|
Odpust św. Angelo w Novo Airăo |
5 maja z wielką radością celebrowaliśmy we wspólnocie parafialnej w Novo Airão święto naszego patrona - świętego Angelo. O godzinie 17.00, kiedy po raz trzeci zabrzmiały dzwony, rozpoczęła się procesja ulicami miasta.
Śpiewając, modląc się, niosąc zapalone świece, wznosząc okrzyki na cześć naszego patrona, którego figura w odświętnie przystrojonym stojaku niesionym przez mężczyzn z naszej wspólnoty prowadziła procesje. Wiele osób zatrzymywało się, aby z zachwytem zobaczyć procesję, która z każdym zakrętem powiększała się.
O 18.30 weszliśmy do kościoła, aby rozpocząć celebrację Mszy św. Kościół był pięknie przystrojony kwiatami - wszystko przygotowane z miłością i oddaniem! Młodzieżowy zespół prowadził śpiewy. Czterech księzy koncelebrowało Mszę Świętą: ks. Artur Karbowy SAC – nasz proboszcz, ks. Józef Maślanka SAC, ks. Stanisław Krajewski SAC i ks. Jarosław Piasecki. Dwaj ostatni księża... |
|
Czytaj całość
|
|
Wielki Piątek i Niedziela Miłosierdzia Bożego List z PNG |
Przygotowań przedświątecznych było wiele, bo oprócz naszych świat w parafii w tym roku mieliśmy liturgię Wielkiego Piątku dla całego miasta, a tam trzeba było wszystko zorganizować i dowieść, bo zwykle wszystko odbywa się na pustym polu niedaleko kościoła na Wewak Hill.
Dzień celebracji wielkoczwartkowej był bardzo gorący, a noc nie okazała się chłodniejsza, bo gdy o 11 szedłem do lóżka było 31 stopni. W nocy rozszalała się silna burza z ulewnym deszczem i piorunami, także o spaniu można było tylko pomarzyć. Na dodatek, jakby tego było mało, przyszli złodzieje, o czym mieliśmy się dowiedzieć dopiero rano, bo w czasie błyskawic i piorunów ani ja ani Janusz nie słyszeliśmy ludzi próbujących ukraść nam samochód, a gdy im się to nie udało wybili szybę. Zobaczyliśmy to dopiero rano, kiedy wyprowadzałem samochód. Było to bardzo przykre i tylko dodało ciężaru do zaczynającego się trudnego dnia. Z drugiej strony był to Wielki Piątek, więc nie można było za bardzo narzekać, bo przecież Chrystus dźwigał dużo więcej.
Nasi ludzie stanęli na wysokości zadania i zjawili się w dużej liczbie. Samochód, który miał wszystko przetransportować też przyjechał na czas, więc ruszyliśmy. Na Wewak Hill okazało się, że po burzy nie ma prądu, bo jakieś... |
|
Czytaj całość
|
|
Czas, który przestałem mierzyć zegarkiem... |
Jeszcze niedawno zacząłbym tę refleksję przypomnieniem, że od czasu mojego przylotu do Korei Południowej minęło już (albo dopiero) półtora roku, a czas, który przede mną, wciąż nie jest przez nikogo z ludzi, a tym bardziej przeze mnie określony.
Cieszę się również faktem – że jeszcze przed pierwszym urlopem, który jak stali Czytelnicy „Horyzontów” dobrze wiedzą, dla pallotyńskich misjonarzy przypada co dwa lata i trwa dwa miesiące – miałem możliwość przyjazdu do Polski na Kapitułę Prowincjalną, która jest najważniejszym wydarzeniem dla każdej Prowincji i odbywa się co trzy lata. W trakcie tych kilkunastu dni spędzonych w Polsce, usłyszałem wiele ciepłych słów od Was – Czytelników „Horyzontów”, szczególnie od tych nieustannie oczekujących nowości z Korei.
Jak już wiecie mija dwadzieścia lat pobytu polskich pallotynów na ziemi koreańskiej – palcówki i działalności tak różnej od innych placówek misyjnych na całym świecie.
Jak ci tam jest, jacy są ludzie, jakie prowadzą życie religijne, czy już masz dosyć, kiedy wracasz, czy jest sens tam być skoro w Polsce coraz gorzej z powołaniami i utrzymaniem parafii? Te i tym podobne pytania słyszę...
|
|
Czytaj całość
|
Posługę kapelana podjąłem w czwartym roku naszego pobytu w Korei – w szpitalu św. Wincentego á Paulo. Ten największy w diecezji Suwon katolicki szpital prowadzą Siostry Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo.
Należy on, wraz z siedmioma innymi szpitalami i Wyższą Szkołą Medyczną, do Katolickiego Centrum Medycznego. Oprócz pracy w szpitalu odprawiałem Msze Święte dla Sióstr, które tuż obok miały swój Dom Generalny.
Posługa moja przypadła na czas prac związanych z budową nowego szpitala czyli przebudową starych i budową nowych budynków, oraz wielu innych trudności i wyzwań. Podczas szczególnego natężenia prac słyszeliśmy czasem, nieskorych do narzekań Koreańczyków jak mówili, że trzeba mieć „niezłe zdrowie”, aby tu się leczyć. Dla nas jako pallotynów prace budowlane okazały się korzystne, gdyż przy okazji Siostry zgodziły się na rozbudowę domu kapelana, który przez jakiś czas wynajmowaliśmy jako naszą siedzibę.
W pracy szpitalnej pomagały mi... |
|
Czytaj całość
|
|
Urodziny św. Wincentego Pallottiego |
Tegoroczne urodziny św. Wincentego Pallottiego były obchodzone w Novo Airão w sposób odmienny od pozostałych.
Od pół roku na terenie naszej parafii został otwarty między zakonny dom sióstr. Obecnie przebywają w nim cztery siostry z trzech zgromadzeń: dwie „błękitne siostry z Castres” oraz salezjanka i dominikanka z Monteils. Jak się okazało dominikanki z Monteils i pallotyni wspominają swoich założycieli w tym samym czasie - 21 kwietnia pallotyni obchodzą rocznicę urodzin Ojca Wincentego, a dominikanki rocznicę urodzin dla nieba swojej założycielki matki Anastasie.
Aby przybliżyć szerszemu gronu parafian te dwie postacie zorganizowaliśmy trzydniowe obchody, podczas których każdego dnia położony był akcent na biografię Założycieli, duchowość i rozwój dzieła. Trzy dni przebiegały pod ogólnym hasłem: „W teraźniejszości, pamiętając o przeszłości, spoglądać w przyszłość”.
Od poniedziałku do środy ks. Artur Karbowy SAC celebrował w różnych miejscach... |
|
Czytaj całość
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 31 - 35 z 376 | |
|
|
Odwiedziło nas 1209224 Odwiedzających
|
|