Ojcze nasz za kapłanów
Ojcze nasz, który jesteś w niebie,
Daj nam kapłanów według serca Twojego.
Aby sławione było Twoje imię,
Daj nam kapłanów według serca Twojego.
Aby przyszło Twoje Królestwo
Daj nam kapłanów według serca Twojego.
Aby spełniała się Twoja wola jako w niebie tak i na ziemi,
Daj nam kapłanów według serca Twojego.
Abyś dawał nam Chleb życia
Daj nam kapłanów według serca Twojego.
Aby gładzić nasze winy... |
|
Czytaj całość
|
|
Rozmowa z ks. Pawłem Koteckim SAC, misjonarzem w Papui Nowej Gwinei |
R. - Jest Ksiądz najmłodszym wiekiem i stażem misjonarskim wśród pallotynów w PNG. Na początek proszę o przypomnienie naszym Czytelnikom w jakich miejscach w PNG Ksiądz pracował.
K. - Jest u nas tradycja, że każdy „młodzik" odbywa najpierw przygotowanie do pracy misyjnej pod bacznym okiem tutora („mentora"). Tak było i w moim przypadku.
Na samym początku pojechałem do ks. Piotra Czerwonki do Ulupu, gdzie poznawałem początki języka pidgin. Do teraz pamiętam jak przed Bożym Narodzeniem, bym mógł pomóc w spowiedziach, Piotrek uczył mnie na pamięć grzechów w języku pidgin. Byłem tam prawie 2 miesiące.
Następne 2 miesiące spędziłem w Boram, gdzie razem z br. Januszem Namyślakiem mieliśmy pieczę nad parafią Boram. Następnie u ks. Krzyśka Morki w Turingi doświadczałem przyjemności i trudności jazdy motorem/samochodem po buszowych drogach, a tuż po jego wyjeździe na urlop sabatyczny opiekowałem się jego parafią.
Następnie spędziłem piękne 3 lata jako proboszcz w parafii Boram, a obecnie od dwóch lat doświadczam uroków życia na wyspach.
R. - Czy poszczególne środowiska bardzo różnią się od siebie? Czy wymagają od kapłana różnego podejścia?
K. - Każde miejsce, w którym pracujemy, mimo iż są to ci sami ludzie: obywatele Papui Nowej Gwinei, różni się od pozostałych i to znacznie. Dla mnie największym problemem, do którego musiałem się przyzwyczaić było, iż swoich parafian na wyspach widzę raz w miesiącu podczas wizyt w wioskach. I to nie z powodu lenistwa, ale ze względu na ilość wiosek w parafii. Miesiąc ma 30/31 dni i to wystarcza, by odwiedzić... |
|
Czytaj całość
|
W jednym z polskich filmów, który nota bene bardzo lubię, podczas wywiadu pada niespodziewanie pytanie: „Powiedz mi, kim tak naprawdę jesteś, Panie N. N".
Trudno pisać o sobie samym, lepiej pisze się o innych, o swoich doświadczeniach czy też sytuacjach, których człowiek z premedytacją czy też przez czyste zrządzenie losu był świadkiem. Ale o sobie? Nigdy nie pisałem pamfletu na swój temat, więc proszę wybaczyć wszelkie uchybienia, które przez nieuwagę, nie z zamysłu, mogą się pojawić.
Mężczyzna, lat 35; 1,98 wzrostu. Wagę pominę. A tak naprawdę i przede wszystkim to kapłan od 10 lat, pallotyn. Swoją przygodę kapłańskiego życia rozpocząłem w polskiej parafii Międzyrzecz, gdzie spędziłem dwa piękne lata. Rok przebywałem w Szkocji w Livingston, gdzie pod bacznym okiem tutora, ks. Jurka Suszko SAC i nauczycieli ze Stevenson College stawiałem pierwsze kroki w języku angielskim oraz w pracy parafialnej, posługując się innym językiem niż polski. Przy okazji pozdrawiam gorąco wszystkich, moich dawnych parafian, z którymi dzieliłem radości i smutki.
Po tym przygotowaniu wyleciałem do Papui Nowej Gwinei, do której dotarłem... |
|
Czytaj całość
|
We wspólnocie boramskiej w PNG jestem od siedmiu lat. Moja praca - brata zakonnego - tutaj, w Pa-pui, jest zupełnie inna niż ta, którą wykonywałem w swoim ojczystym kraju. Zanim zacząłem samodzielną pracę, musiałem najpierw nauczyć się języka pidgin i poznać zwyczaje oraz kulturę miejscowych ludzi.
Po rocznym przygotowaniu przyszedł czas na rozpoczęcie pracy w parafii Boram. Ówczesny proboszcz, ks. Jacek, poprosił mnie o zajęcie się ministrantami. Po roku systematycznych spotkań i formacji było już trzydziestu ministrantów. Swoją wiedzę i umiejętności mieli możliwość pokazać podczas święceń kapłańskich w katedrze. Otrzymali sporo pochwał i zaproszenia na kolejne świecenia kapłańskie i diakonatu. To dodało im motywacji, by nie zaniedbywać naszych cotygodniowych spotkań formacyjnych. Raz w roku mają swoje rekolekcje i dni skupienia. Dzisiaj jest ich ponad sześćdziesięciu.
Od nowego roku będzie kolejny kurs dla ministrantów. Mam nadzieję, że chętnych nie zabraknie.
Do moich zadań należy też katecheza w więzieniu oraz w szkole średniej w Brandii. Katechezę w szkole średniej prowadzę dopiero od pięciu lat. Wykładam w dziesiątej klasie. Przychodzi młodzież z różnych parafii naszej diecezji - wiele osób nie bardzo zna katechizm. Powodem tego jest fakt, że katecheza w szkole podstawowej prowadzona jest przez nauczycieli świeckich, którzy czasami zaniedbują swoje wykłady.
Młodzież bardzo chętnie... |
|
Czytaj całość
|
|
Wielkopostna Kampania Braterstwa w Brazylii |
|
Od 1963 roku w okresie Wielkiego Postu w Brazylii odbywa się Kampania Braterstwa. Akcja, zorganizowana przez episkopat w Brazylii, ma na celu zwrócenie uwagi całego społeczeństwa na konkretny problem życia społecznego.
W poszczególnych latach tematem Kampanii były miedzy innymi zagadnienia związane z ochroną życia, sytuacją osób starszych, problem narkomani, przestępczości czy brakiem dostępu do wody. Tegoroczna Kampania nawiązuje do kryzysu ekonomicznego i odbywa się pod hasłem „Ekonomia i życie”, a jej temat zainspirowany jest słowami z Ewangelii św. Mateusza: „nie możecie służyć Bogu i mamonie”.
W różnych miejscach Brazylii odbywają się uroczystości związane z otwarciem Kampanii Braterstwa, które mają przyczynić się do tego, aby temat i jego problematyka był znany w jak najszerszym gronie.
Miało ono miejsce również w naszej pallotyńskiej parafii w Novo Airão. Mimo że jest to mała parafia, położona w sercu brazylijskiej Amazonii, jej mieszkańcy... |
|
Czytaj całość
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 5 z 327 | |
|
|
Odwiedziło nas 1059786 Odwiedzających
|
|