwo rwandyjskie...

Czytaj całość
 
««  start « poprz. 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 321 - 325 z 527